Największe wątpliwości pojawiają się wśród kierowców na niedużych rondach podczas jazdy w lewo albo przy zawracaniu na rondzie. Jedni kierowcy uważają, że podczas jazdy po rondzie warto mieć włączony lewy kierunkowskaz, a niektórzy sądzą nawet, że jest taki obowiązek. Inni uważają, że włączenie lewego kierunkowskazu na rondzie to poważny błąd. A jaka jest prawda? Wyjaśniamy.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Gold Picture / Shutterstock
Oznakowanie ronda
Stosowanie kierunkowskazów podczas jazdy po rondzie i przed zjazdem z ronda wielu kierowcom sprawia kłopoty i w sumie nie ma co się dziwić. To dlatego, że nie ma specjalnych przepisów związanych z jazdą po rondzie, a jeśli chodzi o kierunkowskazy, to używaniem ich rządzi jeden uniwersalny przepis, który trzeba dopasować do bardzo różnych sytuacji.
Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować kierunkowskazem zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.
Niby proste, a jednak kierowcy czasem mają wątpliwości, w którym momencie, jadąc po rondzie, zmieniają kierunek jazdy; co do pasów ruchu, problem pojawia się na większych rondach wielopasmowych.
Lewy kierunkowskaz na rondzie: trzeba, można czy nie można?
Grand Warszawski / Shutterstock
Rondo
Na niedużych rondach jednopasmowych wielu kierowców skręcających w lewo włącza lewy kierunkowskaz już przed wjazdem na rondo i wyłącza go dopiero tuż przed zjazdem z ronda — i jednocześnie przed zjazdem włącza prawy kierunkowskaz. Uważają oni, że dzięki temu inni kierowcy bardzo dobrze rozpoznają ich zamiary. Jest to poniekąd słuszne — na zdrowy rozum włączenie lewego kierunkowskazu w takiej sytuacji co najmniej nikogo nie wprowadza w błąd.
Co ciekawe jednak, w ostatnich latach miało miejsce kilka sporów sądowych o lewy kierunkowskaz na rondzie, a ich początkiem były niezaliczone egzaminy na prawo jazdy; okazuje się, że wśród egzaminatorów byli (a może i wciąż są) tacy, którzy uważają, że używanie lewego kierunkowskazu na małym rondzie, jeśli na tym rondzie skręcamy w lewo, jest obowiązkiem kierowcy, bo tylko dzięki temu w sposób czytelny można zasygnalizować swoje zamiary na takim skrzyżowaniu. A tymczasem...
Już w grudniu 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wydał wyrok, który mówi, że kierowca wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie ma obowiązku sygnalizowania zmiany kierunku jazdy lewym kierunkowskazem (sygn. akt II SA/Gl 888/16).
Podobnie stało się w styczniu 2018 r.: sąd w Lublinie zajmował się kwestią niezdanego egzaminu na prawo jazdy. Egzaminator uznał, że błąd zdającego polegał na niewłączeniu lewego kierunkowskazu podczas przejazdu przez rondo. Sąd zdecydował jednak, że rondo jest traktowane jako skrzyżowanie "zwykłe" i sygnalizacja zmiany kierunku powinna następować tylko przy zjeżdżaniu ze skrzyżowania. Wyrok ten został potwierdzony przez Naczelny Sąd Administracyjny w lutym 2020 r. (sygn. akt I OSK 2025/18).
Było więcej podobnych wyroków, m.in. w Krakowie w 2024 r. Można więc bezpiecznie przyjąć, że sygnalizowanie zamiaru skrętu w lewo na niedużym jednopasmowym rondzie za pomocą lewego kierunkowskazu jest zbędne — wystarczy przed opuszczeniem ronda włączyć prawy "kierunek". Ale czy włączenie lewego kierunkowskazu w takiej sytuacji jest wykroczeniem? Zdecydowanie nie wynika to z żadnego z przywoływanych wyroków. Jeśli ktoś uważa, że w danej sytuacji włączenie lewego kierunkowskazu pozwala innym kierowcom lepiej odczytać nasze zamiary, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby kierunkowskazu użyć. Ale jeśli tego nie zrobimy, nie popełniamy wykroczenia.
Nieco inaczej wygląda sytuacja na niektórych rondach wielopasmowych, na których pasy ruchu krzyżują się w pobliżu wyspy, zamiast prowadzić wokół niej. Tam wszystko działa inaczej.
Na takim rondzie wszystko działa inaczej — gdy skręcasz w lewo, musisz włączyć kierunkowskaz
ACZ / Auto Świat
Rondo, na którym pasy krzyżują się w pobliżu wyspy
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na skrzyżowaniu, które jest oznakowane znakami C-12 "ruch okrężny", ale pas czy pasy ruchu nie prowadzą wokół wyspy, lecz krzyżują się. Aby wiedzieć, jak się zachować, przypomnijmy, co mówi przepis: kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować kierunkowskazem zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.
A to oznacza w praktyce, że:
Jeśli przez takie rondo przejeżdżamy na wprost, w ogóle nie musimy włączać kierunkowskazów i nie włączamy ich także podczas zjazdu z ronda. Jest tak, ponieważ w żadnym momencie nie zmieniamy ani kierunku jazdy, ani pasa ruchu.
Jeżeli na takim rondzie zamierzamy skręcić w lewo, to przed skrętem w lewo powinniśmy włączyć kierunkowskaz, ponieważ nie ma najmniejszych wątpliwości, że zmieniamy kierunek jazdy; na wielu takich rondach spotkamy zresztą znaki poziome pokazujące, w jakim kierunku można jechać z poszczególnych pasów ruchu — strzałka w lewo ewidentnie wskazuje na zmianę kierunku jazdy.
Podczas zjazdu z takiego ronda — z wyjątkiem sytuacji, gdy zamierzamy opuścić je pierwszym zjazdem, czyli skręcić w prawo — nie musimy, a nawet nie powinniśmy używać prawego kierunkowskazu.
Jeśli na takim rondzie zamierzamy skręcić w prawo, to, tak jak w przypadku wszystkich innych rond, swój zamiar należy sygnalizować prawym kierunkowskazem.
Kierunkowskazów używamy też, aby zasygnalizować zamiar zmiany pasa ruchu – dotyczy to zresztą wszelkiego rodzaju rond.