Borgward Isabella Cabrio
Carl F. W. Borgward zapisał się w historii niemieckiej motoryzacji jako genialny inżynier. Niestety, geniuszem biznesowym na pewno nie był – stworzona przez niego marka, choć szanowana i ceniona, upadła w 1961 roku. Dopiero niedawno Chińczycy postanowili ją reaktywować, licząc na to, że być może są jeszcze nabywcy, którym Borgward może się wciąż dobrze kojarzyć.
Isabella w latach 50. też była niszowym autemAuto Bild Klassik / Auto Bild
Jednym z najpopularniejszych modeli Borgwarda była Isabella. To auto idealnie trafiało w niszę między popularnymi pojazdami Forda czy Opla a dostępnymi dla nielicznych luksusowymi Mercedesami. Było eleganckie, świadczyło o dobrobycie właściciela, ale nie wzbudzało zawiści – to taki Saab lat 50., samochód dla znawców.
Borgward poszedł więc o krok dalej i stworzył Isabellę coupé – prawdziwe cacko na kołach. Dziewięć egzemplarzy tego modelu zostało przerobionych przez kolońską firmę karoseryjną Deutsch na wersję cabrio. To prawdziwe białe kruki, dlatego powstało też wiele „nieoficjalnych” kabrioletów – wiele warsztatów podejmowało się takich przeróbek. Widoczny na zdjęciach egzemplarz też został sprzedany jako coupé i dopiero później „otwarty”. Nie było w tym nic złego, o ile blacharze wykonywali przeróbki w zgodzie z oryginalnymi projektami.
W wersji cabrio układ napędowy pozostawiono niemal bez zmian, bo nie wymagał on żadnych poprawek. Jedynie gaźnik został przeniesiony nieco bliżej głowicy, dzięki czemu moc silnika wzrosła o 15 KM (z 60 do 75 KM). W czasach popularności modelu silnik uchodził za niezwykle trwały i solidny – jednostka o pojemności 1,5 l z łatwością osiągała przebiegi powyżej 200 tys. km.
Solidnemu silnikowi nie brakowało też temperamentu – oczywiście, w porównaniu z ówczesną konkurencją. Isabella TS (Touren-Sport), niezależnie od wersji nadwoziowej, mogła się rozpędzić do ok. 150 km/h. Mercedes 190 z tamtych lat mimo jednostki o takiej samej mocy osiągał zaledwie 139 km/h.
Nawet jak na ówczesne standardy ergonomia kabiny była daleka od ideału. Borgward uwielbiał przyciski w kolorze kości słoniowej, tyle że można było odnieść wrażenie, że ich funkcje rozmieszczono przypadkowo.
Silnik zaskakuje z lekką chrypką, ale równo pracuje. Przy odrobinie staranności da się płynnie zmieniać biegi. Nasilający się wraz z prędkością orkan w otwartej kabinie hamuje sportowe zapędy kierowcy – szybka jazda ze złożonym dachem to żadna przyjemność, aerodynamika była wówczas w powijakach. Uda delikatnie ocierają się o wielką kierownicę, a pozycja na fotelu wciąż przypomina o tym, że Carl Borgward był postawnym, wysokim mężczyzną, a każde z jego aut musiało być tak skonstruowane, żeby się w nim mieścił.
Borgward Isabella Cabrio - naszym zdaniem
Borgward Isabella – zarówno jako cabrio, jak i coupé – uchodził za nadzwyczaj piękne auto. Przez ponad 60 lat nic się w tej kwestii nie zmieniło.
Wartburg Sport
Gazu! Dodaj gazu! Przecież ten samochód ma służyć do jazdy, a nie do oglądania – to pierwsze, co przychodzi na myśl w tym aucie po zajęciu miejsca za kierownicą i uruchomieniu motoru. Dwusuwy lubią jazdę z głęboko wciśniętym gazem, bo tylko wtedy wraz z paliwem do silnika trafia wystarczająco dużo smarującego go oleju.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
To, co dla niewtajemniczonych wydaje się katowaniem, dwusuwowi akurat służy, a niezawodnym sposobem na zniszczenie takiego silnika jest łagodna jazda i toczenie się siłą rozpędu bez wciskania gazu.
Po głębokim wciśnięciu prawego pedału pojawia się problem. Żeby przekazać doznania zmysłowe, które temu towarzyszą, powinniśmy do gazety dołączyć nagranie z dźwiękiem podrasowanego silnika Wartburga. Aż trudno uwierzyć, że to tylko 50 KM z zaledwie trzech cylindrów i 900 cm³ pojemności. W każdym razie Borgward ma do zaoferowania o jeden cylinder więcej, pojemność wyższą o ok. 600 cm³ i aż o 25 KM większą moc.
Tyle że jest cięższy o 245 kg, co wyraźnie czuć w czasie jazdy. Borgward okazuje się bardziej ociężały, ale też i bardziej komfortowy. Przednionapędowy Wartburg także nie jest mistrzem slalomu, a jego układ kierowniczy działa tak, jakby przekładnię coś blokowało. Robi jednak znacznie więcej hałasu, jest sztywniejszy i sprawia wrażenie żywszego, a to z kolei bardziej pasuje do jego sportowego wyglądu.
Wartburg 313/1 to jedno z najpiękniejszych aut (o ile nie najpiękniejsze) produkowanych za żelazną kurtyną, nie licząc może kilku prototypów, które nigdy nie weszły do seryjnej produkcji. Niskie nadwozie o perfekcyjnych proporcjach, z długą maską i elegancko zaokrąglonym tyłem nadal robi duże wrażenie. Projektanci zadbali nawet o drobne sportowe detale, jak choćby atrapy wlotów powietrza w błotnikach.
Wnętrze i deska rozdzielcza prezentują się doskonale, również na tle konkurenta z bogatszego przecież Zachodu. Ciekawym detalem jest asymetryczna kierownica w kolorze kości słoniowej (o mniejszym promieniu w dolnej części). Piękne są też zegary, radio lampowe i filigranowa podpórka pod nogi pasażera. Do standardowego wyposażenia należała nawet skórzana tapicerka. Pokryte nią fotele są nawet całkiem wygodne. Siedzi się na nich nisko, blisko nawierzchni drogi, jak w rasowym aucie sportowym. Pedały znajdują się zadziwiająco daleko od siedziska, długie nogi ułatwiają operowanie nimi.
Pomiędzy 1957 a 1960 rokiem powstało zaledwie 469 egzemplarzy Wartburga 313/1. 143 spośród nich wyeksportowano. Trudno w to dziś uwierzyć, ale 8 spośród nich trafiło do USA.
W przypadku tego Wartburga rodzą się emocje podobne do tych, jak w przypadku choćby Syreny Sport. Ile jeszcze dałoby się osiągnąć, gdyby nie ograniczenia wynikające z systemu politycznego? Obok rasowego roadstera na bazie modelu 311 powstały też niezwykle piękne odmiany kombi (Camping) i coupé.
Wartburg Sport - naszym zdaniem
Przy całym szacunku dla solidnego Borgwarda – w tym zestawieniu Wartburg jest ciekawszym samochodem.
Podsumowanie
Wschód tym razem zwyciężaAuto Bild Klassik / Auto Bild
Podliczenie punktów utwierdziło nas tylko w przekonaniu, które mieliśmy już podczas jazdy tymi autami: Wartburg wygrywa z konkurentem z Zachodu. To, co ma do zaoferowania Borgward, czyli wyższa moc silnika czy nowocześniejsza zachodnia technika, to za mało, żeby pokonać wyrób z państwowej fabryki z kraju rządzonego przez komunistów. Wartburg lepiej jeździ (choć fatalnie hamuje), a przy tym ma absolutnie niepowtarzalny dźwięk. Borgward to w tym zestawieniu auto bardziej kobiece, a Wartburg – męskie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Oba mają otwarte nadwozie. Oba przyciągają swoją urodą uwagę przechodniów. Oba wyprzedzały swoją epokę i wykraczały poza możliwości finansowe większości Niemców zarówno ze wschodu, jak i z zachodu.
Oba mają otwarte nadwozie. Oba przyciągają swoją urodą uwagę przechodniów. Oba wyprzedzały swoją epokę i wykraczały poza możliwości finansowe większości Niemców zarówno ze wschodu, jak i z zachodu.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Isabella w latach 50. była niszowym autem
Isabella w latach 50. była niszowym autem
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Borgward Isabella. Ciekawostka: mimo że to cabrio, na klapie pozostał napis „coupé”.
Borgward Isabella. Ciekawostka: mimo że to cabrio, na klapie pozostał napis „coupé”.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Po raz pierwszy oficjalną otwartą odmianę Borgwarda Isabelli przygotowała firma karoseryjna Deutsch z Kolonii. Później znalazło się wielu naśladowców.
Po raz pierwszy oficjalną otwartą odmianę Borgwarda Isabelli przygotowała firma karoseryjna Deutsch z Kolonii. Później znalazło się wielu naśladowców.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Na środku kierownicy umieszczono herb miasta Brema.
Na środku kierownicy umieszczono herb miasta Brema.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Otwarty i szczery, a w dodatku z pięknym tyłem – taki właśnie jest Borgward Isabella.
Otwarty i szczery, a w dodatku z pięknym tyłem – taki właśnie jest Borgward Isabella.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Niedźwiedzia łapka na końcu rury wydechowej to typowy ozdobnik z tamtych lat.
Niedźwiedzia łapka na końcu rury wydechowej to typowy ozdobnik z tamtych lat.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Nie tylko Renault ma logo w formie rombu. Od 1958 r. stosowano nieco mniejsze znaczki przednie.
Nie tylko Renault ma logo w formie rombu. Od 1958 r. stosowano nieco mniejsze znaczki przednie.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Pod maską – legendarnie solidny silnik o mocy 75 KM, znany niegdyś wśród mechaników z wysokiej trwałości i niezawodności.
Pod maską – legendarnie solidny silnik o mocy 75 KM, znany niegdyś wśród mechaników z wysokiej trwałości i niezawodności.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
To być może najpiękniejsze auto pochodzące z kraju demokracji ludowej.
To być może najpiękniejsze auto pochodzące z kraju demokracji ludowej.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Tak eleganckie auto powstało w kraju rządzonym przez partię komunistyczną.
Tak eleganckie auto powstało w kraju rządzonym przez partię komunistyczną.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Kierownica ma na górze większy promień niż na dole, dzięki czemu kierowca ma więcej miejsca na nogi.
Kierownica ma na górze większy promień niż na dole, dzięki czemu kierowca ma więcej miejsca na nogi.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Jej środek zdobi herb miasta Eisenach z wizerunkiem Świętego Jerzego.
Jej środek zdobi herb miasta Eisenach z wizerunkiem Świętego Jerzego.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Po fotelach widać, że nie trzymają na zakrętach.
Po fotelach widać, że nie trzymają na zakrętach.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Miejscami podobieństwa Wartburga i Borgwarda są wręcz uderzające, jak choćby w przypadku rzędu przycisków z ukrytą wśród nich zapalniczką.
Miejscami podobieństwa Wartburga i Borgwarda są wręcz uderzające, jak choćby w przypadku rzędu przycisków z ukrytą wśród nich zapalniczką.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Model 313/1 był oferowany jako Wartburg Sport. Trzycylindrowy silnik dwusuwowy zamontowano tu – jak to w Wartburgach – wzdłużnie, przed przednią osią. Dzięki dwóm gaźnikom osiągał moc 50 KM zamiast 37 KM w wersji standardowej.
Model 313/1 był oferowany jako Wartburg Sport. Trzycylindrowy silnik dwusuwowy zamontowano tu – jak to w Wartburgach – wzdłużnie, przed przednią osią. Dzięki dwóm gaźnikom osiągał moc 50 KM zamiast 37 KM w wersji standardowej.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Stalowy hardtop należał do wyposażenia seryjnego, zakładało się go w dwie osoby.
Stalowy hardtop należał do wyposażenia seryjnego, zakładało się go w dwie osoby.