– Miał pan szczęście – orzekł mechanik po 4-godzinnej walce z układem AdBlue w moim dieslu. Mówiąc to, wręczył mi rachunek na 700 zł. – Niech mi pan wierzy, mogło być gorzej. Przy okazji wyszło na jaw, że nie czytałem instrukcji obsługi mojego samochodu: tylko przypadek sprawił, że nie "popłynąłem" na kilka tys. zł, a może i więcej. Tyle szczęścia nie miał mój znajomy, któremu system AdBlue w Audi Q5 zepsuł się tak skutecznie, że rachunek wyniósł blisko 9 tys. zł.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Auto Świat
W niektórych modelach aut wlew AdBlue znajduje się w pobliżu wlewu paliwa. Wlew AdBlue może też mieć osobną klapkę, bywa, że znajduje się w bagażniku.
Układy dozujące AdBlue w samochodach wyposażonych w silniki Diesla pozwalają na zmniejszenie ilości trujących tlenków azotu zawartych w spalinach
Problem w tym, że system, który w miarę dobrze sprawdza się w ciężarówkach, jest w samochodach osobowych utrapieniem
Bardzo często to użytkownicy przyczyniają się do usterek układu dozującego AdBlue. Robią to nieświadomie, bo też system ten jest niezwykle wrażliwy na drobne błędy eksploatacyjne, a czasem po prostu na niesprzyjające warunki eksploatacji
AdBlue to wodny roztwór mocznika – bezbarwny płyn, na który we współczesnych dieslach jest specjalny zbiornik. Ten płyn po pierwsze zamarza w temperaturze ok. 11 stopni Celsjusza i jest to proces tylko częściowo odwracalny; po drugie jest to preparat przyspieszający korozję metali – a to w pojazdach oznacza problemy techniczne.
Jak działa AdBlue w dieslach?
Auto Świat
Dodatek Ad Blue wtryskiwany do wydechu obniża zawartość tlenków azotu w spalinach
Bezbarwny płyn wtryskiwany jest do układu wydechowego – daleko za silnikiem, reagując ze spalinami. W wyniku reakcji chemicznej rozgrzanych gazów z płynem AdBlue dochodzi do zamiany szkodliwych tlenków azotu w nieszkodliwy azot i wodę. Proste, ale tylko w teorii.
Układ dozujący AdBlue jest podatny na usterki
Jako że AdBlue przyspiesza korozję, kilkunastolitrowy zbiornik oraz pompa wraz z wszystkimi elementami mającymi kontakt z płynem teoretycznie mogą być wykonane albo z kwasoodpornej stali klasy "chirurgicznej", albo z tworzywa sztucznego. Zgadnijcie, jaki materiał wykorzystywany jest w pojazdach... Oczywiście, z powodu kosztów jest to plastik – odporny na korozję, ale dość miękki. Plastik nie rdzewieje, ale elementy układu łatwo ulegają uszkodzeniu, gdy w płynie pojawią się większe kryształki mocznika.
Okazuje się, że potencjalnych powodów awarii układu jest wiele.
Kiedy tankować AdBlue i jak to zrobić, aby nie zepsuć pompy?
Silnikowi płyn AdBlue nie jest do niczego potrzebny – jak już wiemy, płyn wtryskiwany jest do układu wydechowego. Przepisy każą jednak producentom tak dostroić system, aby jazda z pustym zbiornikiem albo z uszkodzonym systemem dozowania AdBlue nie była możliwa. Gdy płyn się skończy, silnik nie zgaśnie, ale wyłączony nie pozwoli się uruchomić.
Kierowca jest o tym lojalnie informowany. Gdy poziom płynu w zbiorniku osiąga poziom rezerwy, na desce rozdzielczej wyświetla się komunikat wzywający do uzupełnienia AdBlue. W moim samochodzie dzieje się to na 2400 km (to szacunkowy dystans) przed opróżnieniem zbiornika. System co jakiś czas daje o sobie znać, informując: za 1800 km nie uruchomisz silnika; za 1500 km nie uruchomisz silnika... Im bliżej dna, tym komunikaty częstsze. Nalałem 10 litrów AdBlue, gdy system ostrzegał: "za 900 km nie uruchomisz silnika".
10 litrów to w moim aucie jakaś połowa zbiornika, bańka płynu weszła w całości, kontrolka ostrzegawcza i komunikaty zgasły. Następnego dnia pojawił się jednak sygnał ostrzegawczy i wyświetlił się komunikat: "błąd dozowania AdBlue – jedź do warsztatu". jeszcze miałem nadzieję, że za parę dni samo zgaśnie, czasem tak się dzieje. Nie tym razem – gdy system zaczął odliczanie "za 1100 km nie uruchomisz silnika... za 800 km nie uruchomisz silnika...", pojechałem do warsztatu.
AdBlue: mechanik zna problem na pamięć. "Czytał pan instrukcję obsługi?"
Problem nie tylko sam by się nie rozwiązał – okazało się, że to nie jest wyłącznie kwestia skasowania błędu. Mechanik: – Że za późno pan zatankował AdBlue, to widzę, ale niech pan mi powie, jak pan tankował? Okazuje się, że najlepiej uzupełnić płyn przy pierwszym komunikacie przypominającym o dolewce. Gdy płynu w zbiorniczku jest mało, łatwiej o to, że kryształek wytrącony z płynu zablokuje pompę. A jeśli chodzi o nalewanie AdBlue, to...
Adblue można kupić w butelkach oraz kanisterkach o poj. 5-10 - 20 litrów, ale można też tankować go z dystrybutora dla ciężarówek – tak jest taniej i szybciej. Zbiorniki AdBlue w osobówkach (może nie wszystkich, ale wielu) powinno się jednak napełniać nie z pistoletu, a grawitacyjnie – z bańki. Gdy powiedziałem, że nalewałem płyn z bańki, mechanik odetchnął: – No to ma pan szczęście. Nie wiedział Pan? Jest to w instrukcji – nalewając płyn z dystrybutora na stacji, można zepsuć pompkę. Układ udało się oczyścić, zresetować i uruchomić.
Czego nie robić układowi dozującemu AdBlue?
Nie czekaj z dolewką płynu na ostatnią chwilę.
Układowi szkodzi okazjonalne korzystanie z samochodu – "diesel musi latać".
Kupując bańkę z płynem AdBlue, nie bierz takiej, która stała na słońcu albo na mrozie – zwłaszcza biały nalot na korku to dyskwalifikacja!
Napełniaj zbiornik grawitacyjnie – z butelki albo z bańki, nie z dystrybutora na stacji przeznaczonego do tankowania płynem ciężarówek.
Nie nalewaj AdBlue po trochu, najlepiej napełniać zbiornik "pod korek". Gdy płyn rozleje się, polane nim elementy zmyj wodą.
Kilkudniowy postój auta przy silnym mrozie może mu zaszkodzić.
Pan Marek przekonał się, ile kosztuje naprawa układu AdBlue w Audi Q5
Audi Q5, rocznik 2015 – właściciel tego samochodu miał mniej szczęścia, bo w jego przypadku mechanik uznał, że czyszczenie układu i resetowanie go już nie pomoże, doszło do mechanicznego uszkodzenia elementów; uznano, że wymienić trzeba i pompę, i wtryskiwacz AdBlue, a dodatkowo parę uszczelek, podkładek, śrubek... Pompa AdBlue do tego samochodu kosztuje "jedynie" 5124 zł, wtryskiwacz AdBlue 1932 zł, podkładki, śrubki i o-ringi łącznie 120 zł. Dochodzi koszt diagnostyki oraz wymiany części – łączny rachunek za naprawę w autoryzowanym warsztacie sięgnął 9 tys. zł.
Pan Marek, jak się zdaje – inaczej niż ja – nie zrobił nic głupiego, np. nie zwlekał z tankowaniem płynu i nie jeździł na głębokiej rezerwie AdBlue. Ten system po prostu co jakiś czas musi się zepsuć – czasem psuje się jedna część, a czasem komplet. W niektórych modelach pompę wymienia się wraz ze zbiornikiem i przewodami. Usterek nie unikniesz, ale możesz odsunąć je w czasie.
To dlatego mój mechanik, wręczając mi rachunek na 700 zł, mówił o szczęściu.