Kiedy robi się ciemno, zimno i ślisko, nie dość, że wydłużają się drogi hamowania, to na dodatek później mamy szansę dostrzec przeszkodę, a często poruszamy się z wyższymi prędkościami, do czego przyzwyczailiśmy się wcześniej podczas dobrej pogody. Na wypadki szczególnie narażeni są w takich warunkach piesi – noszenie odblasków w czasie szarugi naprawdę zwiększa szanse na to, że kierowca w porę zauważy pieszego i zahamuje. Warto wiedzieć, że poza terenem zabudowanym nawet przepisowo jadący kierowca (poruszający się z prędkością 90 km/h) pokonuje w ciągu sekundy ponad 25 m – to niewiele mniej niż w przeciętnym kilkuletnim aucie wynosi zasięg świateł mijania!

Pieszego z odblaskami widać już nawet z ponad 150 m, czyli z co najmniej sześciokrotnie większej odległości. Odblaski nie są tylko dla dzieci, lecz dla każdego, kto po zmroku porusza się po drodze. Za brak odblasków pieszemu poruszającemu się po drodze poza obszarem zabudowanym grozi mandat w wysokości 100 zł. W ubiegłych latach policjanci wystawili nawet ponad 20 tys. takich mandatów rocznie! To, że od miesięcy trwa strajk policji i mandatów będzie zapewne w tym roku nieco mniej, nie znaczy, że warto ryzykować!

A skoro już przy mandatach jesteśmy – jak co roku święta to okres wzmożonej aktywności służb nadzorujących ruch. Nie bez powodu – tradycyjne wyjazdy do rodzin oznaczają większy niż zwykle ruch, a po drogach poruszać się też będzie mnóstwo „niedzielnych kierowców”.

Naszym zdaniem

W okresie jesienno-zimowym jeździ się naprawdę ciężko i nieprzyjemnie. Trzeba przywyknąć do krótkiego dnia i do tego, że droga może gwałtownie zrobić się śliska. Dobre, sprawne światła mijania i odpowiednie opony – koniecznie zimowe lub całoroczne – to podstawa, jednak nie zastąpią one ostrożności i zdrowego rozsądku.