• BMW brakuje w aktualnej ofercie auta, które miałoby szansę stać się kultowym – ten niedostatek mogłaby wyrównać nowa seria 4
  • Nowe BMW serii 4 zapoczątkuje całą rodziną aut o różnych nadwoziach i napędach
  • BMW M4 z 480-konnym napędem z X3 M i X4 M, w wersji Competitione nawet 510 KM
  • BMW i4 jako potencjalny pogromca Tesli Modelu 3

Każda marka ma model, który wszyscy podziwiają, który nadaje ton całej rodzinie. Seria 7 (E 32) z końca lat 80., zaprojektowana przez Clausa Luthego, była takim samochodem. Tak eleganckie może być BMW? Za tą limuzyną ludzie oglądają się do dziś. Albo – znów „siódemka”, ta powstała za Chrisa Bangle’a? Z pudełkowatym tyłem z czasów, gdy o BMW mówiono: „Oni chyba nie myślą o tym serio”.

BMW serii 4 – wyrazisty wygląd poszukiwany

A dziś? Seria 7, trochę bez wyrazu, za to strasząca wielkim grillem, nie służy już za wzór. Niestety, „trójka”, „piątka” i cała reszta – też nie. Sytuacji nie poprawiło także to, że Jozef Kaban, który do Monachium przeszedł ze Škody, nie zdołał się przebić w BMW.

Jednak każdy, kto zwiedzał podczas ostatniego salonu we Frankfurcie stoisko BMW, zobaczył tam stojący w świetle reflektorów model, który rzeczywiście może nadać ton na najbliższe lata: studium nowej serii 4. Na razie w wersji 2-drzwiowej i z ozdobnikami typowymi dla aut pokazowych. Jednak to w 90 proc. seryjne auto, które zostanie zaprezentowane w przyszłym roku. Co ważne, wielki „nos”, który na pierwszych zdjęciach wyglądał dość dziwnie, jest na żywo znacznie ładniejszy. Nawet jeśli obserwatorzy narzekają, że były designer Kii Peter Schreyer zaprojektowanym przez siebie dla koreańskiej marki „tygrysim nosem” skopiował „nerkę” BMW, a BMW teraz swoim nowym wielkim grillem (który wkrótce ma zostać pozbawiony środkowej poprzeczki) z kolei naśladuje „tygrysi nos” Kii...

BMW serii 4 – wiele nowych odmian

Wróćmy jednak do serii 4. Ten model ma wkrótce zyskać następcę, który zapoczątkuje całą rodzinę samochodów. Tak jak dotychczas, zostanie zaoferowany w wersji 2-drzwiowego coupé, na bazie którego powstanie kabriolet z miękkim dachem, jak wcześniej w „trójce”. Poza tym do rodziny dołączą: czterodrzwiowe Gran Coupé z dużą pokrywą bagażnika, dwa warianty M4 – Coupé i Gran Coupé – a także elektrycznie napędzane i4. BMW podczas prac rozwojowych nad nową platformą dokładnie zbadało i zminimalizowało ryzyko wynikające z wprowadzenia elektromobilności. Stanowiąca konstrukcyjną bazę architektura klastrowa (Cluster Architecture – CLAR) może przyjąć wszelkie rodzaje napędu – od benzynowego, poprzez diesla, 48-woltową hybrydę, hybrydę plug-in, aż po czysto elektryczny. Samochody mogłyby nawet być produkowane na tej samej taśmie. Coraz więcej klientów decyduje się na samochody z elektrycznym napędem? Nie ma problemu. A jeśli jednak nie? To też nie jest problem.

Technicznie nowa „czwórka” nie zyska raczej żadnych niespodziewanych rozwiązań. Aktualna „trójka” daje o niej dość dokładne wyobrażenie. Podstawowa wersja to 418d o mocy 150 KM, topowa – 374-konne M440i, seryjnie z napędem 4x4. Będą także modele M, których turbodoładowany 6-cylindrowy silnik jest nam już znany: pojawił się w SUV-ach X3 M i X4 M. Jego moc to 480 KM, w wersji Competition nawet 510 KM. Nowością może być podział na wariant Pure z napędem na tylne koła i ręczną skrzynią biegów oraz normalne M4 – z „automatem” i napędem 4x4.

i4 - BMW serii 4 w wersji elektrycznej

Do nastawionych przyszłościowo odbiorców skierowane jest i4. Wyglądem nawiązuje ono do studium i Vision Dynamics. Insiderzy donoszą, że do wyboru mają być dwie wielkości akumulatora – 60 lub 80 kWh. Zasięg na jednym ładowaniu: do 600 km. Zdeklarowani rywale to Tesla Model 3 i Polestar 2.

Bądźmy szczerzy – co dla Bawarczyków znaczyłaby efektowna limuzyna na prąd? To mógłby być model, który znów nadawałby ton.

BMW serii 4 – naszym zdaniem

Aktualne BMW serii 3 to dobry samochód, jednak zdaniem wielu brakuje mu tego trudnego do nazwania czegoś. Ten niedostatek ma wkrótce zostać zniwelowany za pomocą rodziny nowej serii 4, która korzysta wprawdzie z tej samej bazy technicznej, jednak stylistycznie wykazuje więcej sportowego ducha. W tej rodzinie pojawi się także potencjalny pogromca Tesli – elektryczne i4.