Nie jest to diesel, nie znajdziesz w tym aucie ani żadnego specjalnego „wypasu”, ani nawet wielkiej mocy. Golf IV z silnikiem 1.6/105 KM to auto nudne i umiarkowanie oszczędne. Jedyne pocieszenie to fakt, że w wielu egzemplarzach – również w pojeździe pokazanym na zdjęciach – na pokładzie znajdziemy klimatyzację.

Skoro auto ma tyle wad, to gdzie zalety? Powiedzmy sobie szczerze: jeśli ktoś ma na samochód 10-12 tys. zł, musi minimalizować ryzyko i nie zależy mu na tym, by chwalić się autem przed sąsiadami, taki Golf jest dobrym rozwiązaniem. Silnik 1.6 nadaje się do „zagazowania”, nie jest awaryjny. Samochód ma pięcioro drzwi, spory bagażnik, oferuje całkiem przyzwoity komfort. Serwis jest prosty, części są tanie i dostępne.

Nasz niebieski Golf oferowany przez jeden z warszawskich komisów wyceniono nieco wyżej niż podobne oferty. Dodatkowo zaintrygował nas opis auta, który zaczynał się tak: „Zapewne jest to kolejne ogłoszenie, które przeglądasz w poszukiwaniu swojego wymarzonego samochodu. Możliwe, że byłeś już oglądać kilka ofert i wracałeś, delikatnie mówiąc, rozczarowany...”. Dalej sprzedawca zarzeka się, że na nim można polegać. Uwierzycie?

Golf oferowany za 10,9 tys. zł zrobił na nas stosunkowo dobre wrażenie, co znaczy, że okazał się niezły jak na swój wiek (to już 14 lat) i w sumie – jak za 10 tys. zł – zostało jeszcze trochę samochodu.

Nadwozie: pomarszczony lakier na zderzaku, ślady zdejmowania przednich błotników, jeden malowany. Ale to raczej ślady kolizji niż wypadku. Przednia szyba oryginalna i niezniszczona, a to znaczy, że auto może faktycznie mieć za sobą 150 tys. km. Podwozie w niezłym stanie, jednak rdza zaczyna „żreć” przednie części progów (w perspektywie roku-dwóch lat trzeba wymienić przynajmniej ich fragmenty). Silnik: niemyty, pracuje równo. Do wymiany opony.

Papiery na serwisowanie w ASO czy jakieś potwierdzenie przebiegu? Brak – handlarz w ogłoszeniu nakłamał. W sumie auto warto kupić, ale wcześniej trzeba ponegocjować. Samochód wymaga zainwestowania ok. 3 tys. zł.

Volkswagen Golf naszym zdaniem:

Zalety - Samochód niezniszczony i w zasadzie bezwypadkowy, ładne wnętrze, brak śladów wysokiego przebiegu; „bezpieczna” wersja silnikowa.

Wady - Brak papierów serwisowych, stare, sparciałe opony, pilnie potrzebny przegląd i wymiana oleju; początki korozji progów – to zapewne powód, że Niemiec „płakał, jak sprzedawał”.