Nazwa, oznaczająca tysiąc mil, pochodzi od dystansu, jaki muszą pokonać klasyki – ok. 1600 km, czyli tysiąc mil. Trasa wiedzie z Brescii do Rzymu wschodnim wybrzeżem Włoch, a następnie z Rzymu przez Toskanię do Brescii.

Mille Miglia 1927-57

Mille Miglia ma długą i piękną historię – pierwotnie wyścig rozgrywany był w latach 1927-57, startowali w nim najsłynniejsi kierowcy świata, m.in.: Nuvolari, Caracciola, Varzi, a po II wojnie światowej zmarły niedawno Stirling Moss i Juan Manuel Fangio. Trasa była ta sama: Brescia-Rzym-Brescia, z tą jednak różnicą, że zawodnicy pokonywali ją bez przerwy, w normalnym ruchu ulicznym.

Pierwsze wyścigi w latach 20. i 30. odbywały się jeszcze na odcinkach dróg gruntowych, a pokonanie całej trasy zajmowało najlepszym zawodnikom ponad 20 godzin. Rekord trasy należy do Stirlinga Mossa, który w 1955 roku wygrał Mille Miglia w czasie 10 godzin 7 minut i 48 sekund, co oznacza, że średnia prędkość wyniosła blisko 160 km/h!

Słynny wyścig zawieszono po serii tragicznych wypadków w 1957 r. i wznowiono dopiero po 20 latach – ale już w zmienionej formule. Trasa pozostała ta sama, jednak podzielono ją na 4 etapy i zawodnicy mają na jej pokonanie 4 dni. To wcale nie oznacza, że jest łatwiej. W nowej formule nie chodzi o jak najszybsze pokonanie trasy, lecz jest to jazda na regularność. Na czym to polega? Każda załoga musi pokonać kilkadziesiąt odcinków specjalnych z zadaną prędkością średnią (a więc w ściśle określonym czasie). Rywalizacja jest tak wielka, że różnice na mecie między zawodnikami z czołówki wynoszą… dziesiąte, a nawet setne części sekundy.

W Mille Miglia startuje 400-450 szczęśliwców z całego świata. Dlaczego szczęśliwców? By zostać zakwalifikowanym to tego wyścigu trzeba spełnić kilka warunków. Przede wszystkim mieć oryginalny zabytkowy samochód z lat 1927-57 (najlepiej taki, który startował w tamtych latach) lub przynajmniej model auta, które startowało. Do tego sporo pieniędzy – samo wpisowe kosztuje 10 tys. euro.

Mille Miglia – start na Viale Venezia

Start do Mille Miglia w Brescii co roku przyciąga tysiące fanów. Zawodnicy tradycyjnie startują w środę o 14.30 (tak jak to było w pierwszym wyścigu w 1927 r. i w następnych latach) z rampy na głównej ulicy – Viale Venezia. Zabytkowe auta ruszają na trasę co pół minuty, więc cała ceremonia startu zajmuje 4 godziny. Nikt z widzów jednak nie opuszcza wcześniej Viale Venezia, gdyż jest to okazja, aby podziwiać najpiękniejsze, najrzadsze i najcenniejsze klasyki, których wartość niejednokrotnie przekracza 5-10 milionów euro!

Niestety, w tym roku nie było rampy startowej na Viale Venezia w Brescii, nie było wcześniejszej wystawy startujących maszyn w wielkiej hali Fiera di Brescia na przedmieściach, nie było tłumów na starcie i na trasie wyścigu.

Wszystko z powodu koronawirusa. Na szczęści Mille Miglia 2020 nie odwołano, lecz przesunięto na październik (22-25). Miejmy nadzieję, że do tego czasu sytuacja poprawi się na tyle, że wyścig będzie mógł się odbyć.

Mille Miglia 2020 – trzy polskie załogi

Do tegorocznej Mille Miglia zakwalifikowały się trzy załogi z Polski – dwie to weterani, którzy startowali już po 4 razy (Tadeusz Kozioł i Monika Sikora Mercedesem 300 SL Gullwing oraz Krzysztof Weka i Dorota Weka Astonem Martinem DB2). Trzecia załoga to nowicjusze – Marcin Kubrak i Ewa Kubrak, startujący Lagondą M45 Tourer. Za wszystkie polskie załogi trzymamy kciuki.

W galerii zdjęcia z poprzednich edycji Mille Miglia