Star 200 - klasyk, który tworzył historię

Piotr Burchard
Piotr Burchard
  • Auto ze zdjęć przejechało niecałe 30 tys. km i pochodzi z nienaruszalnych zapasów wojska
  • W czasie pierwszej przejażdżki Starem przeszkadzało nam tylko jedno: bardzo głośny dźwięk diesla z bezpośrednim wtryskiem
  • Star 200 w świadomości większości fanów klasyków jeszcze nie istnieje i przypuszczamy, że tak już zostanie
Nieważne, o którym samochodzie produkowanym w powojennej Polsce byśmy rozmawiali, zawsze kończy się na jakimś "ale", coś zawsze jest nie tak. Fiat 125p? Rozpoczął co prawda modernizację przemysłu, nie tylko motoryzacyjnego zresztą, ale był tylko hybrydą starego, wychodzącego już z produkcji Fiata 1300/1500 i włoskiego 125. Maluch? Na dobre zmotoryzował Polskę, ale był za ciasny, za wolny, przestarzały. Polonez? To przecież tylko 125p z innym nadwoziem, do tego cięższym, więc auto ma gorsze osiągi i wyższe spalanie. I tak można przejść przez właściwie wszystkie polskie samochody (niektórzy powiedzą oczywiście: "Ale one nie były wcale polskie!"), niezależnie od tego, czy mowa o autach osobowych, czy dostawczych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Piotr Burchard
Piotr Burchard

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu