• Renault jako pierwszy masowy producent wdraża w swoich samochodach nowy system Android Automotive
  • Do samochodu zalogujemy się jak do nowoczesnego smartfona, dzięki temu łatwiej będzie odtworzyć wszelkie zapisane ustawienia i konfiguracje
  • O nowej generacji usług online i zestawów multimedialnych rozmawialiśmy z Ralucą Balan, odpowiedzialną w Renault za dział Connectivity & Multimedia

Tegoroczny salon samochodowy w Monachium. Premier niewiele, więc na każde z prezentowanych aut można wreszcie poświęcić więcej czasu. Trudno zatem nie skorzystać z okazji, by poznać bliżej zupełnie nowe Renault Megane, które jako pierwszy popularny model trafi na rynek z najnowszym systemem Android Automotive. Bliższe poznanie w moim przypadku jak zwykle zaczyna się od systemu multimedialnego i próby podłączenia smartfonów z Android oraz iOS. Wszystko działa całkiem płynnie (m.in. przeglądanie mapy), ale z CarPlay już nie jest tak różowo. W demonstracyjnym egzemplarzu próżno szukać regulacji audio w trybie samochodowym Apple'a.

Na reakcję obsługi stoiska nie trzeba długo czekać. Szybko przysiada się do mnie Raluca Balan, która w Renault ma bardzo odpowiedzialne stanowisko o dość wymownej nazwie — Connectivity & Multimedia Leader. Złośliwi mogą stwierdzić, że to do niej należy kierować wszelkie pretensje, gdy system multimedialny zawodzi. A w tej mierze dotychczasowe zestawy z rodziny R-Link nie słynęły z niezawodności. Teraz jednak ma być lepiej, dużo lepiej.

Renault — po TomTom czas na Google

Raluca Balan nie kryje, że minęły już czasy, kiedy Renault samodzielnie próbowało sił na rynku oprogramowania i zestawów multimedialnych. Po latach współpracy z TomTom Francuzi sięgnęli po jednego z największych graczy. Google, a ściślej Alphabet, stało się kluczowym dostawcą oprogramowania. Za urządzenia IVI, czyli tzw. hardware, dalej zaś będzie odpowiadać LG, a procesory dostarczy Qualcomm.

Prawdziwy amerykańsko-francusko-koreański miks oznacza sporo zmian w porównaniu z tym, co jest obecne montowane w Renault. Nowy OpenR Link bazuje na Android Automotive (ten zaś oparto o Android 10 dobrze znany ze smartfonów czy tabletów). Dla kierowcy oznacza to tyle, że wygląd i obsługa będzie bardzo zbliżona do tego, co znamy ze sprzętu mobilnego. Skorzystamy zatem z Asystenta Google'a, zdalnych aktualizacji oraz wygodnej obsługi jednym lub wieloma palcami oraz charakterystycznymi gestami, by np. powiększyć mapę nawigacji. Na tym nie koniec.

Obecność Android Automotive na pokładzie wiąże się w Renault z dostępem do sklepu Google'a z aplikacjami specjalnie przygotowanymi do użytku w samochodzie. Póki co jest ich wciąż niewiele (o czym najłatwiej przekonać się w Volvo z Android Automotive, które już są dostępne w salonach), ale z miesiąca na miesiąc sytuacja się poprawia. Cieszy, że po początkowych zapowiedziach Google wycofało się z pomysłu na ograniczenie dostępu do aplikacji nawigacyjnych. W Renault nie będziemy zatem skazani tylko na Google Maps. W sklepie pojawiły się już: Map Factor, TomTom oraz niezawodny słowacki Sygic (to jedyna na świecie aplikacja, która jest obecna na wielu platformach samochodowych). Raluca Balan przekonuje, że to dopiero początek.

Renault — aktualizacje Android Automotive raz na dwa lata

Sklep Google nie będzie jedyny. Renault ma w planach także własny, by wzorem marek premium korzystać z dodatkowych funkcjonalności samochodu. Niewykluczone, że aktywujemy np. dodatkowe funkcje poprawiające bezpieczeństwo. W Renault nie wyklucza się łączności Car2X, zdalnego sterowania samochodem czy kontroli rodzicielskiej. Wiele jednak zależy od regulacji prawnych, które mogą się okazać przeszkodą nie do pokonania na unijnym rynku.

Łączność z internetem oznacza korzyści nie tylko związane z bezpieczeństwem (powiązanie Android Automotive z asystentami kierowcy), ale i komfortem. Pokładowy tempomat skorzysta z informacji przechowywanych w internetowej chmurze i podczas jazdy uwzględni np. dane topograficzne. Wszystko po to, by podróżować wygodniej i oszczędniej. Dane topograficzne będą oczywiście aktualizowane tak jak i inne funkcje samochodu. Renault gwarantuje odświeżanie oprogramowania przez co najmniej pięć lat. W tym czasie można liczyć nie tylko na poprawki wykrytych błędów (dostępne raz na kwartał), ale także na nowsze wersje systemu Android. Pojawią się one jednak rzadziej niż w smartfonach. Duży pakiet aktualizacji Android Automotive będzie udostępniany raz na dwa lata.

Nadejście Android Automotive oznacza zmiany także dla miłośników elektromobilności. Nowe Renault Megane będzie pierwszym autem koncernu, w którym poprzez pokładowy zestaw multimedialny będzie można zamówić specjalny certyfikat stanu żywotności akumulatorów. Innymi słowy przy odsprzedaży używanego elektrycznego Megane pojawi się także fabryczny certyfikat baterii. Czy to będzie kusząca oferta?