Teoretycznie żaden samochód nie trafia do produkcji wprost spod rąk projektantów. Od wstępnych szkiców, do finalnego efektu mija zwykle dużo czasu, a po drodze projekt jest wielokrotnie oceniany, opiniowany. Dziełu designerów przyglądają się inżynierowie, technolodzy, specjaliści od marketingu, księgowi, członkowie zarządów firm motoryzacyjnych. Przecież wdrożenie nowego modelu to projekt kosztujący setki milionów, a czasem nawet miliardy – takich decyzji nie powinno podejmować się pochopnie! Jak to więc możliwe, że wciąż zdarza się, że na rynek trafiają auta o – najdelikatniej mówiąc – kontrowersyjnej urodzie?

Czy projektanci mają tak dużą siłę perswazji, żeby do swoich nieudanych pomysłów przekonać decydentów w koncernach motoryzacyjnych? A może to na kolejnych etapach wewnątrzkorporacyjnych uzgodnień udane projekty zmieniają się designerskie koszmary? W tej galerii prezentujemy 20 modeli, które zdaniem redakcji portalu niemieckiego automobilklubu ADAC i członków społeczności, należą do najbrzydszych aut na rynku. Niektóre z nich wielokrotnie już gościły w takich zestawieniach, ale nie brakuje też modeli, które na naszym rynku uznawane są za całkiem udane. Czy te auta rzeczywiście są tak brzydkie, czy po prostu nie trafiły w niemiecki gust?