• Samochodowe radio MP3 możemy bez trudu znaleźć już za kilkadziesiąt złotych
  • Już gołym okiem widać różnice pomiędzy tańszymi produktami mniej cenionych marek a produktami renomowanych producentów
  • Ogromne różnice widać w samych odtwarzaczach. Tanie samochodowe MP3 to prawdziwy koszmar pod względem użyteczności

Pierwsze radia samochodowe dostosowane do odtwarzania plików MP3 kosztowały majątek. Za radio marki Aiwa trzeba było zapłacić ponad 2000 zł. Jeszcze droższy był sprzęt marki Kenwood (bliżej 3000 zł). Najwięcej trzeba było zaś wydać na zmieniacz kart pamięci firmowany przez Rockford Fosgate (ponad 4000 zł).

Obecnie wystarczy już znacznie mniej. Samochodowe radio MP3 możemy bez trudu znaleźć już za kilkadziesiąt złotych. Na aukcjach królują chińskie urządzenia takie jak Bluetec, które oferowane są za 59 – 69 zł. Trochę więcej trzeba wyda na nieco bardziej znane marki (Blow, Canva, Peiying czy Vordon). Tradycyjnie najwięcej zapłacimy za produkty znanych marek (Alpine, Blaupunkt, JVC, Kenwood, Pioneer, Sony).

Wbrew pozorom więcej płaci się nie tylko za markę. Już gołym okiem widać różnice pomiędzy tańszymi produktami mniej cenionych marek a produktami renomowanych producentów. Droższe produkty są nie tylko znacznie lepiej wykonane, ale wyróżniają się dużo lepszą funkcjonalnością i przyjemniejszym dla ucha brzmieniem. Na tym nie koniec.

Ogromne różnice widać w samych odtwarzaczach. Tanie samochodowe MP3 to prawdziwy koszmar pod względem użyteczności. Zwykle odtwarzacze nie rozróżniają katalogów z muzyką, co oznacza, że mamy jedną ogromną listę piosenek do odtwarzania. Co gorsza brakuje funkcji wyszukiwania, co sprawia, że znalezienie określonych nagrań to prawdziwy dramat nie tylko podczas jazdy, ale i na postoju. Niestety zwykle przekonujemy się o tym już po zakupie, stąd niezmiennie rekomendujemy samodzielnie sprawdzenie i przetestowanie produktu np. w szafie demonstracyjnej w sklepie niż kupowanie w ciemno w internecie.

Do testu wybraliśmy 7 radioodtwarzaczy samochodowych różnych firm. Najtańszy w teście okazał się chiński Bluetec BC3016 a najdroższy Blaupunkt Bologna 170. Nie zabrakło także tak znanych firm jak JVC, Kenwood czy Pioneer. Poniżej szczegóły testu.

Blaupunkt Bologna 170

OCENA 4

Proste radio firmy znanej od wielu lat. To solidnie wykonany produkt z praktycznymi akcesoriami (w komplecie jest etui na panel oraz dodatkowe wiązki ISO). Głębokość obudowy zmniejszono (do 97 mm), więc montaż w ciasnej wnęce będzie łatwiejszy. Ergonomia poprawna, co oznacza, że sprzęt dość łatwo się obsługuje, choć przeszkadza, że menu rozbudowanej korekcji dźwięku ukryto razem z innymi ustawieniami sprzętu.

Odbiornik radiowy działa bardzo sprawnie. Szybko wyszukuje i identyfikuje rozgłośnie RDS. Bardzo sprawnie działa rozpoznawanie pamięci USB. Szkoda, że producent oszczędził na samym odtwarzaczu. Pliki MP3 sortowane są według numeracji w folderze, co oznacza, że nagrania możemy wyszukać tylko po numerach a nie nazwach. Na szczęście można zmieniać foldery i zobaczyć nazwy plików (wyświetlanie tuż po rozpoczęciu odtwarzania).

Brzmienie: płytkie, dość spokojne i wyważone. Po ingerencji korekcji można je wyostrzyć i wydobyć nieco więcej głębi tonów niskich.

+ jakość wykonania i materiałów

+ przyzwoity odbiornik radiowy

+ wygodna obsługa

+ szybkie rozpoznanie pamięci USB

- brak wyszukiwania plików audio po nazwach

- brak funkcji przeszukiwania folderów z muzyką

Blaupunkt Bologna 170 dane techniczne

Tuner AM/FM RDS
Maks. liczba folderów USB 500
Kompatybilne pliki audio MP3 (do 320 kbit/s), WMA (do 192 kbit/s), FLAC (16 bit)
Moc wzmacniacza 4x 40W
Wyjścia audio 1 para
Złącze ISO Tak
Korekcja dźwięku 2 zakresowy korektor; 4 efekty; wzmocnienie basu
Bluetooth Nie
Wyświetlanie nazw utworów MP3 Tak
Odtwarzanie plików 320 kbit/s Tak
Przeglądanie folderów z muzyką Nie
Maks. pojemność pamięci USB Do 32 GB
Czytnik kart pamięci Tak
Obudowa o mniejszej głębokości montażu Tak

Blow AVH Classic

OCENA 2

Jeden z najtańszych produktów w teście. W tak niskiej cenie próżno liczyć na zdejmowany panel czy nawet na osobną regulację tonów niskich i wysokich. Na szczęście nie oszczędzono na wiązce ISO (dodatkowa jest nawet w komplecie). Płaski pilot lepiej traktować jako gadżet, bo w trakcie jazdy jest praktycznie bezużyteczny. Niestety jest potrzebny, bo bez niego nie zmienimy np. korekcji dźwięku.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Blow AVH Classic

Producent bardzo skąpi danych technicznych. Brak nawet danych o kompatybilnych plikach muzycznych. Niemniej w trakcie testu odtwarzacz poradził sobie z nagraniami MP3 320 kbit/s. Samo sortowanie nagrań odbywa się po numeracji. Brak jednak opcji zmian folderów, przeszukiwania czy wyświetlania nazw plików. Na pocieszenie zostaje jedno. Po ponownym uruchomieniu odtwarzanie nagrań wznawianie jest od wcześniej słuchanego pliku.

Odbiornik radiowy działa szybko i nieźle wyszukuje stacje radiowe. Jest jednak bardziej podatny na zakłócenia niż inne radia w teście.

Brzmienie: mało naturalne, ale zaskakująco dynamiczne. Korekcja niewiele pomaga, a nawet przy niektórych nagraniach pogarsza brzmienie.

+ jakość wykonania i użyte materiały

+ dwie pary wyjść sygnału audio

+ wbudowany Bluetooth

- bardzo skąpe informacje techniczne

- brak rozbudowanej korekcji dźwięku

- zbyt ubogie możliwości odtwarzacza MP3; migający ekran

Blow AVH Classic dane techniczne

Tuner AM/FM
Maks. liczba folderów USB Bd.
Kompatybilne pliki audio MP3 (320 kbit/s), FLAC (16 bit)
Moc wzmacniacza 4x 60W
Wyjścia audio 2 pary
Złącze ISO Tak
Korekcja dźwięku 3 efekty
Bluetooth Tak
Wyświetlanie nazw utworów MP3 Nie
Odtwarzanie plików 320 kbit/s Tak
Przeglądanie folderów z muzyką Nie
Maks. pojemność pamięci USB Bd.
Czytnik kart pamięci Tak
Obudowa o mniejszej głębokości montażu Tak

Bluetec BC3016

OCENA 3

Radio z Bluetooth, które kosztuje mniej niż niejeden zestaw głośnomówiący. Wykonane jest akceptowalnie, ale doskwierają takie oszczędności jak marna wiązka połączeniowa bez kostki ISO (w naszym egzemplarzu wysuwał się pin z przewodem zasilania). Przynajmniej plastik na panelu przednim jest OK. Ale samego panelu zdjąć się nie da.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Bluetec BC3016

Odbiornik radiowy najlepiej radzi sobie z wyszukaniem mocniejszych stacji. Z lokalnymi jest już gorzej podobnie jak z podatnością na zakłócenia. Odtwarzacz to zaś typowa najtańsza konstrukcja. Choć odtwarza pliki FLAC (16 bit) i MP3 (320 kbit/s) to jednak sortuje wszystkie w jeden ogromny katalog. Nie ma opcji wyszukiwania nagrań i przeglądania folderów. Nazw plików również brak. Na pocieszenie pozostaje jedno: wznawianie odtwarzania od ostatniego słuchanego utworu.

Brzmienie: mało naturalne, ale dość żywiołowe (szczególnie po włączeniu loudness). Korekcja dźwięku więcej psuje niż poprawia. Lepiej zachować ostrożność z dodawaniem basu.

+ bardzo niska cena i akceptowalna jakość

+ wygodne pokrętło

- korekcja dźwięku więcej psuje niż pomaga

- słaba wiązka połączeniowa z delikatną kostką

- brak złącza ISO

- stale migająca grafika na ekranie

Bluetec BC3016 dane techniczne

Tuner AM/FM
Maks. liczba folderów USB Bd.
Kompatybilne pliki audio MP3 (do 320 kbit/s), FLAC (16 bit)
Moc wzmacniacza 4 x 50 W
Wyjścia audio 1 para
Złącze ISO Nie
Korekcja dźwięku 3 efekty; 2 zakresowy korektor
Bluetooth Tak
Wyświetlanie nazw utworów MP3 Nie
Odtwarzanie plików 320 kbit/s Tak
Przeglądanie folderów z muzyką Nie
Maks. pojemność pamięci USB Bd.
Czytnik kart pamięci Tak
Obudowa o mniejszej głębokości montażu Tak

JVC KD-X161

OCENA 5

Oto przykład solidnego radia samochodowego dobrej klasy. JVC jest świetnie wykonane i dobrze wyposażone. Zadbano nawet o takie detale jak solidniejsza wiązka ISO z opcją zamiany złącz zasilania (przydatne do połączenia w autach grupy Volkswagena oraz w Oplach) czy ramkę montażową z wieloma zapadkami.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
JVC KD-X161

Pod względem możliwości radio wypada świetnie. Można skorzystać z opcji bezpośredniego podłączenia małego subwoofera do wzmacniacza wbudowanego w radioodbiornik czy połączenia z pilotem w kierownicy. JVC zadbał także o bardziej rozbudowaną korekcję dźwięku z której warto skorzystać. Odtwarzacz rozpoznaje nie tylko MP3, ale także WMA, WAV czy FLAC (sortowanie po numeracji i folderach). Ale uwaga: w przypadku FLAC odczytuje tylko pliki w rozdzielczości 16 bit (wyższych nie rozpoznaje). Tuner bardzo sprawnie przeszukuje pasmo, ale zdarza się czasem, że pomija niektóre rozgłośnie. Nie ma także problemu z odtwarzaniem muzyki od początku – po ponownym uruchomieniu sprzęt powraca do ostatniego słuchanego nagrania.

Brzmienie: mocne, wyraziste i dynamiczne. Dzięki korekcji łatwiej wykorzystać potencjał lepszych głośników w samochodzie.

+ Wysoka jakość wykonania i materiałów

+ bardzo rozbudowana korekcja dźwięku

+ opcja dopasowania kolorystyki oświetlenia

+ odtwarzacz kompatybilny z wieloma standardami zapisu muzyki

- odtwarzanie plików FLAC tylko do wersji 16 bit

- silne nagrzewanie tylnej części obudowy

JVC KD-X161 dane techniczne

Tuner AM/FM RDS
Maks. liczba folderów USB 500
Kompatybilne pliki audio MP3 (do 320 kbit/s), WMA (do 192 kbit/s), WAV, FLAC (16 bitów)
Moc wzmacniacza 4x 50 W lub 2x 50W + 1x 50W
Wyjścia audio 1 para
Złącze ISO Tak
Korekcja dźwięku 3 zakresowy korektor; 13 efektów; loudness; wzmocnienie basu; kontrola subwoofera
Bluetooth Nie
Wyświetlanie nazw utworów MP3 Tak
Odtwarzanie plików 320 kbit/s Tak
Przeglądanie folderów z muzyką Tak
Maks. pojemność pamięci USB Bd.
Czytnik kart pamięci Nie
Obudowa o mniejszej głębokości montażu Tak

Kenwood KMM-105RY

OCENA – 5

Przykład globalizacji - radio Kenwooda to niemal brat bliźniak JVC. Obudowa jak i tylna część zdejmowanego panelu są identyczne. Nawet fabryczne oznaczenia produktu na firmowej naklejce na obudowie są bardzo podobne. To nie powinno dziwić, bo obie firmy połączyły się i produkują w tych samych zakładach.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Kenwood KMM-105RY

Kenwood KMM-105RY to bardzo solidne radio. Pod względem możliwości nieco różni się jednak od JVC. Nie ma zatem opcji bezpośredniego podłączenia subwoofera czy zmiany koloru oświetlenia. Odtwarzacz rozpoznaje nie tylko MP3, ale również WMA, WAV czy FLAC (tylko 16 bitowe). Tuner szybko wyszukuje stacje, choć w pierwszej kolejności wybiera najsilniejsze (zdarza się pomijanie słabszych stacji). Pod względem obsługi Kenwood wypada lepiej od JVC, nie tylko za sprawą bardziej poręcznej gałki do regulacji głośności, ale także wygodniejszego dostępu do korekcji dźwięku.

Brzmienie: dynamiczne, żywiołowe i mocne. Już bez korekcji gra przyjemnie i wyraziście. Z korekcją łatwiej wykorzystać potencjał głośników.

+ rozbudowana korekcja dźwięku

+ bardzo dobra jakość wykonania i materiałów

+ kompatybilność z kilkoma standardami zapisu muzyki

+ funkcjonalność (osłona na USB) i obsługa (duże pokrętło)

- radiator z tyłu silnie się nagrzewa

- odtwarzanie plików FLAC tylko do wersji 16 bit

Kenwood KMM-105RY dane techniczne

Tuner AM/FM RDS
Maks. liczba folderów USB 500
Kompatybilne pliki audio MP3 (do 320 kbit/s), WMA (do 192 kbit/s), WAV, FLAC (16 bitów)
Moc wzmacniacza 4 x 50W
Wyjścia audio 1 para
Złącze ISO Tak
Korekcja dźwięku 3 zakresowy korektor; 8 efektów; loudness; wzmocnienie basu; kontrola subwoofera
Bluetooth Nie
Wyświetlanie nazw utworów MP3 Tak
Odtwarzanie plików 320 kbit/s Tak
Przeglądanie folderów z muzyką Tak
Maks. pojemność pamięci USB Bd.
Czytnik kart pamięci Nie
Obudowa o mniejszej głębokości montażu Tak

Peying PY-8368.1

OCENA 3+

Dobrze wykonane radio samochodowe polskiej marki. Nie można narzekać na użyte materiały czy spasowanie. Niezłe jest także wyposażenie, gdyż producent nie żałował na wyjściach audio, solidniejszej wiązce z kostką ISO czy zestawie głośnomówiącym Bluetooth.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Peying PY-83681

Pod względem możliwości korekcji dźwięku Peiying jest bardzo podobny do Blaupunkta. Można skorzystać z kilku gotowych efektów i dwuzakresowego korektora. Odtwarzacz radzi sobie z plikami FLAC (16 bit) ale brakuje takich funkcji jak przeglądanie zawartości folderów czy zmiany katalogów (sortowanie nagrań wedle numeracji). Odbiornik radiowy preferuje mocniejsze stacje – zwykle przy wyszukiwania pomija słabsze rozgłośnie. Uznanie za szybkie wczytywanie pamięci USB. Do poprawki ergonomia – osłona gniazda przeszkadza przy wkładaniu pendrive a stale migające elementy w wyświetlaczu irytują.

Brzmienie: płaskie, wyważone i niezbyt naturalne. Korekcja loudness pogarsza brzmienie. Lepiej korzystać z gotowych efektów DSP.

+ dobra jakość wykonania i materiałów

+ wygodna obsługa (spore pokrętło)

+ osłona gniazda USB przed zabrudzeniem

+ wbudowany zestaw głośnomówiący Bluetooth

- ubogie funkcje odtwarzacza MP3

- stale migające grafiki na wyświetlaczu

Peying PY-8368.1 dane techniczne

Tuner AM/FM
Maks. liczba folderów USB Bd.
Kompatybilne pliki audio MP3 (320 kbit/s), WMA, WAV, FLAC (16 bit)
Moc wzmacniacza 4x 50 W
Wyjścia audio 2 pary
Złącze ISO Tak
Korekcja dźwięku 2 zakresowy korektor; loudness; 3 efekty;
Bluetooth Tak
Wyświetlanie nazw utworów MP3 Tak
Odtwarzanie plików 320 kbit/s Tak
Przeglądanie folderów z muzyką Nie
Maks. pojemność pamięci USB Bd.
Czytnik kart pamięci Tak
Obudowa o mniejszej głębokości montażu Tak

Pioneer MVH-S110UB

OCENA 5+

Wyśmienite radio samochodowe i najbardziej zaawansowane wśród testowanych. Jakość wykonania i materiałów tradycyjnie bez zarzutu. Można mieć tylko zastrzeżenia do przekroju przewodów w wiązce ISO.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Pioneer MVH-S110UB

Radio współpracuje z aplikacją w smartfonie (Pioneer Arc). Poprzez telefon można wygodnie sterować odtwarzaniem muzyki czy korekcją dźwięku. Niestety z trzech testowanych smartfonów radio połączyło się tylko z HTC U Ultra. Mimo zainstalowania aplikacji nie współpracowało z Apple iPhone XS czy Huawei P20 Pro.

Odtwarzacz sprawnie rozpoznaje pamięć USB. Samo przeszukiwanie nagrań działa dobrze podobnie jak zmiana folderów z nagraniami. Trudno narzekać także na jakość odbiornika radiowego, który dość efektywnie przeszukuje całe pasmo FM. Trzeba tylko pamiętać o jednym: wyłączeniu domyślnie aktywowanego trybu demonstracyjnego, który bardziej denerwuje niż pomaga w trakcie jazdy.

Brzmienie: mocne i żywiołowe, gdyż Pioneer domyślnie zostawia włączoną korekcję Powerfull. Warto jednak wypróbować różne ustawienia, by skorzystać z możliwości głośników.

 + współpraca z aplikacją w smartfonie

+ dobra jakość wykonania

+ mocne i żywiołowe brzmienie

+ wygodna obsługa

- problemy ze współpracą z telefonami Apple i Huawei

- irytujący tryb demonstracyjny

Pioneer MVH-S110UB dane techniczne

Tuner AM/FM RDS
Maks. liczba folderów USB 500
Kompatybilne pliki audio MP3 (320 kbit/s), WAV, WMA (do 384 kbit/s), FLAC (16 bit)
Moc wzmacniacza 4x 50 W lub 2x 50 W + 1x 70 W
Wyjścia audio 1 para
Złącze ISO Tak
Korekcja dźwięku 5 efektów; loudness; kontrola subwoofera; wzmocnienie basu; 5 zakresowy korektor
Bluetooth Nie
Wyświetlanie nazw utworów MP3 Tak
Odtwarzanie plików 320 kbit/s Tak
Przeglądanie folderów z muzyką Tak
Maks. pojemność pamięci USB Bd.
Czytnik kart pamięci Nie
Obudowa o mniejszej głębokości montażu Tak

Podsumowanie

Jeśli to możliwe to lepiej odżałować te 100 zł więcej i kupić sprzęt znanej marki niż wybierać jak najtaniej. Różnica w funkcjonalności i komforcie użytkowania jest ogromna. Zadziwiające jest natomiast jedno. Kiedyś między chińską taniochą a markowym sprzętem była prawdziwa przepaść pod względem brzmienia. Teraz już wcale tak nie jest. Niemniej kolejność nie powinna dziwić – markowe produkty to wciąż czołówka.