Obecnie niemal wszystkie samochody albo są wyposażone w system start-stop, albo mają napęd hybrydowy, który poniekąd — podczas krótkich postojów — działa podobnie: po prostu wyłącza silnik. Hybryda jednak działa nieco inaczej: gdy kierowca naciska gaz, najczęściej samochód rusza, napędzany silnikiem elektrycznym, a gdy naciska gaz mocno, jednocześnie włącza się silnik elektryczny i spalinowy; tak czy inaczej obecność silnika elektrycznego gwarantuje zawsze płynne ruszanie, bez zbędnej zwłoki. Gdy pod maską mamy tylko silnik spalinowy, jego wyłączanie i włączanie może powodować dyskomfort, opóźniać ruszanie; trzeba nauczyć się żyć z tym systemem, ale wielu kierowców nawet nie próbuje, tylko po prostu go wyłącza.
Niestety, system aktywuje się automatycznie podczas każdej kolejnej podróży, więc jeśli ktoś chce jeździć bez start-stopa, za każdym razem musi go wyłączać. Producenci o tym wiedzą, więc umieszczają wyłączniki systemu start-stop pod ręką.
Niektórzy kierowcy wręcz nienawidzą systemu start-stop do tego stopnia, że proszą w warsztatach o permanentne wyłączenie systemu start-stop — czyli popsucie go, co jest zresztą dość częstą praktyką. Niektórzy uzasadniają to troską o silnik i akumulator. Pytanie, czy rzeczywiście ma to uzasadnienie i czy nie rezygnujemy dobrowolnie z dużych oszczędności?
Dlaczego system start-stop nie zawsze działa?
Auto Świat
Wyłącznik systemu start-stop
Działanie systemu start-stop w pewnych okolicznościach mogłoby psuć samochód, np. nadmiernie obciążać akumulator, gdy ten jest rozładowany; albo pogłębiać niedogrzanie silnika, wyłączając go tuż po porannym uruchomieniu. Tak naprawdę, aby system start-stop funkcjonował, musi być spełniony szereg warunków: odpowiedni stan naładowania akumulatora, odpowiednia temperatura silnika, temperatura wnętrza zgodna z oczekiwaniami kierowcy, itp. Z założenia więc system start-stop działa tylko wtedy, gdy silnikowi nie szkodzi – i to jest jedna ze wskazówek dla kierowców.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W praktyce zdarza się, że podczas dłuższego przejazdu przez miasto system nie uruchamia się ani razu — wcale nie musi to świadczyć o usterce, tylko raczej o tym, że silnik nie pracuje w optymalnych warunkach. Przykładowo system start-stop nie uruchomi się, jeśli trwa automatyczna regeneracja filtra cząstek stałych.
Innym razem system start-stop będzie się włączał podczas każdego zatrzymania.
Kiedy uruchamia się silnik podczas działania systemu start-stop?
Onet
Ikona systemu start-stop
W przypadku samochodów z manualną skrzynią biegów wyłączony automatycznie silnik zaczyna się uruchamiać w chwili, gdy kierowca naciska pedał sprzęgła; jeśli wszystko działa idealnie, w momencie dodawania gazu silnik ma już pełną gotowość do pracy.
W samochodach z automatyczną skrzynią biegów silnik uruchamia się w chwili, gdy kierowca zdejmuje nogę z pedału hamulca. Jeśli jednocześnie aktywowany jest system "Auto Hold" zapobiegający pełzaniu samochodu po zdjęciu nogi z pedału hamulca, system start-stop może uruchamiać silnik dopiero podczas naciśnięcia pedału gazu.
System start-stop może zresztą uruchomić silnik w każdej chwili, gdy np. spadnie napięcie w akumulatorze, który podczas postoju zasila światła, wentylatory, elektronikę, a w niektórych samochodach także kompresor klimatyzacji.
Tak, bez wątpienia, działanie systemu start-stop obciąża akumulator i skraca jego żywotność.
Ile naprawdę można zaoszczędzić paliwa dzięki działaniu systemu start-stop?
Auto Świat
W zależności od warunków przeciętny silnik samochodu osobowego pracujący na wolnych obrotach zużywa od ok. 0,5 do 2 l paliwa na godzinę pracy: im większy silnik, tym wyższe zużycie paliwa. Zużycie paliwa podczas pracy na wolnych obrotach zależy też od włączonych urządzeń, m.in. klimatyzacji napędzanej przez silnik.
W rezultacie ilość zaoszczędzonego paliwa zależy od tego, w jakich warunkach jeździmy; gdy jedziemy przez miasto, oszczędność może być wyraźna i sięgnąć nawet 25 proc. W trasie, gdy zatrzymujemy się okazjonalnie, oszczędność będzie znikoma, wręcz niemierzalna. Średnio system start-stop redukuje zużycie paliwa o kilka procent. Mało?
Oszczędność kilku proc. paliwa. Czy to się opłaca?
Jeśli policzymy, ile pieniędzy wydajemy na paliwo, może się okazać, że już kilkuprocentowe oszczędności to poważna kwota. Jeśli w ciągu roku pokonujemy 15 tys. km samochodem, który spala 10 l benzyny na 100 km, to łatwo policzyć, że na tankowanie wydamy ok. 9300 zł. Jeśli założymy, że działanie systemu start-stop przyczyni się do oszczędności zużycia paliwa na poziomie 7 proc., to kwotowo będzie to około 650 zł rocznie.
To poniekąd przeciwnikom systemów start-stop wytrąca z ręki argument mówiący, że system start-stop przyspiesza zużycie akumulatora: zaoszczędzona kwota pozwoliłaby na kupno nowego akumulatora co roku; jeśli zatem działanie systemu start-stop skraca żywotność akumulatora o rok — z ok. 4 lat do ok. 3 lat — to wciąż zyski są dużo większe niż straty.
Czy wyłączać system start-stop?
Auto Świat
Wyłącznik systemu start-stop
Trzeba przyznać, że system start-stop działa w samochodach różnie: w jednym lepiej, w innym gorzej; w nowszych modelach producenci dopracowali ten system tak bardzo, że w zasadzie jego działanie jest nieodczuwalne: silnik zatrzymuje się zawsze w takim punkcie obrotu, by jego uruchomienie było łatwe i natychmiastowe; rozrusznik ma taką moc, że silnik uruchamia się w ułamku sekundy. W starszych samochodach bywa jednak różnie i działanie systemu start-stop spowalnia ruszanie spod świateł.
Różna jest też oszczędność wynikająca z działania systemu start-stop: w jednych samochodach wyraźnie widać, jak podczas pracy silnika na wolnych obrotach "ucieka" nam paliwo i sami chętnie usprawnilibyśmy działanie systemu start-stop, by działał dłużej i częściej, w innych nie ma to takiego znaczenia albo po prostu jeździmy głównie w trasie i niespodziewane wyłączanie silnika zwyczajnie nas irytuje.
Nie jest jednak tak, że system start-stop to samo zło: w czasach, gdy paliwo jest naprawdę drogie, można docenić jego obecność.
Sam przez długi czas nie doceniałem działania systemu start-stop, aż zacząłem jeździć chińskimi SUV-ami wyposażonymi w benzynowe silniki o poj. 1,5 l bez żadnych systemów oszczędzających paliwo. Ileż one palą!