Gdy w 1985 roku Mercedes zaprezentował kombi wyższej klasy średniej typoszeregu 124, Volvo 740 już od ponad roku, a tak naprawdę (biorąc pod uwagę wcześniejszą premierę bogatszej wersji modelu – 760) dłużej, zmagało się z niechęcią fanów marki. Miało być nowocześniej, wygodniej i ładniej niż w Volvo serii 200, ale klienci zmiany modelu nie odebrali jako postęp i trzeba było im równolegle dostarczać archaiczne 240.
Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
Prezentowane Volvo 740 GL pochodzi z 1991 roku. Auto ma na sobie, poza jednym błotnikiem, pierwszy lakier. Przednie lampy i grill prawdopodobnie są nieoryginalne (z serii 900), choć w niektórych „700-kach” montowano je już w 1991 r. Na pokładzie m.in. skóra i klimatyzacja.
S124: egzemplarz z 1991 roku z największym i najmocniejszym w ofercie W124 3-litrowym turbodieslem. Na pokładzie: automatyczna klimatyzacja, tempomat oraz automatyczna 100-proc. blokada mechanizmu różnicowego – ASD.
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
Zarówno tempomat (włącznik w kółku powyżej), jak i automatyczna klima, podłokietnik czy elektrycznie opuszczane szyby to płatne opcje. Radio również – Becker GrandPrix w 1991 roku kosztował 1482 DM
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
Tekstylna tapicerka Mercedesa była ładniejsza niż podstawowe materiały w Volvo, jednak w Mercedesie dziura w oparciu fotela kierowcy to niemal standard, a w Volvo – rzadkość.
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
Tylny rząd foteli jest w Mercedesie W124 bardzo przytulny, ale na pasażerowie mają tu na nogi nieco mniej miejsca niż w Volvo
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
I Volvo, i Mercedesa projektowano na długie lata eksploatacji, choć według innych założeń: Volvo ma zarówno w kwestii stylistyki, jak i techniki prostotę cegły, zaś Mercedes jest komfortowy i o wiele bardziej skomplikowany
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
Volvo 740 to wyjątkowy egzemplarz – od początku jeździł po polskich drogach, został sprowadzony do Polski jako nowy za pośrednictwem programu Volvo Special Delivery Tourist & Diplomat Sales. Zamawiający nie oszczędzał na wyposażeniu
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
Tak wyposażona „740-ka” to absolutny rarytas – większość egzemplarzy ma toporną, ale trwałą wełnianą tapicerkę. Tu oprócz elektryki i podgrzewanych foteli jest nawet klimatyzacja
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
W Volvo jest więcej miejsca na nogi niż w Mercedesie, jeśli więc wozicie z tyłu dzieci, mniej prawdopodobne jest to, że będą kopać
w przednie fotele.
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
Tak jak i w W124, w podłodze bagażnika wygospodarowano duże schowki, w których opcjonalnie mogła być ukryta składana 2-osobowa ławeczka do siedzenia tyłem do kierunku jazdy. Ewentualnie (jak w tym egzemplarzu) można było zamówić opuszczaną stalową kratę, mocowaną do sufitu.
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
Volvo potrafi zadymić, budzi całą okolicę, a duży wentylator podczas dodawania gazu brzmi jak silnik odrzutowca. Z wielkiej chmury mały deszcz – wcale nie jest o wiele szybszy od najsłabszego 2-litrowego diesla w Mercedesie, z 3-litrowym turbodieslem nie ma porównania.
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes S124 kontra Volvo 740 kombi
Więcej o S124 i Volvo 740 w ostatnim numerze Auto Świat Classic.