• Pierwszy Volkswagen Polo zadebiutował w 1975 r. - od tego czasu wyprodukowano ponad 18 mln egzemplarzy niemieckiego malucha
  • Najpopularniejszym Polo w historii stał się model czwartej generacji - od 2001 r. powstało łącznie 5,1 mln sztuk
  • Odnowione Polo szóstej generacji zyskało technikę częściowo zautomatyzowanej jazdy, w ofercie nie znajdziemy już diesla
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Volkswagen chętnie sięga po określenie bestseller w przypadku Polo. W istocie trudno odmówić racji, gdy okazuje się, że wyprodukowano już ponad 18 mln egzemplarzy niemieckiego modelu. Ale trudno jednak ukryć to, że Polo od lat dostaje zadyszki. Nie jest to już bowiem tak chętnie kupowany model jak przed laty, co tłumaczy decyzję o liftingu.

Volkswagen Polo kontra Clio, 208, Corsa i Yaris

W Europie Polo przegrywa z rywalami nie tylko z Francji, ale i Japonii. W 2020 r. Volkswagen Polo uplasował się na naszym kontynencie dopiero na 10. miejscu z wynikiem 166,5 tys. egz. Rywale sprzedali wyraźnie więcej. W ubiegłym roku przewodziły bowiem: Renault Clio (244,3 tys.), Peugeot 208 (198,1 tys.), Opel/Vauxhall Corsa (196,7 tys.) oraz Toyota Yaris (177,4 tys.). Polo udało się za to wyprzedzić Forda Fiestę (155 tys.), Citroena C3 (148 tys.) i Skodę Fabię (93 tys.). Ale to pewnie dla Volkswagena stanowczo za mało.

Otwartą kwestią pozostaje, czy obecnej wersji uda się pobić wynik Polo czwartej generacji, które pojawiło się w 2001 r. Wyprodukowano bowiem aż 5,1 mln sztuk, czyli najwięcej w całej historii modelu. Choć Volkswagen nie zdradza, ile do tej pory powstało Polo nr 6, to jednak nietrudno policzyć, że z puli 18 mln zostaje nieco ponad 2 mln sztuk (Polo 1 – 1,1 mln; Polo 2 – 2,7 mln; Polo 3 – 3,5 mln; Polo 4 – 5,1 mln; Polo 5 – 3,5 mln).

Volkswagen Polo – koniec z biedną wersją wyposażenia

Co zatem zmieniono, by poprawić sprzedaż i mieć choćby nadzieję na pobicie wyniku poprzednika? Volkswagen sięgnął po sprawdzoną receptę, czyli nie żałował na nowoczesnej technice. Stąd tak eksponowana opcja jazdy częściowo zautomatyzowanej, co oznacza aktywny tempomat ACC z układem utrzymania w pasie ruchu, które funkcjonują do 210 km/h. Na tym jednak nie koniec.

W odnowionym Volkswagenie Polo znajdziemy więcej zaawansowanych rozwiązań. Na liście znalazły się: seryjne lampy LED (tylne i przednie), układ awaryjnego hamowania z monitorowaniem przestrzeni przed pojazdem, łączność z internetem, wielofunkcyjna kierownica czy centralna poduszka powietrzna. Imponuje lista płatnych dodatków z opcjonalnymi reflektorami LED-Matrix i charakterystycznym poziomym paskiem z przodu, bezprzewodowym Android Auto i Apple CarPlay, panelem dotykowym dla klimatyzacji (szczęśliwie pozostawiono tradycyjne sterowanie jako standard) czy zestawem multimedialnym z 8-calowym ekranem i wirtualnym kokpitem z większą matrycą 10,25 cala. Będzie można także dokupić obniżone o 15 mm sportowe zawieszenie z elektroniczną blokadą mechanizmu różnicowego czy system wyboru profilu jazdy.

Na szczęście nie wszystko wymaga dopłaty. W Volkswagenie Polo na dobre pożegnano analogowe zegary, zastępując je cyfrowymi wskaźnikami (standard we wszystkich wersjach) z wyświetlaczem o przekątnej 8 cali. W standardzie każdej wersji znajdziemy także klimatyzację, radio z ekranem dotykowym co najmniej 6, cala, zestaw głośnomówiący Bluetooth czy elektrycznie sterowane i ogrzewane lusterka (obudowy oraz klamki już są lakierowane). Volkswagen kończy także z ręczną regulacją szyb bocznych (złośliwie nazywaną "korbotronikiem") i seryjnie instaluje elektryczne sterowanie we wszystkich drzwiach.

Volkswagen Polo po liftingu - bez silników TDI

Pozostaje jeszcze wspomnieć o napędzie, który w materiałach prasowych zasłużył na jeden skromny akapit na końcu materiału prasowego. Volkswagen wspomina o pięciu oszczędnych silnikach benzynowych, wśród których na początek zadebiutują motory o mocy 80 KM, 95 KM i 110 KM (odpowiednio: 1.0 MPI i dwa warianty mocy 1.0 TSI). Najmocniejszy silnik seryjnie zestawiony jest z przekładnią DSG (opcja dla wersji 95 KM). Na wybranych rynkach nie zabraknie też 1.0 TGI (90 KM) na gaz ziemny. O dieslu już nie ma mowy (pora pożegnać 1.6 TDI). Póki co w pierwszym komunikacie prasowym także nie wspomina się o czterocylindrowym 1.5 TSI czy najmocniejszym 2.0 TSI.

Volkswagen skąpi także informacji na temat cennika i sprzedaży. Według informacji "Auto Bilda", na nowego Volkswagena Polo trzeba będzie poczekać do jesieni. Auto powinno pojawić się u dealerów wraz z rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego.