•  Odczytanie tablic rejestracyjnych w nocy jest bardzo trudne. Zwykle najłatwiej jest w przypadku mijanych zaparkowanych aut
  • Niestety producenci eksponują to co chcą, więc nie w każdym przypadku poznaliśmy np. wartość przesłony (istotny parametr sprzętu) czy zastosowaną optykę

Kilkaset złotych to już całkiem spora suma. Starczy na tani model smartfona, przyzwoite markowe radio z Bluetooth i USB, albo nawet na co najmniej cztery najtańsze kamery samochodowe. Ponad 400 zł można także wydać na jeden wideorejestrator wyższej jakości. W końcu przy tak niemałym budżecie można już wymagać więcej, szczególnie w kwestii jakości.

W teście sprawdziliśmy 5 kamer różnych firm. W testowanym gronie najbardziej znany jest Kenwood, który od lat specjalizuje się w produkcji samochodowego sprzętu audio. Pozostali, czyli Lamax, Prido, TrueCam czy Xblitz mogą tylko pozazdrościć dorobku renomowanej marki. Ale czy to oznacza, że mniej znane firmy wypadną gorzej? W teście okazuje się, że odpowiedź wcale nie jest taka oczywista.

Wszystkie testowane kamery wyróżniają się już bowiem niezłym parametrami (choćby rozdzielczością i kątem widzenia). Niestety producenci eksponują to co chcą, więc nie w każdym przypadku poznaliśmy np. wartość przesłony czy zastosowaną optykę. Czyżby firmy miały coś do ukrycia?

W teście skupiliśmy się przede wszystkim na ocenie jakości obrazu a mniejszą wagę przykładaliśmy do dodatkowych funkcji (np. asystentów kierowcy, ostrzegania przed fotoradarami). Nie ocenialiśmy również trybu parkingowego (nie wszystkie modele były wyposażone w odpowiednią funkcję) czy współpracy ze smartfonami (poprzez WiFi można zdalnie zmieniać ustawienia kamery i pobierać filmy do pamięci urządzenia). W końcu na co dzień kluczowe są przede wszystkim filmy dobrej jakości, które możemy wykorzystać w spornej sytuacji.

Jak testowaliśmy sprzęt?

Wszystkie kamery sprawdziliśmy z domyślnymi ustawieniami urządzenia (oczywiście ustawiliśmy aktualną datę), czyli takimi jakie wybrał sam producent. Próbne nagrania wykonaliśmy także z włączonym trybem HDR/WDR (jeśli fabrycznie nie był włączony) oraz maksymalną rozdzielczością. W teście wykorzystaliśmy ten sam samochód z oświetleniem ksenonowym.

Kenwood DRV-A201

Kenwood DRV-A201 Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Kenwood DRV-A201

Bardzo porządnie wykonana kamera jednego z najbardziej znanych producentów samochodowego sprzętu audio. Zadbano nie tylko o dobre tworzywo i dokładne spasowanie, ale także nie żałowano na akcesoriach. W komplecie jest już bowiem karta pamięci 16 GB, dwa różne uchwyty magnetyczne (przyklejany i z przyssawką) i praktyczne klejone mocowania przewodu zasilania. Obsługa i konfiguracja są dość proste (menu w języku polskim).

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 3,5

Poziom jasności jest wyraźniej skromniejszy niż u rywali. Tablice rejestracyjne można jednak odczytać bez problemu nawet w przypadku jadących aut, które mijamy z naprzeciwka. Pod tym względem Kenwood jest jednym z najlepszych w teście.

ZDJĘCIE W NOCY - 4

Kamera dobrze radzi sobie przy gorszej widoczności. Wciąż są spore szanse na odczyt tablic aut w ruchu. Przy silnym oświetleniu samochodu tablice stają się niewidoczne.

Kenwood DRV-A201 Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Kenwood DRV-A201

+ wygodne mocowanie magnetyczne

+ wysoka jakość wykonania

+ łatwa obsługa

+ dwa uchwyty w komplecie

- brak dodatkowego gniazda USB w zasilaczu

- stosunkowo niski poziom jasności przy ujęciach dziennych

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 1920x1080 (30 fps)

Kąt widzenia 136 stopni

Przesłona F 1,8

Maksymalna pojemność karty 256 GB

Zasilanie bd.

Optyka bd.

Format video H.264/ MPEG-4

OCENA – 4

Lamax C9

Producent zadbał o ciekawe dodatki. Kamera ostrzega bowiem przed fotoradarami (bazę danych można aktualizować poprzez internet) oraz przed zmianą pasa ruchu (funkcję można konfigurować). W komplecie jest nawet elegancki pokrowiec ochronny. Sam sprzęt mocuje się na przyssawkę. Trzeba jednak uważać przy zdejmowaniu i zakładaniu – konstrukcja mocowania nie jest zbyt wygodna (łatwo zahaczyć o osłonę obiektywu).

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 3

Dobry poziom jasności i całkiem sporo szczegółów. Mamy nawet szanse na odczytanie tablic rejestracyjnych aut nadjeżdżających z naprzeciwka (choć w Kenwoodzie jest łatwiej). Niemniej przy tak wysokiej rozdzielczości są już widoczne szumy, które mogą przeszkadzać.

ZDJĘCIE W NOCY - 2,5

Są szanse na rozpoznanie tablic mijanych zaparkowanych aut (jasność obrazu jest całkiem dobra). Niestety w przypadku aut w ruchu jest to już bardzo trudne. Lamax nie radzi sobie także z mocnym światłem skierowanym na tablice poprzedzającego samochodu.

Lamax C9  Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Lamax C9

+ dobra jakość wykonania

+ dość łatwa obsługa

+ ochronne etui w komplecie

+ wyświetlanie prędkości jazdy mierzonej z GPS

- zdejmowanie i zakładanie kamery niezbyt wygodne

- uchwyt z odbiornikiem GPS wymaga osobnego zasilania

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 2560x1080 (30 fps)

Kąt widzenia 150 stopni

Przesłona bd.

Maksymalna pojemność karty 64 GB

Zasilanie bateria 150 mAh

Optyka bd.

Format video MP4

OCENA - 3

Prido i7 pro

Kolejny dobrze wykonany produkt z niezłych materiałów. Prido mocowane jest poprzez przyssawkę co ułatwia montaż. Szkoda, że zabrakło aktywnego uchwytu, co oznacza, że zasilanie musimy podłączyć bezpośrednio do urządzenia. Na tle konkurencji Prido wyróżnia się dobrą optyką Sony (Starvis IMX291) oraz pomysłową aplikacją (do pobrania plik 70 MB) do sterowania kamerą oraz pobierania zarejestrowanych filmów.

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 4,5

Trudno mieć zastrzeżenia do jakości nagrań dziennych Prido. W wielu przypadkach można odczytać tablice nadjeżdżających z naprzeciwka aut. Wyższą rozdzielczość dobrze wykorzystano. Pod względem jakości nagrań dziennych Prido dobrze wyróżnia się na tle testowanych rywali.

ZDJĘCIE W NOCY - 4

Bardzo dobry poziom jasności. Na nagraniach sporo widać, choć rozpoznanie tablic rejestracyjnych nie będzie takie łatwe (w przypadku aut w ruchu jest to właściwie niemożliwe). Prido miewa także problemy z silnym światłem skierowanym na tablice poprzedzającego pojazdu.

Prido i7 pro  Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Prido i7 pro

+ wysoka jakość wykonania

+ połączenie z aplikacją w smartfonie

+ łatwa obsługa

+ przyklejane uchwyty do mocowania kabla

+ ładowarka z dwoma gniazdami USB

- zasilanie podłączane bezpośrednio do kamery

- niezbyt wygodne zdejmowanie i zakładanie

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 1440p (30 fps)

Kąt widzenia 150 stopni

Przesłona 2.0

Maksymalna pojemność karty 256 GB

Zasilanie bateria litowo-jonowa 320 mAh

Optyka Sony Starvis

Format video H.264 MOV

OCENA – 4,5

TrueCam H5

Kształt obudowy kamery jest dość znajomy (z podobnej konstrukcji korzystają także inne marki). Niewielkie (54x45x45 mm) i dobrze wykonane urządzenie mocowane jest magnetycznie, co ułatwia zdejmowanie i zakładanie sprzętu. Więcej uwagi trzeba jednak poświęcić podczas montażu (uchwyt na klej). W wyposażeniu nie zabrakło WiFi, dzięki czemu kamerę można połączyć z aplikacją w smartfonie. Uwaga na zasilacz z dwoma gniazdami USB – jest dość długi, więc w niektórych autach może przeszkadzać. Niektóre funkcje (np. monitorowanie pasa ruchu) działają tylko po dodaniu opcjonalnego modułu GPS.

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 3

Na tle rywali TrueCam wypada nieco skromniej. O ile nie ma problemu z odczytem tablic rejestracyjnych mijanych zaparkowanych aut to jest już gorzej w przypadku aut nadjeżdżających z naprzeciwka (i poruszających się z większą prędkością).

ZDJĘCIE W NOCY - 2

Auta rozpoznamy bez trudu. Ale niestety tablice są praktycznie niewidoczne. Dotyczy to pojazdów w ruchu jak i zaparkowanych. Na pocieszenie pozostaje niezły poziom jasności nocnych ujęć.

TrueCam H5  Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
TrueCam H5

+ mocowanie magnetyczne

+ wysoka jakość wykonania

+ łączność z aplikacją w telefonie

+ dodatkowe klejone uchwyty w komplecie

+ dwa gniazda USB w zasilaczu

- uchwyt do szyby tylko na klej

- długi zasilacz, który wyraźnie wystaje z gniazda 12V

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 1920x1080 (30 fps)

Kąt widzenia 130 stopni

Przesłona bd.

Maksymalna pojemność karty 64 GB

Zasilanie bateria 420 mAh

Optyka Sony

Format video H.264 MOV.

OCENA – 2,5

Xblitz S8

Xblitz S8 Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Xblitz S8

To jedna z największych kamer w teście. Można ją jednak schować za lusterkiem wstecznym, więc nie powinna przesłaniać widoku przez przednią szybę. Podobnie jak rywale Xblitz S8 jest dość solidnie wykonany. Zasilanie podłącza się do aktywnego uchwytu, co ułatwia demontaż kamery. Trzeba jednak zachować ostrożność, by nie uszkodzić delikatnego mocowania (samo gniazdo zasilania niefortunnie umocowano tuż przy blokadzie przyssawki).

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 4

W ciągu dnia sporo widać, mimo, że poziom jasności nie jest zbyt wysoki. Nie ma problemu z rozpoznaniem tablic rejestracyjnych aut w ruchu jak i na postoju. Nieźle wykorzystano potencjał rejestrowania filmów w wyższej rozdzielczości.

ZDJĘCIE W NOCY - 3,5

Całkiem niezła jakość obrazu. Podczas nocnego przejazdu przez miasto widać sporo. O ile jednak rozpoznamy samochody, to już odczyt tablic rejestracyjnych jest bardzo trudny. Xblitz nie radzi sobie także z silnym światłem skierowanym wprost na poprzedzający samochód – tablic nie zobaczymy.

Xblitz S8 Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Xblitz S8

+ zasilanie podłączane do uchwytu

+ dobra jakość wykonania

+ łatwa obsługa menu

- relatywnie duże wymiary urządzenia

- kamera czasami wyłącza się z opóźnieniem

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 2560x1440 (30 fps)

Kąt widzenia 140 stopni

Przesłona bd.

Maksymalna pojemność karty 256 GB

Zasilanie bateria

Optyka Sony Starvis 335

Format video MP4

OCENA - 4