Nowy prototyp Fiata nazywa się Concept Centoventi i jest to samochód na prąd o ciekawie narysowanym nadwoziu i gabarytach bliskich Fiatowi Panda, który przed laty – gdy jeszcze był produkowany w Polsce – pozostał jednym z najpopularniejszych miejskich aut w naszym kraju. Ten niewielki pojazd zaprojektowany dla uczczenia 120-lecia Fiata, jednocześnie przypomina swoją sylwetką nieco pudełkowatą Pandę obecnej generacji (od lat produkowaną we Włoszech), ale jednocześnie nawiązuje do innych miejskich modeli włoskiej marki, w tym doskonale nam znanej „pięćsetki”.

Przedstawiciele Fiata zapowiadają, że Centoventi ma być w nieodległej przyszłości produkowany – jako pojazd na prąd. Co ciekawe, auto ma być łatwe w rozbudowie. Jak? Przykładowo, poprzez dodawanie baterii. W standardzie Centoventi ma mieć zasięg rzędu 100 km, ale w razie potrzebny będzie można dodać kolejne trzy baterie mieszczące się pod podłogą. Wówczas zasięg miejskiego Fiata wzrośnie do imponujących 500 km. Konstruktorzy zapewniają przy tym, że dodawanie kolejny akumulatorów nie wpłynie na dynamikę auta ani na bezpieczeństwo.

Jeszcze bardziej interesującą cechę Cenvtoventi jest możliwość skonfigurowania... kokpitu. Nabywcy mogą samodzielnie dobrać jego elementy, budując poniekąd jedyne, unikalne auto. Standardowym wyposażeniem nie jest nawet fotel pasażera. W jego miejscu można bowiem np. umieścić specjalne foteliki dla dzieci albo stolik dla laptopa. Wszystko zależy od potrzeb. Inna opcja to cyfrowy kokpit, ale równie dobrze zamiast niego nabywca może skorzystać z własnego tabletu lub smartfona.

W podobny sposób będzie można wpływać na wygląd samochodu: dodając mnóstwo elementów uatrakcyjniających wygląd nadwozia. Teoretycznie można będzie po prostu... wydrukować w 3D nowe ozdoby, jak np. spoilery, czy progi.

Na Pandę w takiej postaci będziemy jednak musieli jeszcze poczekać. Tym bardziej, że fiat potwierdził, iż pierwszym modelem na prąd tej marki będzie „pięćsetka”, a jej prezentacja odbędzie się zapewne za rok.