• Concorde był zaraz za Tu-144 drugim naddźwiękowym samolotem pasażerskim świata
  • Oblicza się, że w przeliczeniu na obecną walutę, bilet uprawniający do podróży naddźwiękowcem kosztował około 7 tysięcy dolarów
  • Concorde był bezapelacyjnym zwycięzcą plebiscytu Great British Design zorganizowanego przez telewizję BBC i Muzeum Wzornictwa w Londynie

Brytyjsko-francuski program stworzenia samolotu naddźwiękowego okazał się kosmicznie drogi. Prace konstrukcyjne pochłonęły sumę 1,3 miliarda funtów! W roku 1977 pojedynczy Concorde kosztował 23 milionów funtów. W przeliczeniu na obecną walutę daje to prawie 121 milionów funtów! Mimo iż początkowo zamówienie opiewało na 90 samolotów, ostatecznie wyprodukowano zaledwie 20. Cześć zlecenia została anulowana. Czemu? Zadecydowała o tym wysoka cena, absurdalne koszty eksploatacji i szalejący w latach siedemdziesiątych kryzys paliwowy.

Prędkość!

Concorde był zaraz za Tu-144 drugim naddźwiękowym samolotem pasażerskim świata. Prędkość przelotowa na poziomie 2,02 Mach (tj. około 2150 km/h) skróciła podróż na trasie transatlantyckiej więcej, niż o połowę! Concorde był w stanie rozwinąć maksymalnie 2,04 Mach. Daje to prędkość około 2270 km/h.

Z gwiazdami wśród gwiazd

Concorde był astronomicznie drogi, szybki i elitarny! Do obsługi maszyny zostali zwerbowani najlepsi piloci, na pokładzie pracowały najładniejsze stewardessy, a pasażerowie mogli wybrać z menu szampana i wytworny obiad. Atmosfera luksusy urzekła nie tylko ludzi świata biznesu, ale także znane postacie. Na pokładzie Concrode`a podróżowała m.in. Margaret Thatcher, Phil Collins, Mick Jagger, Jan Paweł II, Królowa Matka czy Joan Colins.

Dookoła świata? W 31 godzin!

O ile używane w tamtym czasie samoloty poddźwiękowe potrzebowały na pokonanie trasy między Paryżem a Nowym Jorkiem około 8 godzin, o tyle lot Concordem trwał zaledwie 3,5 godziny. Absolutny rekord został pobity 7 lutego 1996 roku. Tego dnia naddźwiękowa maszyna pokonała trasę Heathrow Londyn - lotnisko JFK w Nowym Jorku w czasie 2 godzin 52 minut i 59 sekund! W roku 1995 Concorde odbył lot dookoła świata. Włącznie z międzylądowaniami trwał on nieco ponad 31 godzin.

Prestiż w awangardowej cenie

W ciągu 30-letniej kariery Concorde przewiózł na swoim pokładzie dwa miliony pasażerów i odbył około 32 tysiące lotów. Oblicza się, że w przeliczeniu na obecną walutę, bilet uprawniający do podróży naddźwiękowcem kosztował około 7 tysięcy dolarów! Wysoka cena sprawiła, że do Concorde`a bardzo szybko przylgnęła plakieta środka transportu dla bogatych. Prestiż z kolei sprawił, że bilety na ostatni lot maszyny w roku 2003 zostały wyprzedane niemalże w mgnieniu oka.

Tego dźwięku nie da się pomylić z niczym innym

Głośna praca silników Concorde`a była jednym z ważniejszych czynników, które popchnęły władze Nowego Jorku do wdrożenia programu redukcji hałasu generowanego przez samoloty korzystające z lotniska JFK. Dźwięk wydawany przez cztery dwuwałowe silniki turboodrzutowe Rolls-Royce`a nie dał się pomylić z niczym innym i był słyszalny z dużej odległości! Dyskomfort odczuwali jednak nie tylko nowojorczycy. Mieszkańcy Londynu zwykli się śmiać, że na terenie całego miasta słychać start lub lądowanie Concorde`a.

Opuszczany nos - efektowny gadżet

Opuszczany nos Concorde`a to wcale nie sprytny zabieg speców od aerodynamiki czy stylistów, a raczej praktyczny gadżet. Duży kąt natarcia sprawiał, że gdyby element pozostawał nieruchomy, piloci mieliby poważny problem ze wzrokowym obserwowaniem pasa startowego lub do lądowania. Aby zwiększyć pole widzenia, inżynierowie zdecydowali się stworzyć mechanizm oparty o hydrauliczne siłowniki. Dzięki niemu możliwe było opuszczenie nosa maszyny nawet o 12,5 stopnia.

Karbonowe hamulce? Concorde miał je już w latach 70-tych!

Concorde korzystał z pionierskiego układu hamulcowego. Maszyna otrzymała tarcze stworzone w oparciu o karbon. Co w tym wyjątkowego? W tamtym czasie rozwiązanie było nieznane na rynku lotniczym! Nowatorska technologia została wymuszona przez wysoką prędkość startu i lądowania, która mogła dochodzić nawet do 400 km/h. Efektywność układu stworzonego przez firmę Dunlop okazała się na tyle duża, że hamulce mogły zatrzymać 188-tonowy samolot pędzący z prędkością 310 km/h na dystansie zaledwie 1600 metrów. Zastosowanie karbonu pozwoliło obniżyć masę maszyny aż o 5443 kilogramy.

Jeden rejs = prawie sto ton paliwa!

Twórcy Concorde`a wybrali sobie słaby moment na zbudowanie naddźwiękowego samolotu pasażerskiego. Cztery silniki zamontowane w maszynie nie miały wiele wspólnego z oszczędnością, a ponieważ w momencie premiery maszyny w Europie szalał kryzys paliwowy, problem okazał się poważny! Zbiorniki Concorde`a mieściły 96 271 kilogramów paliwa. Taka ilość wystarczała na pokonanie 7250 kilometrów. Podczas samego dojazdu do pasa startowego z baków znikały dwie tony kerozyny! Na każdą godzinę lotu samolot spalał 25 629 litrów paliwa.

Mini nie miało szans!

Concorde był bezapelacyjnym zwycięzcą plebiscytu Great British Design zorganizowanego przez telewizję BBC i Muzeum Wzornictwa w Londynie. W sumie na naddźwiękowca oddano 212 tysięcy głosów. Brytyjsko-francuska maszyna zwyciężyła m.in. z Mini, Jaguarem E-type, londyńskim metrem, legendarnym samolotem Spitfire, a nawet minispódniczką.