Logo

Co się stanie, jeśli pomylisz AdBlue z paliwem? Mój mechanik mówi, że będzie dramat

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Pomylenie AdBlue z paliwem może prowadzić do poważnych uszkodzeń silnika.
  • Wlać AdBlue do baku to gwarancja zatorów w układzie paliwowym i korozji elementów.
  • Koszty naprawy mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, w zależności od skali uszkodzeń.
  • W przypadku pomyłki najlepiej nie uruchamiać silnika i jak najszybciej zgłosić się do warsztatu.
  • Zanieczyszczenie systemu SCR olejem napędowym również może prowadzić do kosztownych napraw.
— To jest dramat, szczególnie jeśli nie zadziałasz od razu. A jak już odpalisz silnik i pojedziesz, to koszty robią się potężne — mówi Marcin Tkaczyk, szef dużego warszawskiego serwisu samochodowego.
— Trochę takich aut do nas trafia — dodaje. Czasem dopiero podczas poszukiwania przyczyn poważnych i kosztownych awarii okazuje się, że auto zepsuło się na skutek błędu użytkownika.
— Oba scenariusze są niebezpieczne i kosztowne — zarówno nalanie AdBlue do paliwa, jak i nalanie oleju napędowego do AdBlue — ostrzega fachowiec.
Marcin Tkaczyk z Bosch Car Service Auto Max ostrzega: kierowcom zdarza się mylić AdBlue z paliwem, a koszty naprawy mogą być astronomiczne.
Auto Świat
Marcin Tkaczyk z Bosch Car Service Auto Max ostrzega: kierowcom zdarza się mylić AdBlue z paliwem, a koszty naprawy mogą być astronomiczne.
Nie muszą to być wcale wielolitrowe domieszki — awarią grozi nawet użycie zabrudzonego olejem lejka do nalewania AdBlue, albo nalewanie dodatku z bańki, w której wcześniej był olej silnikowy albo paliwo — też grozi uszkodzeniem delikatnego systemu oczyszczania spalin!

Co się stanie, jeśli AdBlue trafi do paliwa?

W dieslach olej napędowy, poza tym, że jest paliwem, smaruje też delikatne i wrażliwe elementy układu wtryskowego. AdBlue to wodny roztwór mocznika — już samo nalanie wody do paliwa to poważny problem, ale domieszka mocznika to już w tym przypadku w zasadzie gwarancja katastrofy. Po pierwsze — w układzie paliwowym tworzą się "gluty", które mogą zablokować filtr i przewody. Po drugie — taka domieszka powoduje, że delikatne elementy układu wtryskowego mogą korodować. Po trzecie — wystarczy dosłownie chwila pracy na zanieczyszczonym AdBlue paliwie, żeby zatarła się pompa wysokiego ciśnienia, a to z kolei powoduje, że w całym układzie paliwowym pojawiają się zabójcze dla precyzyjnych wtryskiwaczy opiłki metalu. Po czwarte — nawet przy niewielkich domieszkach AdBlue w układzie wytrącają się twarde kryształy mocznika, które działają jak papier ścierny, który robi spustoszenie w silniku.
Jeśli nie wiadomo, co było wcześniej w kanistrze, to nie należy go używać ani do AdBlue, ani do paliwa.
shutterstock/New Africa
Jeśli nie wiadomo, co było wcześniej w kanistrze, to nie należy go używać ani do AdBlue, ani do paliwa.
W najlepszym razie, jeśli ktoś natychmiast się zorientuje, że wlał do baku nie to, co trzeba, ale nie uruchomi silnika, to rachunek ograniczy się do kosztów wypompowania złego paliwa i starannego czyszczenia układu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ale uwaga! W wielu nowych autach pompa paliwa zaczyna działać przez chwilę już w momencie otwarcia drzwi kierowcy, a nie dopiero przy próbie uruchomienia silnika — szkodliwa domieszka może więc trafić dalej niż do baku! Tym bardziej że AdBlue nie rozpuszcza się w oleju napędowym — jest od niego cięższe i spływa od razu na dno zbiornika, w okolicę, z której pompa zasysa paliwo.
Po kontakcie z AdBlue elementy wtrysku mogą być już tak zniszczone, że nie wystarczy nie tylko czyszczenie, ale nawet regeneracja.
Auto Świat
Po kontakcie z AdBlue elementy wtrysku mogą być już tak zniszczone, że nie wystarczy nie tylko czyszczenie, ale nawet regeneracja.
Jeśli silnik popracuje na zanieczyszczonym paliwie, to rachunek może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych — za czyszczenie zbiornika (producenci zwykle zalecają w takiej sytuacji wymianę, bo wielu zbiorników nie da się dokładnie wyczyścić), wymianę przewodów paliwowych, pomp paliwa (pompy wstępnej i pompy wysokiego ciśnienia) oraz wtryskiwaczy.
W wielu przypadkach bywa jeszcze gorzej — na zniszczonym układzie wtryskowym się nie kończy, do wymiany jest cały silnik.

Co robić, jeśli pomylisz się przy tankowaniu?

— Jak się rozbiera taki silnik, który popracował na mieszaninie paliwa z AdBlue, to na tłokach, w komorach spalania, na głowicy wszędzie jest korozja i wykwity z wytrąconego AdBlue. Kryształ gorszy niż na Targówku, jak żartują moi mechanicy — opowiada właściciel serwisu.
Dlatego w przypadku zauważenia pomyłki jeszcze na stacji właściwa procedura jest taka:
  • nie uruchamiać samochodu, ani nawet nie włączać go "do kontrolek", żeby nie zadziałała pompa paliwa;
  • w żadnym wypadku nie należy dolewać więcej oleju napędowego, żeby rozcieńczyć niebezpieczną domieszkę — to może zadziałać przy minimalnej domieszce benzyny do diesla, ale nie przy AdBlue. Nie ma żadnych cudownych chemicznych dodatków, które mogłyby zneutralizować mocznik w baku.
  •  na lawecie dostarczyć auto do warsztatu, pilnując, żeby nadgorliwy mechanik nie spróbował go zapalić;
  • zlecić opróżnienie i czyszczenie zbiornika paliwa.
Dolewka AdBlue do paliwa jest groźniejsza w skutkach od zatankowania benzyny do diesla — bo trudniej się czyści po niej układ paliwowy. O ile w przypadku zatankowania diesla benzyną, o ile auto nie zostało uruchomione, można zaryzykować odpompowanie paliwa na stacji (na wielu stacjach pracownicy wiedzą, jak to zrobić, albo mają zaprzyjaźnionych mechaników, którzy takie usługi wykonują, bo zdarza się to często), o tyle w przypadku wlania do baku AdBlue, lepiej zrobić to w warunkach warsztatowych, bo nawet niewielka domieszka może być na dłuższą metę zabójcza dla układu wtryskowego.

Co się stanie, jeśli do zbiornika AdBlue trafi olej napędowy?

Dobra wiadomość jest taka, że silnika to nie zabije — ale i tak tanio nie będzie. Fachowcy twierdzą, że jedna kropla oleju napędowego wystarczy, żeby zanieczyścić skutecznie nawet 20 litrów AdBlue! Pod wlewem AdBlue zamontowane są zwykle elementy filtrujące, ale mają one zabezpieczyć delikatny wtryskiwacz przed zwykłymi zanieczyszczeniami (np. piaskiem, kurzem czy opiłkami metalu), które mogą się dostać do AdBlue przy uzupełnianiu płynu, wobec oleju napędowego układ jest bezbronny. Zanieczyszczony czynnik może zniszczyć katalizator SCR, doprowadzić do uszkodzenia uszczelnień pompy czy wtryskiwacza AdBlue i czujników w układzie. Cała ta "ekologia" montowana w nowoczesnych dieslach jest bardzo wrażliwa — nawet przy optymalnych warunkach pracy nie zawsze działa niezawodnie, a co dopiero wtedy, gdy dodatkowo utrudnimy jej pracę.
Tu zasada jest taka, jak przy wlaniu AdBlue do oleju napędowego — auto na lawetę i do warsztatu, żeby wyczyścić układ i oszacować szkody.

Problem z AdBlue dotyczy nie tylko samochodów osobowych

Takie usterki zdarzają się najczęściej w przypadku maszyn rolniczych czy budowlanych, bo one też przecież mają dziś układy oczyszczania spalin. Często przecież nie są one tankowane na stacjach, a z kanistrów czy beczek, a ich użytkownicy czasem nie mają świadomości, że nalanie oleju napędowego do pustej bańki po Adblue albo Adblue do baniaka, w którym wcześniej był olej napędowy to proszenie się o katastrofę. Niesprawny system SCR (oczyszczania spalin z tlenków azotu) uniemożliwia korzystanie z silnika, bo tego wymagają przepisy.
Zgodnie z obowiązującymi wymogami, sterowniki silnika muszą mieć oprogramowanie, które uniemożliwia normalną jazdę, a nawet uruchomienie w sytuacji, kiedy układ dozowania jest niesprawny lub brakuje w nim płynu.
Archiwum / Auto Świat
Zgodnie z obowiązującymi wymogami, sterowniki silnika muszą mieć oprogramowanie, które uniemożliwia normalną jazdę, a nawet uruchomienie w sytuacji, kiedy układ dozowania jest niesprawny lub brakuje w nim płynu.
Koszty doprowadzenia zanieczyszczonego olejem układu SCR do stanu używalności to zwykle od kilku do kilkunastu tysięcy złotych — ale bywa drożej. Oczywiście, w takiej sytuacji wielu użytkowników wybiera "drogę na skróty", czyli usunięcie układu SCR z silnika, co wymaga także modyfikacji oprogramowania sterownika.
O ile polscy diagności często takich przeróbek nie wychwytują, o tyle np. za granicą różnie z tym bywa — np. kontrola układu dozowania AdBlue to jedna z typowych czynności, jakie np. niemieckie czy austriackie służby wykonują przy kontroli busów i ciężarówek. Polska Inspekcja Transportu Drogowego też sprawdza, czy układ dozowania AdBlue działa poprawnie, ale robi to głównie w przypadku aut ciężarowych.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
TRAFIŁEŚ TU Z GOOGLE

Chcesz znajdować nas częściej w Google?

Ustaw Auto Świat jako preferowane źródło — nasze artykuły wyskakują wyżej w wyszukiwarce i w Discoverze. Jeden klik, zajmuje 5 sekund.