Ale kiedy nowy nabytek stoi już pod domem, można pomyśleć o tym, co zrobić, żeby jak najdłużej i jak najbardziej komfortowo go użytkować. Pierwsze, co warto zrobić, kiedy już masz swoje nowe auto, to zabrać je na dobrą myjnię. Nie mówimy tu o myjni samoobsługowej, gdzie za 2 zł można samochód z grubsza odczyścić np. po dłuższej trasie, ale o profesjonalnych usługach. W okolicy jest na pewno kilka takich miejsc. Tu nie warto oszczędzać – jeśli będziesz wozić tym autem rodzinę, chcesz, żeby było czysto i świeżo.

Kupiłeś auto z klimatyzacją? Świetnie, bo ta opcja bardzo się przydaje w tak upalne dni, jak ostatnio. Jeśli masz w planach wyjazd na wakacje, udaj się do serwisu, gdzie można klimatyzację oczyścić i ewentualnie napełnić. Nieświeża klimatyzacja to najgorsze, co możesz sobie zrobić – nikt nie ma ochoty chorować z wakacje.

Czasem jest tak, że kupuje się samochód, bo to, co najważniejsze, czyli silnik i układ jezdny są w świetnym stanie, ale samo auto nie było najwyraźniej kochane przez poprzedniego właściciela, co łatwo rozpoznać po plamach na tapicerce, przytarciach i ogólnym średnim wyglądzie auta. Wtedy warto wybrać się na detailing – kompleksową usługę, dzięki której auta odzyskują piękny wygląd. Taka trwająca nawet kilka godzin pielęgnacja samochodu sprawi, że auto będzie o wiele lepiej wyglądać, ale to nie wszystko. Warto zdecydować się na opcję z pokryciem przedniej szyby specjalną powłoką, dzięki której woda nie będzie przylegać do szyby. Jazda w deszczu, nawet ulewnym, będzie wtedy o wiele łatwiejsza.

Skoro już mowa o przytarciach – jeśli to jedyny problem Twojego auta, to polecamy zainwestowanie w kredkę do lakieru. Taka rzecz nie kosztuje dużo, a przyda się, jeśli przejedziesz koło szczególnie rozrośniętego krzewu albo jeśli ktoś dotknie samochodu, parkując. Oczywiście, kredka nie pomoże na duże uszkodzenia, ale przy drobnych, a irytujących przycierkach będzie naprawdę pomocna.

Polskie drogi, mówiąc oględnie, bywają różne, a i o kierowcach można dużo opowiadać. Dlatego ostatnio w Polsce coraz więcej osób wyposaża swoje auta w rejestratory obrazu, popularne dash camy. To zwykle niewielkie, niedrogie urządzenie, z którego łatwo odtworzyć nagrany film lub wyeksportować go na komputer. W sytuacjach, kiedy żadna ze stron nie chce się przyznać do bycia winowajcą stłuczki czy wypadku, może się bardzo przydać.