Oto nowa moda: możliwie jak najlepiej wykorzystać możliwości telefonu w samochodzie. Po pomysłach z technologiami MirrorLink (Nokia z Symbian i wybrane modele z Android) i AppLink (iPhone) pora na kolejne rozwiązanie: MHL. Do sprzętu samochodowego trafia wprost z…telewizorów. Do tej pory bowiem MHL służył temu, by przesłać przewodowo obraz i dźwięk z telefonu wprost na ekran telewizora (poprzez gniazdo wejściowe HDMI). Teraz można te same treści przesyłać na ekran radia.

Prosta idea i szatańskie pomysłyOd czasu opracowania standardu HDMI konstruktorzy głowili się jak rozwiązać problem transferu z telefonu obrazu i dźwięku o najwyższej cyfrowej jakości. Próbowano sił ze zminiaturyzowanymi gniazdami HDMI ale bez sukcesów. Stąd racjonalny pomysł na wykorzystanie istniejących połączeń: poprzez micro USB. Ale i szatańskie rozwiązanie: specjalne przejściówki z MHL na HDMI to kopalnia złota: banalne adaptery to spory wydatek (nawet ponad 100 zł) jak na prostą przejściówkę. Na szczęście póki co w samochodzie specjalna przejściówka nie jest potrzebna. Wystarczy kabel USB z radia samochodowego.

Nowy standardBy przesłać obraz i dźwięk z telefonu do radia trzeba jeszcze spełnić jeden warunek. Oba urządzenia muszą być dostosowane do standardu MHL. Póki co kompatybilnego sprzętu samochodowego jeszcze nie ma zbyt wiele. W Japonii jest kilka modeli Kenwooda z serii MDV. W Europie póki co dwie stacje multimedialne JVC (KW-NSX600 i KW-NSX700) oraz jedna marki Pioneer (AppRadio znane jako SPH-DA100). Na szczęście kompatybilnych telefonów jest więcej. To produkty takich firm jak Samsung (np: S4, Note II, Note 8, S3), HTC (np: One, Flyer, Vivid), LG, Huawei, ZTE, Asus, Sony (np. Xperia Z) i wielu innych marek (lista kompatybilnych produktów dostępna na stronie internetowe konsorcjum). Co ciekawe wśród wspomnianych produktów nie ma telefonów marki Nokia, mimo, że firma współtworzy konsorcjum promujące nowy standard. Nie dziwi natomiast brak Apple, który stawia na indywidualność zamiast standaryzacji.

Po co MHL w samochodzie?Wydawać by się mogło, że transfer z telefonu do radia poprzez MHL nie jest potrzebny. Okazuje się jednak, że można z niego zrobić sensowny użytek. Przede wszystkim kluczowa jest możliwość wyświetlania na ekranie radia różnych aplikacji z telefonu: nawigacji, odtwarzacza muzyki, przeglądarki internetowej czy takich programów jak Yanosik. MHL to obecnie jeden z najtańszych sposobów na wyświetlanie AutoMapy, NaviExperta czy innych popularnych aplikacji na ekranie kompatybilnego radia. Jest jednak jeden szkopuł. O ile bowiem bez przeszkód wyświetlimy obraz świetnej jakości i prześlemy dźwięk z telefonu, o tyle komunikacja w drugą stronę, czyli sterowanie aplikacją poprzez ekran radia jest póki co niemożliwe. Jest jednak rozwiązanie: przymocować telefon obok radia, by sterować np. Yanosikiem czy NaviExpertem a wyniki w postaci mapy czy wskazówek nawigacyjnych oglądać na ekranie radia. To oczywiście kompromisowe rozwiązanie ale w obecnej wersji systemu MHL jedyne możliwe, co sprawia, że MirrorLink póki co wydaje się lepszą alternatywą.