Awarie unieruchamiające samochód poprzedzone są zazwyczaj dziwnymi zachowaniami pojazdu. Rzecz w tym, by umieć je zauważyć i wyciągnąć wnioski. Nie wszystkie oznaki zbliżających się kłopotów wymagają natychmiastowej reakcji i wizyty w warsztacie.

Często jednak szybka diagnoza i wymiana zużytego elementu mogą bardzo ograniczyć powstałe szkody. Uniknąć można w ten sposób wysokich kosztów naprawy. Poza tym szybka reakcja zapobiegnie rozkraczeniu się auta w najmniej spodziewanym i najbardziej nieodpowiednim momencie, np. podczas wakacyjnego wyjazdu.

W skrajnych przypadkach zlekceważenie dziwnych hałasów dochodzących spod maski może nawet zagrażać bezpieczeństwu podróżujących niesprawnym autem. Pęknięcie krzywej tarczy hamulcowej podczas jazdy lub zapalenie się auta w wyniku zwarcia w instalacji elektrycznej zwykle kończy się tragicznie.

Z kolei wypalenie się palnika ksenonowego może skutecznie zniweczyć plany weekendowe. Tego elementu nie wymienimy samodzielnie na pierwszej lepszej stacji paliwowej – konieczna będzie niestety wizyta w serwisie.

Warto więc poświęcać autu trochę uwagi, tym bardziej że jeśli na podstawie symptomów wiemy już, co niedobrego się z nim dzieje, większe są szanse na to, że mechanik w warsztacie samochodowym nie potraktuje nas jak laików, których łatwo można naciągnąć na wymianę zbędnych w danym przypadku podzespołów.

Umiejętność odczytywania dziwnego zachowania pojazdu i dobiegających z niego hałasów pomoże nam też we wstępnej weryfikacji stanu używanego auta, które zamierzamy kupić, i ustaleniu napraw, jakich wymaga onow najbliższym czasie. Sprzedający często chcą się pozbyć samochodu, gdy wiedzą, że koszty naprawy przekraczają wartość rynkową pojazdu.