Jeśli masz co najmniej milion złotych i marzysz o sportowym samochodzie – mamy dla Ciebie dobrą wiadomość. W Warszawie na Powiślu, tuż obok Centrum Kopernika od 3 lipca działa salon Lamborghini.

Wystarczy przyjść, obejrzeć, odbyć jazdę próbną i już można zamawiać supersportowy wóz.

Za milion kupimy najnowszy model włoskiej marki – Huracana. Zadebiutował w marcu 2014 roku w Genewie, a na początku lipca – w Warszawie.

Auto ma oznaczenie LP 610-4. Znawcy wiedzą o co chodzi – 610 to moc silnika V10, a 4 - oznaczenie, że auto ma napęd na 4 koła.

Gdy już kupimy ten bolid, musimy bardzo uważać – nie tylko na złodziei. Auto rozpędza się bowiem do „setki" w 3,2 sekundy, a jeśli znajdziemy się na niemieckiej autostradzie gdzie nie obowiązują limity prędkości, to możemy rozpędzić się do 325 km/h.

Na naszej autostradzie możemy poćwiczyć tylko przyspieszenia. A rozpędzić się można tylko do 140 km/h. Gdy o tym zapomnimy, przypomną nam panowie w szybkim aucie – niekoniecznie w Lambo, ale na tyle skutecznym, że zapłacimy wysoki mandat i „zapunktujemy".

Szefowie Lamborghini Warszawa deklarują, że chcą sprzedać w ciągu roku 20 sztuk tych sportowych modeli.

Oprócz nowości, czyli Huracana, mają też drugi bolid – jeszcze szybszy i dwa razy droższy.

Za ok. 2 miliony zł kupimy Aventadora – ma on pod maską potężny silnik V12 o mocy 700 KM. Rozpędza się do 350 km/h, a „setkę" osiąga po 2,9 sekundy.