Nawigacja z systemem monitorowania ciśnienia w oponach? Tak przydatna funkcjonalność dostępna jest dla motocyklistów, którzy zainwestują w nowy nawigator Garmin zumo 390 LM. To pierwsza motocyklowa nawigacja Garmina, która jest kompatybilna z systemem TPMS. Innymi słowy: systemem monitorowania ciśnienia w oponach.

Monitorowanie ciśnienia w oponach: poprzez nawigacjęSystem TPMS jest dostępny opcjonalnie za dodatkową opłatą 50 euro i umożliwia wyświetlanie na ekranie nawigacji bieżących wskazań ciśnienia. Do prawidłowego działania wymaga specjalnych sensorów instalowanych na oponach. System umożliwia monitorowanie ciśnienia w 4 oponach, dzięki czemu przyda się nie tylko w tradycyjnych motocyklach czy skuterach ale także np. użytkownikom quadów lub motocykli z koszem. Sensory mogą być stosowanie tylko gdy używane są metalowe trzpienie zaworu. Garmin zastrzega przy tym, że rozwiązanie nie jest przeznaczone do użytkowania z oponami samochodowymi.

Nawigacja jak komputer pokładowyO tym, że zumo zostało zaprojektowane specjalnie z myślą o motocyklistach świadczy także szczególna funkcjonalność. W oprogramowaniu uwzględniono dziennik usług. Przyda się do rejestrowania przebiegu a także poszczególnych czynności serwisowych z uwzględnieniem daty i przebytych kilometrów. Historia czynności serwisowych obejmuje wymianę opon, czyszczenie łańcucha, pomiar ciśnienia, wymianę oleju a także świec i innych podzespołów.

Prawie pancerna nawigacjaWarunki użytkowania sprzętu na motocyklu, skuterze czy quadzie są szczególnie niesprzyjające dla elektroniki. Stąd nie dziwi, że Garmin zaprojektował obudowę odporną na działanie wody (norma wodoszczelności IPX7: dopuszczalne zanurzenie w wodzie na głębokość 1 m i czas nie dłuższy niż 30 minut), opary paliwa a także promieniowanie UV. Matrycę przygotowano tak, bv było możliwe obsługiwanie nawigacji w rękawicach motocyklowych. Odpowiednio też zmodyfikowano oprogramowanie, by łatwiej trafić w większe ikony. Nie przesadzono z wielkością ekranu: 4,3 cala wystarczy.

Oprogramowanie nawigacyjne dla motocyklistówZumo nie należy porównywać z samochodową nawigacją. Choćby dlatego, że w oprogramowaniu uwzględniono specyfikę podróży jednośladem. Nawigacja wyznacza trasę szybką i krótką a także specjalną dla motocyklistów z uwzględnieniem poziomu atrakcyjności. Jest to trasa po krętych drogach. Tak, po krętych. A na dodatek dzięki funkcji zapamiętywania tras TracBack, nawigacja może wyznaczyć tę samą drogę powrotną.

Zapamiętanie trasy przyda się jeszcze w jednym celu: przebieg można śledzić w serwisie Garmin Adventures i udostępniać znajomym (a także pobierać trasy innych użytkowników). Serwis oparto na oprogramowaniu Garmin BaseCamp, dzięki któremu każdą podróż można wcześniej zaplanować na domowym komputerze a następnie przesłać do nawigacji. Przebieg śladu GPS można połączyć z geotagowanymi zdjęciami (zdjęcia z przypisanymi koordynatami GPS) i filmami z serwisu YouTube.

Niezależnie od wybranej trasy, kalkulacja następuje z uwzględnieniem danych o ruchu drogowym (prognozowane natężenie ruchu). Co ciekawe w odróżnieniu od nawigacji samochodowej nie ma widoku budynków 3D jak i trójwymiarowego odwzorowania terenu. Na motocyklu nie jest to szczególnie potrzebne, szczególnie przy niedużym ekranie 4,3 cala.

Ile zapłaci motocyklista?Sporo. Motocyklowe nawigacje nigdy nie należały do najtańszych ze względu na trwalsze obudowy i konieczność spełniania norm wodoodporności. Stąd Garmin także nie zaskakuje. Sugerowana cena wynosi 499 euro. A do wyboru dwie wersje różniące się mapami: Ameryka Północna i Europa. Kuszące? Jak myślicie?