Logo

Co potrafi KIA?

Lesław Sagan
Lesław Sagan
Dodaj w Google
Luksusowa wersja Kii Carnival otrzymała nazwę Hi-Limousine i z całą pewnością na nią zasługuje. Auto otrzymało szereg elementów stylizacyjnych dodających szyku jak m.in. chromowane rameczki czy listwy ozdobne. Przednie reflektory otrzymały paski diodowe, tylne światła zespolone także wykorzystują technologię LED.
Jednak dopiero wnętrze wprowadza nas w prawdziwą krainę luksusu. Standardem jest pakiet skórzany. W przedniej części pojazdu, nad głowami pasażerów, zamontowano monitor, który umożliwia odbiór sygnału telewizyjnego i oglądanie filmów na DVD. Dodatkowo, górna część wnętrza pojazdu ma unikalny system oświetlenia. Do dyspozycji pasażerów zamontowano w różnych miejscach pojazdu, kilka portów USB, a także gniazdka 230 V.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Carnival Hi-Limousine jest autem przewidzianym aż dla dziewięciu osób, które mogą wygodnie podróżować na skórzanych fotelach. Bogate wyposażenie standardowe obejmuje m.in. cały szereg poduszek powietrznych, system nawigacji satelitarnej z dotykowym wyświetlaczem, uchwyty na napoje utrzymujące stałą ich temperaturę. Na bocznych szybach zamontowano rolety, które zapewniają intymność pasażerom. Jest też na pokładzie jonizator powietrza.
Do napędu przewidziano czterocylindrowy silnik wysokoprężny 2.2 l CRDi o mocy 197 KM, który współpracuje z sześciostopniową przekładnią automatyczną.
Obecnie auto dostępne jest na rynku południowokoreańskim i producent nie ujawnił planów dotyczących ewentualnej sprzedaży tego modelu na innych kontynentach. Można jednak oczekiwać, że auto trafi do USA i być może w dalszej kolejności także na wybrane rynki europejskie.
Autor Lesław Sagan
Lesław Sagan

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!