• Toyota Granace to kolejny model tej marki z dieslem pod maską
  • Nowy model to nic innego jak luksusowa odmiana Toyoty Hiace szóstej generacji
  • Granace to duży van o długości 5,3 m i niemal 2m szerokości. W środku wygospodarowano miejsce dla 6-8 osób zależnie od konfiguracji siedzeń

Toyota Granace - oto kolejna nowość jaką koncern szykuje na październikowy salon samochodowy w Tokio. Znamienne, że to kolejny samochód, który wcześniej miał już premierę poza Japonią. Granace to bowiem nic innego jak luksusowa odmiana Toyoty Hiace szóstej generacji. Tę zaś pokazano najpierw na…Filipinach. Na tamtejszym rynku zadebiutowała również odmiana Hiace Super Grandia, czyli luksusowy van do przewozu vipów. Teraz pora na japońską wersję, czyli Granace.

Co ciekawe to kolejna Toyota z dieslem pod maską. Podczas gdy w Europie diesla niemal już pogrzebano to w Japonii debiutuje kolejny model z silnikiem wysokoprężnym 1GD 2,8 l. Jeśli Toyota nie wprowadzi żadnych zmian względem wersji filipińskiej to japońscy klienci otrzymają motor o mocy 174 KM. Zestawiono go z sześciostopniowym automatem.

Toyota Granace to duży van o długości 5,3 m i niemal 2m szerokości. W środku wygospodarowano miejsce dla 6-8 osób zależnie od konfiguracji siedzeń. Toyota chwali się wysoką jakością materiałów i pomysłowymi rozwiązaniami dla podróżujących. Każdy z pasażerów może liczyć na wygodny skórzany fotel nazywany przez Toyotę kapitańskim. Do tego oświetlenie LED, drewniane elementy dekoracyjne, solidne wyciszenie wnętrza oraz najnowszy system multimedialny z nowym standardem połączenia ze smartfonami, czyli opcją SDL rozwijaną razem z Fordem.

Choć przed premierą samochodu nie zdradzono wszystkich szczegółów, to jeszcze ujawniono rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa. Toyota pochwaliła się bowiem najnowszą wersją zestawu Toyota Safety Sense w której ulepszono funkcje wykrywania pieszych i rowerzystów w ciągu dnia i w nocy. Firma obiecuje także łatwiejsze parkowanie dzięki nowemu układowi wspomagania kierowcy podczas manewrów, by uchronić auto przed kolizjami przy niewielkich prędkościach. Na więcej szczegółów trzeba poczekać do rozpoczęcia salonu.