Czy Skoda oszczędza na materiałach i wygłuszeniu? Czy wykonanie samochodów grupy VW jest coraz gorsze? Pewnie niejeden instalator car audio będzie miał sporo do powiedzenia. Tak jak Paweł Kilian z Car Audio System Mielec. Nie raz zmagał się z samochodami z grupy Audi-VW. Jednym z najnowszych: Skoda Yeti 2.0 TDI, której właściciel bardzo narzekał na hałas w środku. A im większy hałas tym gorszy komfort podczas jazdy.

Jak jest wygłuszone fabrycznie Yeti? Dość marnie. Producent stosuje standardowy dywan oraz filcową wkładkę na podłodze i nadkolach. Bardzo słabo wygłuszona jest przegroda czołowa oraz podszybie. Oszczędności nie ominęły także miejsc, które prócz silnika są źródłem sporego hałasu: nadkola tylne. Pokryte są plastikiem i miejscowo osłonięte fragmentami masy bitumicznej i filcu. Nic więcej.

Wygłuszanie Skody miało być pierwszym etapem do przygotowania nagłośnienia wyższej klasy. Zaplanowano wymianę głośników i okablowania. Niemniej priorytet był jeden: uzyskać więcej tak pożądanego spokoju w kabinie. Stąd bardzo drobiazgowe wygłuszanie, które instalatorowi zajęło tydzień czasu. Co wygłuszono?

Po demontażu wykładziny Skody Yeti wyklejono matami całą podłogę, nadkola i słupki. Właścicielowi Skody zależało na ciszy w kabinie ale nie za cenę dużego obciążenia samochodu. Stąd bardzo lekkie maty Dynamat SuperLite. I nałożona na nie specjalna gąbka, którą bardzo dobrze się układa. W większości miejsc wyłożono cieńszą gąbkę o grubości ok. 3 mm. Jedynie w nadkolach zastosowano grubszą wersję: 10 mm. Gąbka ma specyficzne właściwości: dobrze układa się na różnych powierzchniach i to niezależnie od tego jak bardzo jest dociśnięta. Nie sprężynuje, co ma znaczenie w ciasnych miejscach i plastikach samochodu podatnych na wypychanie.

Ekipa Car Audio System wytłumiła również drzwi. Przy okazji pochwalono wykończenie Skody. Do wewnętrznej części drzwi łatwo się dostać po zdjęciu tzw. blachy technologicznej. Dzięki temu poszycie drzwi wykonane z bardzo cienkiego stopu metalu z aluminium (podatny na wyginanie) pokryto i wzmocniono matami oraz naklejoną gąbką. Wutłumiono również blachę technologiczną zakrywającą wnętrze drzwi. Sam poszycie tapicerskie drzwi także zabezpieczono przed niepożądanymi rezonansami. Przy okazji wymieniono plastikowe spinki na nowe. Wymiana innych spinek niż w drzwiach nie była konieczna. Skoda stosuje bowiem trwałe metalowe spinki np. do umocowania progów drzwiowych i podobnych elementów wykończenia.

Fragmenty maty i cienkiej gąbki nałożono także na elementy deski rozdzielczej. Przy okazji dostało się Skodzie. Plastikowe elementy deski w Skodzie spasowane są na zatrzaski i w żaden sposób nie zabezpieczone przed rezonansem (co później zamieni się w skrzypienie). Pod tym względem współczesny Fiat Bravo bije na głowę Skodę: większość plastikowych elementów deski rozdzielczej pokrywa filcem, by uniknąć hałasu plastików.

Wygłuszaniem objęto także klapę bagażnika, przednią maskę, przegrodę czołową i podszybie od strony komory silnika. Wszędzie tam, gdzie istnieje ryzyko pożaru czy wysokiej temperatury zastosowano odporne termicznie maty z aluminium i włókna szklanego.

Ile zużyto materiałów tłumiących na Skodę? Sporo. 4 opakowania mat Dynamat SuperLite (bulk pack liczy 12 arkuszy). Do tego ponad 8 m2 gąbki 3 mm i 0,5 m2 grubszej gąbki 10 mm. Efekt? Według prostych pomiarów smartfonem udało się wyciszyć samochód o ponad 10 dB. To bardzo dobry wynik. Koszt robocizny? Instalator twierdzi, że to jest kwestia uzgadniana indywidualnie.