• Większość programów w telefonach korzysta z danych udostępnianych przez duże firmy (Here, Inrix czy TomTom), które stale monitorują ruch drogowy
  • Wyznaczanie objazdów nie polega na omijaniu korków za wszelką cenę. Jeśli okaże się, że podróż trasą alternatywną potrwa dłużej niż postój w korku, to nawigacja nie zmieni trasy
  • W telefonie powinna być włączona transmisja danych, aby można było stale pobierać dane z internetu o ruchu drogowym

W każdą drogę (bez względu na to, czy jedziemy do pobliskiego sklepu, czy do kurortu na urlop) warto wybrać się z nawigacją z aktywną funkcją omijania korków. Program, który na bieżąco analizuje sytuację drogową, może nam pomóc wybrnąć z drogowej opresji. Wystarczy, że z odpowiednim wyprzedzeniem zaplanuje objazd (albo na ekranie zobaczymy korek), by uniknąć problemów, gdy na dobre utkniemy na drodze. Czasem możemy zaoszczędzić sporo czasu i nerwów.

Gdy jednak niemal całe miasto jest zatłoczone, to nawet najlepszy program niewiele pomoże. Niemniej pamiętajmy, że aplikacje różnią się między sobą, co oznacza, że nie każda poradzi sobie równie dobrze, czyli doprowadzi na miejsce z jak najmniejszym opóźnieniem. Programy różnią się nie tylko tym, jak prowadzą do celu, ale także jakością serwisów informacyjnych o ruchu drogowym. Choć wszystkie pobierają dane z internetu, to jednak pod względem szczegółowości różnice mogą być ogromne.

Wystarczy przejrzeć mapę z włączoną wizualizacją natężenia ruchu drogowego, by przekonać się, że najsłabsze programy wskazują ruch tylko na kluczowych drogach wyższych kategorii. Im lepsza aplikacja, tym więcej informacji także o mniejszych uliczkach, gdzie niekiedy można na dobre utknąć w godzinach szczytu. Na tym nie koniec. Im częściej i szybciej są aktualizowane dane o ruchu drogowym, tym lepiej. Wciąż bowiem zdarza się, że nawigacje wskazują korki, których już dawno nie ma!

Skąd pochodzą informacje o korkach

Większość programów w telefonach korzysta z danych udostępnianych przez duże firmy (Here, Inrix czy TomTom), które stale monitorują ruch drogowy. Dane o tym, gdzie pojawiają się zatory lub spowolnienie ruchu, pochodzą z systemów nadzoru drogowego (np. kamery, czujniki przy bramkach) oraz monitorowanych flot pojazdów. Niektóre firmy prowadzą także nasłuch na CB i współpracują np. z wybranymi korporacjami taksówkowymi. Źródłem danych o korkach są także nowsze samochody na stałe podłączone do internetu.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Moduł OBD II do monitoringu

Cennym źródłem danych są także użytkownicy aplikacji nawigacyjnych. Potentaci, tacy jak Google, korzystają również z funkcji lokalizacji w telefonach z Androidem, co w praktyce oznacza tyle, że użytkownik takiego smartfona jest również źródłem informacji o prędkości, kierunku i miejscu przemieszczania się.

Jak korzystać z mapy z funkcją podglądu ruchu drogowego?

Na tradycyjną mapę nakłada się kolorową siatkę, która stanowi wizualizację natężenia ruchu drogowego. Im ciemniejszy kolor tym wolniejsza jazda. Jeśli zatem większość ulic na mapie będzie podświetlona na czerwono lub wyróżniona czarnym kolorem, to znak, że mamy prawdziwy drogowy armagedon. W lepszych aplikacjach możemy także sprawdzić kierunki korków. Są one wskazywane strzałkami lub kolorowymi liniami umieszczonymi po odpowiedniej stronie drogi. Na tym nie koniec.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
AutoMapa CarPlay

Na dobrych mapach możemy zobaczyć także, gdzie się korek zaczyna i kończy. Dane są oczywiście przybliżone, ale w przypadku najlepszych firm coraz częściej bywają zaskakująco dokładne. 

Nie wszystkie korki można ominąć!

Wyznaczanie objazdów nie polega na omijaniu korków za wszelką cenę. Jeśli bowiem okaże się, że podróż trasą alternatywną potrwa dłużej niż postój w korku, to nawigacja nie zmieni trasy. Pamiętajmy także, że podróż objazdem drogami niższych kategorii może być ryzykowna w miesiącach zimowych, gdzie z dobrze odśnieżonej drogi krajowej zjedziemy na gorzej utrzymaną lokalną trasę.

Jak omijać korki z nawigacją – 10 zasad

1.      Upewnijmy się przed podróżą, czy nie ma dostępnej aktualizacji samego programu nawigacyjnego

2.      Korzystajmy z najnowszych dostępnych map

3.      Regularnie aktualizujmy prognozy dotyczące natężenia ruchu drogowego

4.      W telefonie powinna być włączona transmisja danych, aby można było stale pobierać dane z internetu

5.      Komu zależy na czasie powinien wybrać trasę określaną jako najszybsza lub szybka.

6.      W nawigacji warto włączyć podgląd korków na mapie

7.      Podczas każdej podróży włączajmy nawigację (nawet bez funkcji prowadzenia do celu). Ułatwiamy gromadzenie danych o natężeniu ruchu na drogach

8.      Warto mieć w telefonie kilka programów nawigacyjnych. W razie wątpliwości co do objazdu warto sprawdzić co proponują inne aplikacje. Warto także wymusić ponowne wyznaczenie trasy

9.      Korzystajmy z popularnych ostrzegaczy drogowych. To bardzo cenne źródło informacji drogowych i dobre uzupełnienie nawigacji.

10.  Lepiej włączyć funkcję unikania dróg gruntowych. W przeciwnym wypadku objazd może być wyznaczony drogą o fatalnej nawierzchni!

Praktyczne aplikacje do telefonów z Android oraz iPhone

  • Apple Maps - pierwsza nawigacja od Apple była jednym z najgorszych produktów oferowanych na rynku. Obecnie jest już dużo lepiej. Choć to w dalszym ciągu bardzo prosty program to jednak przyda się do jazdy z omijaniem korków. Program uwzględnia bieżącą sytuację drogową (dane o ruchu od TomTom) i całkiem satysfakcjonująco wyznacza trasy z pominięciem utrudnień. Trasy zmienia jednak rzadziej niż Google czy TomTom.
  • AutoMapa - do wyboru kilka trybów wyznaczania tras. Najwyższy priorytet w omijaniu korków dotyczy trasy szybkiej, co oznacza, że program może prowadzić różnymi skrótami (parkingi, drogi osiedlowe i inne). Można również wybrać optymalną co oznacza dobry kompromis – dojedziemy nieco wolniej, ale nie będziemy tak kluczyć. Oprócz informacji drogowych aktualizowanych na bieżąco są również prognozy natężenia ruchu (warto je regularnie aktualizować przed podróżą).
  • Google Maps - pod względem możliwości konfiguracji to jeden z najgorszych programów na rynku. Niemniej Google sprawnie radzi sobie z korkami, choć nietrudno o wrażenie, że coraz częściej stara się je omijać za wszelką cenę. Ogromną zaletą programu jest regularne obliczanie tras alternatywnych ze wskazaniem, o ile dłużej lub krócej potrwa sama podróż. W Polsce powoli wzbogaca się informacje o dane o różnych utrudnieniach drogowych – pod tym względem jest coraz lepiej.
  • Here - darmowa nawigacja, która stanowi rozwinięcie dawnego programu Nokia Maps. Jedną z zalet jest automatyczne obliczanie kilku tras z uwzględnieniem natężenia ruchu drogowego. Here ma sporo danych o korkach, ale w porównaniu z Google pokrycie ulic w mniejszych miastach jest skromniejsze. Za to podobnie jak Google Maps potrafi wskazywać korki, których już dawno nie ma. Nawigacja niezbyt często zmienia przebieg trasy w trakcie podróży.
  • NaviExpert - spośród wielu różnych trybów wyznaczania tras istotne są trzy, jeśli chodzi o dane o ruchu. Tryb o nazwie „trasa rekomendowana” to dobry kompromis, pomiędzy omijaniem korków a podróżowaniem po lepszych drogach. W przypadku trybu „trasa najszybsza” priorytetem jest jak najkrótszy czas podróży. Trzeba się liczyć z tym, że po drodze możemy kluczyć, by omijać zatory. Trzecią opcją jest „trasa ekonomiczna”, gdzie liczy się jak najniższe zużycie paliwa a nie czas jazdy.
  • Sygic - słowacka nawigacja korzysta z danych o ruchu drogowym dostarczanych przez TomTom. Informacje o korkach będą zatem właściwie takie same jak w nawigacji holenderskiej firmy. Różnice dotyczą za to sposobu wykorzystania danych. W Sygic na omijanie korków można liczyć tylko przy wybranym profilu wyznaczania trasy oznaczonym jako „szybka”. W praktyce Sygic rzadziej proponuje objazdy niż TomTom czy inne popularne nawigacje.
  • TomTom GO Navigation - choć TomTom przygotował wiele trybów wyznaczania trasy, to jednak kluczowy jest tylko jeden tryb o wymownej nazwie „najszybsza trasa”. Program może automatycznie omijać korki lub za każdym razem pytać kierowcę o decyzję. Polecamy opcję samodzielnego zatwierdzania objazdów. Program może się podobać m.in. dzięki takim rozwiązaniom jak pomysłowy pasek z informacjami m.in. o tym, ile jeszcze nam zostało do korków i innych utrudnień oraz o ile może wydłużyć się podróż.
  • Waze - oto darmowy ostrzegacz, który pod względem możliwości wypada lepiej od mocno spokrewnionego Google Maps, ale wciąż wiele mu brakuje do profesjonalnych nawigacji. W obecnie dostępnej wersji programu nie ma wyboru trybu obliczania tras. Jesteśmy zatem zdani na propozycje nawigacji. Choć Waze zwykle całkiem sprawnie omija zatory, to jednak do samych algorytmów wyliczania tras wciąż można mieć sporo zastrzeżeń. Jako ostrzegacz sprawdza się przede wszystkim w dużych miastach.
  • Yanosik - o ile trudno kwestionować skuteczność Yanosika jako ostrzegacza to jednak pod względem omijania korków i prowadzenia do celu aplikacja wciąż odstaje od konkurencji. Podobnie jak Apple, Navitel czy Waze nie ma wyboru profilu wyznaczanej trasy. Program wyznacza daną trasę z uwzględnieniem aktualnej sytuacji drogowej (wciąż jednak brakuje podglądu mapy korków dla całego widocznego obszaru, a nie tylko samej trasy) i niezbyt często ją modyfikuje.