• Na starszego Passata Trendline 1,5 l 150 KM trzeba było wyłożyć 104 290 zł. Na tegoroczną wersję Essence wydamy niecałe 100 tys. zł
  • W nowej Essence Passat zawiera tańszą manualną klimatyzację Climatic. Wcześniej Volkswagen montował zaś dobrze znany automat Climatronic
  • Za 99 990 zł kupimy wersję sedan. Za kombi trzeba zapłacić nieco więcej (od 105 290 zł)

Nowy Passat za 99 990 zł. Jest się czym chwalić w reklamach, tym bardziej, że poprzednik z rocznika modelowego 2019 kosztował o ponad 4 tys. zł więcej. Na starszego Passata Trendline 1.5 (150 KM) trzeba było wyłożyć 104 290 zł. Na tegoroczną wersję Essence wydamy niecałe 100 tys. zł, o ile zdecydujemy się na sedana. Za kombi trzeba zapłacić nieco więcej (od 105 290 zł).

Najtańszy Passat w wydaniu Essence dostępny jest w okrojonej gamie silnikowej. Najtańszą odmianę wyposażenia otrzymamy tylko z silnikiem benzynowym 1.5 TSI EVO o mocy 150 KM i dieslem 2.0 TDI EVO o tej samej mocy. Amatorzy oleju napędowego nie będą mieli przy tym żadnego wyboru przekładni. Diesel dostępny jest bowiem tylko z DSG. W przypadku benzyny można także zamówić ręczną, 6-biegową przekładnię.

Podobnie jak poprzednia najtańsza wersja Trendline, także nowa Essence jest standardowo wyposażona w 16-calowe stalowe felgi z kołpakami. Co ciekawe, w nowej wersji Volkswagen zrezygnował z pełnowymiarowego koła zapasowego (opcja za 490 zł). Jedyne, co oferuje seryjnie, to zestaw naprawczy. Na tym jednak nie koniec oszczędności.

Zaoszczędzono także na klimatyzacji. W nowej Essence Passat zawiera jedynie tańszą manualną klimatyzację Climatic. Wcześniej Volkswagen montował dobrze znany automat Climatronic. Na pocieszenie pozostaje jedno – dopłata jest stosunkowo niewielka, gdyż wynosi zaledwie 520 zł.

Lista opcji dla Passata Essence nie jest przesadnie długa. Można dokupić m.in. czujniki parkowania, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka (pakiet), światła przeciwmgielne LED, automatyczne światła, system ochrony PreCrash, przyciemniane tylne szyby, kamerę cofania czy radio z dodatkową funkcją integracji ze smartfonami (Android Auto i CarPlay). Nie zabrakło także sensownego pakietu o wymownej nazwie Premium. Za 1790 zł mamy komplet czujników parkowania, trzystrefową, automatyczną klimatyzację, lepsze siedzenia oraz czujniki deszczu i zmierzchu.

A co w standardzie? Volkswagen chwali się światłami LED, szybami termoizolacyjnymi, dźwiękochłonną szybą przednią, tempomatem, lakierowanymi obudowami lusterek, skórzaną kierownicą, radiem z ekranem dotykowym (przekątna 6,5”) czy pakietem usług We Connect (bezpłatnie przez 10 lat).

Otwartą kwestią pozostaje, ilu nabywców zdecyduje się na najuboższą wersję Passata. W Polsce tradycyjnie już najwięcej klientów wybierało droższe odmiany, jak Comfortline i Highline. Możliwe zatem, że Passata Essence szybciej znajdziemy w wypożyczalni, aniżeli gdziekolwiek indziej. Wystarczy bowiem dodać kilka praktycznych dodatków w konfiguratorze, by Essence zbliżył się cenowo do lepiej wyposażonej odmiany Business.