Logo

Mercedes AMG GT - Oto rywal godny Porsche

Piotr Burchard
Piotr Burchard
Dodaj w Google
Siedziby Porsche i AMG – w Zuffenhausen i Affalterbach – dzieli tylko 20 km. Czasami wydaje się jednak, że to różnica światów. Podczas gdy w Porsche od 50 lat buduje się wzorzec samochodu sportowego, czyli „911-kę”, inżynierowie AMG od 1967 roku zajmują się tuningowaniem wszelkiej maści limuzyn i terenówek.
Dopiero 4 lata temu firma córka Daimlera wzięła się za samodzielne projektowanie i budowanie aut. SLS był jednak za duży i przede wszystkim za drogi, żeby mógł na poważnie zagrozić Porsche. Wiosną przyszłego roku sytuacja może się jednak zmienić. SLS otrzyma bowiem następcę.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Technicznie AMG GT bazuje na modelu SLS. Jest jednak od niego mniejsze i przede wszystkim będzie tańsze
Auto Bild
Technicznie AMG GT bazuje na modelu SLS. Jest jednak od niego mniejsze i przede wszystkim będzie tańsze
AMG GT ma być prawdziwym sportowcem, znacznie mniej kompromisowym niż doszlifowywane od dziesięcioleci Porsche 911. Już agresywny przód z dużą gwiazdą na olbrzymim wlocie powietrza do chłodnicy zapowiada: ten Mercedes to nie żarty. Jak bardzo świeżo wygląda nowy produkt z Affalterbach, widać wyraźnie, gdy zestawi się go z Porsche, które z generacji na generację musi zmagać się z balastem historii – designerzy mogą zmienić tylko tyle, żeby auto uchodziło za nowoczesne.
Gorden Wagener, szef stylistów Mercedesa, w przypadku GT zaczął od czystej kartki papieru. OK, kilka nawiązań do legendarnego skrzydlaka 300 SL szybko znajdziecie, ale tak właśnie miało być. Mimo że GT optycznie różni się od „911-ki” wszystkim, widać, że ludzie z Affalterbach i tak mocno zapatrzyli się na Porsche, tyle że na modele 924 i 928, które już pod koniec lat 90. XX w. korzystały z układu transaxle – silnik z przodu, skrzynia z tyłu.
Przyciski na kierownicy pozwalają sterować różnymi funkcjami samochodu, w tym uruchamiają sterowanie głosowe. Dzięki Drive Unit można zmieniać nastawy układu jezdnego, silnika oraz skrzyni biegów. Wszystko  jest przejrzyste i nieskomplikowane.
Auto Bild
Przyciski na kierownicy pozwalają sterować różnymi funkcjami samochodu, w tym uruchamiają sterowanie głosowe. Dzięki Drive Unit można zmieniać nastawy układu jezdnego, silnika oraz skrzyni biegów. Wszystko jest przejrzyste i nieskomplikowane.
Taki system pozwalał na właściwe rozłożenie masy i to także dzięki niemu w GT udało się to zrobić w stosunku 47:53. Już choćby to świadczy o tym, że GT nie jest bulwarowym sportowcem, lecz prawdziwym autem wyczynowym. Tobias Moers, szef AMG, obiecuje, że GT spełni najbardziej wygórowane oczekiwania dotyczące dynamiki i układu jezdnego.
Wierzymy w to, bo... nie mamy innego wyjścia! W Porsche 911 na przestrzeni lat znacznie zmiękczono nastawy zawieszenia i choć na drodze zachowuje się to auto bardziej jak sportowa limuzyna, to na torze charakterystykę „zawiasu” można zmienić za pomocą guzika – wykręcenie rekordowych czasów przejazdu nie jest wtedy problemem. GT nie pozwoli się jednak tak łatwo zastraszyć.
Daimler stawia na klasyczną zasadę w sportowych autach: przede wszystkim moc. Gdy w Carrerze S musi wystarczyć 6-cylindrowy bokser bez doładowania (400 KM), w GT pracuje V8 biturbo, rozwijające 462 KM, a wersja S osiąga nawet 510 KM. Wchodzimy więc w rewiry 911 Turbo. Na papierze przewaga osiągów Mercedesa nie jest powalająca – GT przyspiesza do „setki” w 4 s, a o 62 KM słabsze Porsche potrzebuje na to zaledwie o 0,1 s więcej.
Z tej perspektywy oba samochody wyglądają podobnie. Większość kierowców będzie oglądała je właśnie od tyłu.
Auto Bild
Z tej perspektywy oba samochody wyglądają podobnie. Większość kierowców będzie oglądała je właśnie od tyłu.
Auto z AMG próbuje nas do siebie przekonać niesamowitym dźwiękiem silnika, o soczystej barwie i nie do podrobienia. Zadziwiające jest też to, jak komfortowe są wnętrza naszych aut sportowych. Wygodną pozycję znajdą nawet wysocy kierowcy, ale interpretacja potrzeb w obu przypadkach jest zupełnie inna. Także w porównaniu kokpitów widać, że Porsche i Mercedes to dwa zupełnie różne światy. „911-ka” jest w środku skromna, wykończona materiałami o najwyższej jakości.
Ideał? Nie do końca – system multimedialny robi wrażenie, jakby był z wczoraj. Brakuje nawet informacji o aktualnej sytuacji drogowej, którą zapewniają akcesoryjne systemy. W kokpicie Mercedesa dominuje duży wyświetlacz – na tle GT deska z Porsche wygląda jak nostalgiczny landszaft. Także w nim nie można narzekać na materiały, a dzięki uporządkowanej konsoli środkowej obsługa urządzeń pokładowych jest łatwa i przejrzysta. Pozostaje kwestia ceny – stawiamy, że będzie to ok. 110 000 euro.
Po wycofaniu SLS-a, który moim zdaniem i tak nie mógł być pełnoprawnym konkurentem dla Porsche 911, w ofercie Mercedesa brakowało prawdziwego sportowca. Od wiosny przyszłego roku – wtedy AMG GT pojawi się w salonach – Porsche zacznie się bać. Nowy bolid jest znacznie poręczniejszy od SLS-a, a pod względem osiągów także nie ma się do czego przyczepić. Auto wygląda i brzmi, ciekawe tylko, jak jeździ...
Autor Piotr Burchard
Piotr Burchard

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!