Logo

Ukraińcy z dnia na dzień przestali kupować auta elektryczne. Powód: ten sam, co kiedyś w Norwegii

W 2025 roku sprzedaż samochodów elektrycznych na Ukrainie biła kolejne rekordy — sprzedano tam niespełna 23 tys. nowych samochodów z napędem elektrycznym (wzrost o ok. 123 proc. rok do roku), a na rynek trafiło też ponad 84 tys. używanych elektryków (wzrost o niemal 105 proc. rok do roku). Sprzedaży aut elektrycznych nie powstrzymywał fakt, że niemal 1/5 kraju znajdowała się pod rosyjską okupacją, na wschodzie kraju trwają intensywnie działania wojenne.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Dlaczego na początku 2026 roku przestał rosnąć import aut elektrycznych do Ukrainy?
Co wpłynęło na nagłe wyhamowanie sprzedaży samochodów elektrycznych na Ukrainie?
Jakie są przyczyny wzrostu cen ładowania aut elektrycznych w Ukrainie?
Jakie korzyści mają auta elektryczne podczas wojny na Ukrainie?

Nabywcy samochodów na prąd najwyraźniej nie przestraszyli się blackoutów, będących efektem rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną Ukrainy — wbrew pozorom, w kryzysowej sytuacji samochody elektryczne uchodzą za bezpieczniejsze rozwiązanie od samochodów spalinowych — bo te drugie narażone są podwójnie — nie da się ich tankować zarówno kiedy są problemy z dostępnością paliw, jak i wtedy, kiedy brakuje prądu, bo bez energii elektrycznej przestają działać też stacje benzynowe.

Podczas wojny auta elektryczne są lepsze od spalinowych

Na Ukrainie bardzo intensywnie rozwija się rynek indywidualnych instalacji fotowoltaicznych, bo energetyka rozproszona jest trudniejszym celem dla agresora, niż klasyczne elektrownie. Auta elektryczne mają też jeszcze inne zalety — mogą służyć jako pojemne magazyny energii, a w razie spowodowanych rosyjskimi atakami awarii sieci ciepłowniczej, zimą także awaryjnym ciepłym schronieniem — przy naładowanych akumulatorach, w komforcie termicznym można przebywać w aucie elektrycznym kilka dni.

Mimo tych zalet na początku 2026 roku, po rekordowym grudniu 2025 import samochodów elektrycznych na Ukrainę wyhamował niemal do zera, ale dla nikogo nie było to zaskoczeniem — to efekt przywrócenia podatku VAT na sprowadzane tam samochody elektryczne, co wiąże się ze wzrostem kosztu ich zakupu o 20 proc.. Stało się dokładnie to samo, co w Norwegii dwa lata temu, kiedy europejskie media obiegły informacje, jakoby Norwegowie obrazili się na elektromobilność i wrócili do kupowania samochodów spalinowych, co po kilku miesiącach okazało się całkowitą bzdurą, bo dziś udział elektryków w tamtejszym rynku nowych aut to ponad 94 proc.! Na Ukrainie, dokładnie tak samo jak wcześniej w Norwegii, klienci pod koniec roku, wiedząc o zbliżających się zmianach w opodatkowaniu, kupowali samochody niejako na zapas, bo w samym tylko grudniu do Ukrainy trafiło ok. 33 tys. nowych i używanych BEV-ów — przez najbliższe miesiące sprzedaż nowych samochodów na prąd i import takich pojazdów z drugiej ręki będą śladowe, bo ci, którzy planowali taki zakup, zrobili to jeszcze pod koniec 2025 roku.

Podwyżki cen prądu w Ukrainie

Oczywiście, ukraiński entuzjazm wobec aut elektrycznych może nieco spaść także ze względu na wzrost cen ładowania aut na publicznych stacjach i coraz większe problemy z dostępnością energii. Według danych zebranych przez instytut Samar, taryfy na publicznych stacjach w jednej z największych sieci w Ukrainie wzrosły do poziomu 30 UAH/kWh (ok. 2,48 zł/kWh), a miejscami do 32 UAH/kWh (ok. 2,64 zł/kWh), podczas gdy wcześniej typowy poziom cen ładowania wynosił 16–18 UAH/kWh (ok. 1,32–1,49 zł/kWh), wyjątkowo dochodząc do 20 UAH/kWh (ok. 1,65 zł/kWh).

Powiązane tematy: auta elektryczne
Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu