Wiadomości Premiery Nowy Volkswagen Passat za mniej niż 100 tys. zł. Czy ktoś go kupi?

Nowy Volkswagen Passat za mniej niż 100 tys. zł. Czy ktoś go kupi?

Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski

Za nowego Passata zapłacimy mniej niż za najtańszą wersję Skody Superb z tym samym silnikiem. Cenę obniżono do 99 990 zł, co oznacza, że nowa wersja jest nawet o kilka tysięcy złotych tańsza od poprzednika.

Volkswagen Passat Essence
Zobacz galerię (5)
Volkswagen / Volkswagen
Volkswagen Passat Essence
  • Na starszego Passata Trendline 1,5 l 150 KM trzeba było wyłożyć 104 290 zł. Na tegoroczną wersję Essence wydamy niecałe 100 tys. zł
  • W nowej Essence Passat zawiera tańszą manualną klimatyzację Climatic. Wcześniej Volkswagen montował zaś dobrze znany automat Climatronic
  • Za 99 990 zł kupimy wersję sedan. Za kombi trzeba zapłacić nieco więcej (od 105 290 zł)

Nowy Passat za 99 990 zł. Jest się czym chwalić w reklamach, tym bardziej, że poprzednik z rocznika modelowego 2019 kosztował o ponad 4 tys. zł więcej. Na starszego Passata Trendline 1.5 (150 KM) trzeba było wyłożyć 104 290 zł. Na tegoroczną wersję Essence wydamy niecałe 100 tys. zł, o ile zdecydujemy się na sedana. Za kombi trzeba zapłacić nieco więcej (od 105 290 zł).

Najtańszy Passat w wydaniu Essence dostępny jest w okrojonej gamie silnikowej. Najtańszą odmianę wyposażenia otrzymamy tylko z silnikiem benzynowym 1.5 TSI EVO o mocy 150 KM i dieslem 2.0 TDI EVO o tej samej mocy. Amatorzy oleju napędowego nie będą mieli przy tym żadnego wyboru przekładni. Diesel dostępny jest bowiem tylko z DSG. W przypadku benzyny można także zamówić ręczną, 6-biegową przekładnię.

Podobnie jak poprzednia najtańsza wersja Trendline, także nowa Essence jest standardowo wyposażona w 16-calowe stalowe felgi z kołpakami. Co ciekawe, w nowej wersji Volkswagen zrezygnował z pełnowymiarowego koła zapasowego (opcja za 490 zł). Jedyne, co oferuje seryjnie, to zestaw naprawczy. Na tym jednak nie koniec oszczędności.

Zaoszczędzono także na klimatyzacji. W nowej Essence Passat zawiera jedynie tańszą manualną klimatyzację Climatic. Wcześniej Volkswagen montował dobrze znany automat Climatronic. Na pocieszenie pozostaje jedno – dopłata jest stosunkowo niewielka, gdyż wynosi zaledwie 520 zł.

Lista opcji dla Passata Essence nie jest przesadnie długa. Można dokupić m.in. czujniki parkowania, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka (pakiet), światła przeciwmgielne LED, automatyczne światła, system ochrony PreCrash, przyciemniane tylne szyby, kamerę cofania czy radio z dodatkową funkcją integracji ze smartfonami (Android Auto i CarPlay). Nie zabrakło także sensownego pakietu o wymownej nazwie Premium. Za 1790 zł mamy komplet czujników parkowania, trzystrefową, automatyczną klimatyzację, lepsze siedzenia oraz czujniki deszczu i zmierzchu.

A co w standardzie? Volkswagen chwali się światłami LED, szybami termoizolacyjnymi, dźwiękochłonną szybą przednią, tempomatem, lakierowanymi obudowami lusterek, skórzaną kierownicą, radiem z ekranem dotykowym (przekątna 6,5”) czy pakietem usług We Connect (bezpłatnie przez 10 lat).

Otwartą kwestią pozostaje, ilu nabywców zdecyduje się na najuboższą wersję Passata. W Polsce tradycyjnie już najwięcej klientów wybierało droższe odmiany, jak Comfortline i Highline. Możliwe zatem, że Passata Essence szybciej znajdziemy w wypożyczalni, aniżeli gdziekolwiek indziej. Wystarczy bowiem dodać kilka praktycznych dodatków w konfiguratorze, by Essence zbliżył się cenowo do lepiej wyposażonej odmiany Business.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Powiązane tematy: