Układy doładowania - jak działają, co się w nich psuje?

Robert Rybicki
Robert Rybicki
Choć było to już jakiś czas temu, to nadal dobrze pamiętam przełom lat 80. i 90. XX w. Gdy z kolegami gdzieś na ulicy zauważyliśmy samochód z napisem lub naklejką "Turbo", od razu wiedzieliśmy, że to coś wyjątkowego. I że trzeba będzie się przyjrzeć z bliska, nie zapominając o dokładnym odciśnięciu własnego nosa na szybie kierowcy... Tak było – jeśli już któryś producent w tamtych czasach zdecydował się umieścić pod maską auta silnik z doładowaniem, to zazwyczaj trudno było tego nie zauważyć. Wielkie napisy "Turbo", "Intercooler", zawsze obowiązkowo z tyłu, czasem też na drzwiach z boku i (lub) atrapie chłodnicy. Inna sprawa, że byli i tacy, którzy chwalili się za pomocą odpowiedniego napisu... nawet sondą lambda. Prawda, Volvo?
Autor Marcin Matus
Redaktor prowadzący drukowane wydania "Auto Świata"
Pokaż listę wszystkich publikacji
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!