Land Rover Santana Militar - kopia lepsza od oryginału

Łukasz Rossienik
Łukasz Rossienik
Nieśpiesznie sunęliśmy Santaną przez teren poligonu w Winowie. Z krzaków po naszej lewej stronie wyłonił się czołg i minął nas z rykiem, wpadając w błotniste jeziorko. Po chwili naprzeciwko pojawił się monstrualny Kraz, więc zjechaliśmy z wyboistej, piaskowej drogi w bok, a po minięciu sowieckiego giganta wróciliśmy na szlak. Generalnie nic nie robiło na Santanie wrażenia, jechała przed siebie, zapewniając: poradzę sobie wszędzie. I coś w tym jest, bo obok Świętej Inkwizycji to najskuteczniejszy hiszpański wyrób eksportowy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Łukasz Rossienik
Łukasz Rossienik

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu