Samochody z silnikiem wysokoprężnym cieszą się w Polsce dużą popularnością, jednak nie każdy kierowca zdaje sobie sprawę, że nieodpowiedni sposób użytkowania diesla może prowadzić do poważnych i kosztownych problemów. W codziennej eksploatacji, szczególnie w warunkach miejskich, łatwo popełnić błędy, które odbiją się na portfelu.
Czy diesel nadaje się do miasta?
Najpoważniejszym jest jazda na krótkich odcinkach. Silnik wysokoprężny potrzebuje czasu, by osiągnąć temperaturę roboczą. Jeżeli regularnie pokonujesz tylko kilka kilometrów i gasisz silnik, nie tylko spalanie jest wyższe, ale także olej nie pracuje w optymalnych warunkach, a systemy ograniczające emisję nie przechodzą pełnego cyklu pracy. Szczególnie dotyczy to filtra cząstek stałych (DPF), który do skutecznej regeneracji wymaga wyższej temperatury i dłuższej, stabilnej jazdy.
W efekcie sadza i inne związki stopniowo zapychają filtr, co początkowo objawia się wyższym spalaniem lub spadkiem mocy. Gdy DPF osiągnie krytyczny poziom zanieczyszczenia, zapalają się kontrolki, a silnik przechodzi w tryb awaryjny. Wymuszona regeneracja nie zawsze pomaga — często konieczne jest kosztowne czyszczenie lub nawet wymiana filtra (nawet ponad 4000 zł).
Auto Bild
Wlew AdBlue najczęściej jest obok wlewu paliwa
Czy diesel jest dalej tak samo niezawodny, jak kiedyś?
Wielu kierowców wierzy, że współczesny diesel jest niezawodny jak dawniej. Tymczasem dzisiejsze jednostki to skomplikowane układy o wysokim stopniu zaawansowania technologicznego. Wtryskiwacze pracują pod ogromnym ciśnieniem, turbiny osiągają bardzo wysokie obroty, a zawór EGR stale recyrkuluje spaliny. Gdy silnik nie osiąga odpowiedniej temperatury i pracuje w niestabilnych warunkach miejskich, wszystkie te elementy zużywają się znacznie szybciej.
Do tego w nowoczesnym dieslu dochodzi jeszcze dodatek AdBlue, czyli mocznik, pozwalający na ograniczenie emisji spalin. Płyn ten potrafi być kłopotliwy, bowiem może zamarzać zimą i generować dodatkowe kłopoty związane z plastikowymi zbiornikami i elementami składowymi. Niestety, muszą one być plastikowe, bo AdBlue to płyn sprzyjający bardzo szybkiemu rozwojowi korozji. Metal nie może mieć z nim styczności.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Przy dieslu nie trzeba nic robić?
W dodatku awaria jednego podzespołu często pociąga za sobą kolejne. Wadliwy EGR wpływa na pracę turbiny, uszkodzone wtryski przyspieszają zapychanie DPF — i zaczyna się reakcja łańcuchowa. Koszty? Turbina w zależności od auta to wydatek od ponad 1000 zł do nawet 10 000 zł, wtryskiwacze: ponad 1000 zł za sztukę, dwumasowe koło zamachowe, które wymienia się ze sprzęgłem to przynajmniej 2500-3000 zł. Jedna usterka może przerodzić się w wydatki rzędu kilku tysięcy złotych.
Żeby było jasne — diesel to dalej wół roboczy, który potrafi osiągać astronomiczne przebiegi rzędu 700-800 tys. km i dalej jeździć. Kierowcy często jednak mylą niezawodność z trwałością — silniki diesla są bardzo trwałe, nawet te nowoczesne i naszpikowane elektroniką, problem w tym, że nie są już tak niezawodne, jak kiedyś. Wszystko przez osprzęt, który z jednej strony zapewnia świetne osiągi, a z drugiej jest wymuszony, by ograniczać emisję spalin. Do tego oczywiście dochodzą naturalne i typowe przypadłości nowoczesnych silników, nie tylko diesla, jak nietrwałe łańcuchy rozrządu, które w końcu trzeba wymienić.
Auto Bild
Diesel nie umarł i ma się dobrze nawet w nowych autach, ale dziś po prostu trzeba umieć nim jeździć tak, żeby się nie zepsuł i robił, co ma robić
- Przeczytaj także: Najgorsze i najdroższe w serwisowaniu silniki. Nawet mechanicy narzekają
Czy diesel zawsze się opłaca?
Trzeci błąd to błędne kalkulowanie oszczędności. Diesel spala mniej, jednak niższe zużycie paliwa opłaca się tylko przy dużych przebiegach i długich trasach. Jeżeli codziennie pokonujesz kilkanaście kilometrów w mieście, realne oszczędności są minimalne, a ryzyko drogich napraw — znacznie większe. W takich warunkach diesel przestaje być ekonomicznym wyborem i może stać się źródłem poważnych wydatków.
Jak dziś użytkować diesla?
Współczesny diesel wymaga świadomej eksploatacji. Jazda na krótkich dystansach, przekonanie o niezawodności i błędne liczenie oszczędności to tylko niektóre z najczęstszych błędów, które mogą doprowadzić do drogich napraw.
Przed zakupem auta z silnikiem wysokoprężnym warto dokładnie przemyśleć, czy rzeczywiście odpowiada on naszym potrzebom i stylowi jazdy. Przede wszystkim pamiętajmy, że samochody z dieslem potrzebują długich tras. Nie zawsze, ale często i warto o tym pamiętać, bo bez tego problemy są niemal pewne.
Pół biedy, jeśli decydujemy się na nowy samochód, bo sami możemy zadbać o to, by ten silnik był zadbany, ale gorzej może być w przypadku auta używanego. Tam przeszłości nie znamy, więc musimy mieć z tyłu głowy, że niedługo może dojść do jakiejś awarii.