Logo

Paliwo można oszczędzać bez ryzykownych zagrywek. Te metody polecają eksperci

Paliwo w Polsce drożeje z dnia na dzień. Trudno uwierzyć, że jeszcze niecały miesiąc temu za litr oleju napędowego płaciliśmy 6,12 zł, a za litr benzyny 95 tylko 5,95 zł. Abstrakcja! Niedawno policzyłem, że dziś nawet krótki weekendowy wypad autem z Warszawy do Gdańska wychodzi przez to o 100 zł drożej. Różnice są jeszcze większe na dłuższych wakacyjnych trasach — zwłaszcza że ceny paliw eksplodowały nie tylko w Polsce.
Nowe ceny paliw zauważalnie podwyższają koszty wakacyjnych podróży
Nowe ceny paliw zauważalnie podwyższają koszty wakacyjnych podróży
Auto Świat / Filip Trusz
Na szczęście jest na to sposób, a dokładnie 10 bezpiecznych metod polecanych przez ekspertów. Większość z nich możesz zacząć stosować choćby za pięć minut, bo nie wymagają żadnego przygotowania — już te najprostsze pozwalają obniżyć spalanie o 6-12 proc. Jedna porada przyda się jednak dopiero w przyszłym sezonie.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Co ma wpływ na spalanie samochodu? Zbędny balast

Zanim zaczniesz jazdę, otwórz bagażnik, a potem schowek przed pasażerem i zrób rachunek sumienia. Czy musisz wozić ze sobą te wszystkie rzeczy? Jasne, dobrze być przygotowanym na nieprzewidziane sytuacje, ale trzeba pamiętać o tym, że nadmiar nieprzydatnych akcesoriów zwiększa masę pojazdu. Im bardziej załadowany samochód, tym więcej pracy silnik musi włożyć we wprawianie go w ruch. Masz wątpliwości, czy coś ci się przyda? Wynieś to do garażu albo komórki lokatorskiej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czy boks dachowy podnosi spalanie? Jeszcze jak!

Porządek w bagażniku zrobiony? Czas pozbyć się największych wrogów aerodynamiki, którzy niweczą starania producentów o nadanie samochodom jak najbardziej opływowej sylwetki. Oczywiście mowa o boksach dachowych i uchwytach na rowery, które czasami potrafią przejeździć z nami cały sezon letni.
Pokusa zostawienia ich po użyciu jest duża, bo w tym okresie lubimy spontanicznie wybrać się gdzieś na rower albo inny weekendowy wyjazd. Niestety, to właśnie te elementy potrafią podnieść spalanie nawet o kilka litrów na 100 km. Pal sześć, jeśli jeździsz z nimi po mieście — w trakcie szybszej jazdy różnica jest już jednak zauważalna. Możesz też rozważyć alternatywę dla klasycznego boksu dachowego, czyli "skrzynkę" montowaną na haku — wciąż swoje waży, ale nieco ogranicza opór aerodynamiczny.
Bok bagażowy na hak holowniczy
Bok bagażowy na hak holowniczy
Auto Świat / Maciej Brzeziński

Jak obniżyć spalanie w aucie? Jedź płynnie

Płynna jazda to absolutna podstawa. Nie musisz stawać się Kapitanem Snują — wystarczy, że będziesz unikać gwałtownego ruszania i ostrego hamowania. Już to pozytywnie odbije się na spalaniu, ale warto dorzucić do tego jeszcze unikanie zbyt wysokich obrotów silnika. Dla najlepszego efektu Angel Suarez, inżynier pracujący w Centrum Technicznym Seat S.A., rekomenduje zmianę biegów na wyższe, zanim wskazówka obrotomierza wskaże 2500 obr./min.
Nie warto gwałtownie ruszać, ale warto możliwie skrócić operację przyspieszania — ekspert zaleca, żeby podczas tej czynności wcisnąć gaz do około 80 proc. i szybko wrzucać wyższe przełożenia. Uwaga: należy robić to z wyczuciem, bo przedwczesna zmiana biegów sprawia, że silnik pracuje na bardzo niskich obrotach i wystawia podzespoły auta na duże przeciążenia. Tutaj sprawdza się powiedzenie "skąpy dwa razy traci", bo koszty naprawy sprzęgła, dwumasowego koła zamachowego czy skrzyni biegów będą większe niż uzyskane w ten sposób oszczędności.
Moment zmiany biegów ma duże znaczenie
Moment zmiany biegów ma duże znaczenie
Auto Świat / Filip Trusz

Czy hamowanie silnikiem obniża spalanie?

Dobrym sposobem na ograniczenie apetytu samochodów elektrycznych i hybrydowych jest częste korzystanie z rekuperacji. A w aucie spalinowym? Nie ma w nich systemów odzyskiwania energii, ale i w nich sposób hamowania odbija się na zapotrzebowaniu na paliwo. Co robić? Zamiast wciskać sprzęgło i wrzucać luz, lepiej hamować silnikiem — wystarczy zdjąć nogę z gazu i pozostać na biegu (lub biegach, jeśli hamowanie jest dłuższe i wymaga redukcji przełożeń).
Przytoczony już ekspert z Seata podkreśla, że w trakcie takiego wytracania prędkości silnik nie pobiera paliwa. To zresztą technika rekomendowana także przez instruktorów bezpiecznej jazdy, bo utrzymuje połączenie silnika z kołami, a to zapewnia nam lepszą kontrolę nad autem.

Jaka prędkość jest optymalna dla silnika?

W sekcji poświęconej pracy silnika musimy poruszyć jeszcze jedną kwestię — dobrania prędkości do charakterystyki jednostki napędowej. Nie ma na to uniwersalnej recepty, bo silniki różnią się od siebie budową i swoim ulubionym zakresem obrotów. Warto to samemu potestować, zerkając na chwilowe zużycie paliwa wskazywane przez komputer pokładowy.
Uniwersalną poradą dotyczącą prędkości jest ta pochodząca od Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA). Eksperci z tej organizacji zalecają utrzymywanie stałej, umiarkowanej prędkości w trasie. Jakiej? O 10 km na godz. niższej od dozwolonej na drogach ekspresowych i autostradach. Badacze z IEA sprawdzili, że redukcja prędkości ze 120 do 110 km na godz. pozwala obniżyć spalanie aż o 11 proc. Różnica w czasie przejazdu będzie praktycznie niezauważalna. Widoczny będzie natomiast spadek średniego zużycia paliwa.
10 km na godz. to niewiele dla czasu przejazdu, ale dużo dla średniego spalania
10 km na godz. to niewiele dla czasu przejazdu, ale dużo dla średniego spalania
Auto Świat / Krzysztof Kaźmierczak

Jak dużo paliwa tracisz na postoju?

Znienawidzony przez wielu kierowców system Start-Stop nie wziął się znikąd. Ale też i krytyka tego systemu jest zasadna — w wielu autach układ działa zbyt ślamazarnie, a do tego obniża trwałość niektórych podzespołów. Tu znowu trzeba przeprowadzić kalkulacje — czy oszczędności na stacjach paliw będą wyższe od potencjalnego kosztu wymiany akumulatora?
To, co nie ulega wątpliwości, to fakt, że silnik pracujący na postoju wyrzuca nasze pieniądze w błoto. W takich sytuacjach (np. podczas oczekiwania na dziecko po zajęciach pozalekcyjnych) rekomendujemy manualne wyłączenie jednostki. Silnik pracujący na biegu jałowym nie tylko zużywa paliwo (nawet do 2 l na godzinę, choć to zależy od wielu czynników), ale też naraża nas na mandat w wysokości 100 zł. Tyle kosztuje trwający ponad minutę postój z włączoną jednostką.

Czy warto wyłączyć klimatyzację?

Z klimatyzacji nie można całkowicie zrezygnować, bo to prosta droga do zatarcia sprężarki i niepotrzebnej, kosztownej awarii. Nie trzeba jednak z niej korzystać za każdym razem. Warto ją sobie odpuścić zwłaszcza na krótkich trasach, bo rozgrzane w upale auto nie zdąży w tym czasie schłodzić się na tyle, żeby przyniosło nam to ulgę. W takich przypadkach lepiej po prostu otworzyć okna i wpuścić do wnętrza świeże powietrze.
Panel klimatyzacji w samochodzie
Panel klimatyzacji w samochodzie
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Sytuacja zmienia się diametralnie na dłuższych odcinkach. IEA rekomenduje, by do jazdy z prędkościami powyżej 80 km na godz. zamknąć wszystkie okna. Powód? Szczeliny pogarszają aerodynamikę pojazdu do tego stopnia, że wówczas bardziej opłaca się już korzystać z klimatyzacji. To dobra informacja, bo inaczej narażalibyśmy się na dyskomfort związany z hałasem i przeciągami. Klimatyzacja nie musi pracować na najwyższych obrotach — warto ulżyć sprężarce, ustawiając tryb eko albo zmniejszając siłę nawiewu i nie ustawiając zbyt niskiej temperatury.

Jak jeszcze można obniżyć zużycie paliwa w samochodzie?

Znasz już siedem metod na bezpieczne oszczędzanie paliwa. Czy można zrobić coś jeszcze? Oczywiście! Z kolejną poradą powinni się zapoznać zwłaszcza ci kierowcy, którzy uwielbiają jeździć na pamięć, bo w ten sposób... tracą paliwo. Nawigacja z aktualnymi informacjami o natężeniu ruchu pozwala uniknąć podwyższającego spalanie stania w korkach. Czasem warto jednak zaufać aplikacji.
Regularne sprawdzanie ciśnienia po prostu się opłaca
Regularne sprawdzanie ciśnienia po prostu się opłaca
Film Adam Mikuła / Auto Świat
Ostatnie dwie porady wiążą się z ogumieniem. Pierwsza jest oczywista, a mimo to wielu kierowców zaniedbuje tę czynność — chodzi o regularne kontrolowanie ciśnienia w oponach. Nie tylko ze względu na bezpieczeństwo, ale też oszczędności. Według ADAC ciśnienie niższe o 0,4 bara podwyższa spalanie o 0,3 l na 100 km. Ruprecht Muller, ekspert ADAC, doradza nawet, żeby zwiększyć ciśnienie o 0,2 bara względem zalecanego przez producenta. Zaręcza, że ma to minimalny wpływ na komfort jazdy i nie poświęca bezpieczeństwa, a obniża spalanie.
Zbiór metod pozwalających na zmniejszenie zużycia paliwa zamykamy poradą, z której opłaca się skorzystać tylko tym kierowcom, którzy szykują się do zakupu nowych opon. To jedyny moment, żeby bez dodatkowych kosztów zmienić opony na węższe o niższych oporach toczenia. Nie każdy się na to zdecyduje, bo takie ogumienie nie tylko gorzej wygląda, ale też pogarsza przyczepność auta — do niczego nie namawiamy! Zachęcamy za to do skorzystania z innych metod przedstawionych w tym poradniku — nie są radykalne, a mogą mieć duży wpływ na rachunki za paliwo.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
789
1
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!