Ferrari F8 Tributo jak zwykle jest efektowne, piekielnie szybkie i przyciąga uwagę wszystkich fanów motoryzacji - nawet tych, którzy nie są miłośnikami produktów z Maranello. Jednak tym razem na stoisku włoskiej marki supersamochodów głośniej się mówiło o przyszłości firmy, niż o nowym modelu.

Szef sprzedaży i marketingu - Enrico Galliera - potwierdził krążące od dawna plotki, że następny model będzie już hybrydą! Oznacza to, że downsizing dotknie także Ferrari, a F8 Tributo może być ostatnim samochodem producenta z podwójnie doładowanym i wielokrotnie nagradzanym silnikiem benzynowym V8 o pojemności 3,9 litra.

Ferrari już potwierdziło plany wprowadzenia mniejszych jednostek benzynowych. Michael Leiters, szef techniczny Ferrari, powiedział brytyjskiemu magazynowi Autocar: „V6 jest kolejnym krokiem w kierunku zmniejszenia rozmiaru aut bez utraty emocji i prędkości samochodu".

Ferrari F8 Tributo – szybki jak 488 Pista

Ferrari, projektując F8 Tributo, wyraźnie inspirowało się swoimi legendami. Tylne podwójne lampy to wyraźne nawiązanie do modelu 308 GTB z przełomu lat 70-tych i 80-tych, z kolei przód auta inspirowany był kultowym Ferrari F40.

Najnowsze F8 Tributo napędzać będzie dobrze już znany podwójnie doładowany silnik benzynowy V8 o pojemności 3,9 litra. Jednak jest to najmocniejsza jego wersja, jaka kiedykolwiek trafiła do cywilnego modelu Ferrari. Jednostka generuje aż 720 KM mocy i 770 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

F8 Tributo rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,9 s, czyli o 0,1 s szybciej niż schodzący ze sceny 488 GTB. Bardziej imponujące jest jeszcze przyspieszenie od 0 do 200 km/h – najnowszy model Ferrari potrzebuje d tego zaledwie 7,8 s, czyli tyle co szybkie auto cywilne. Prędkość maksymalna to niebagatelne 340 km/h. To parametry zbliżone do topowego Ferrari 488 Pista.

Osiągi poprawiono nie tylko dzięki podkręceniu mocy silnika (50 KM i 10 Nm więcej niż w poprzedniku), ale także obniżeniu masy, poprawie aerodynamiki (10 proc.) i docisku (wzrost o 15 proc.) względem modelu 488 GTB.