Logo

Najpierw było tylko grzechotanie. Po kilku miesiącach silnik się rozpadł. Wszystko przez łańcuch

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Ignorowanie dźwięków rozrządu może prowadzić do kosztownych awarii silnika.
  • Zbyt mała dbałość o olej silnikowy i jego wymianę przyspiesza zużycie łańcucha.
  • Objawy zużytego rozrządu to metaliczne grzechotanie, problemy z uruchomieniem oraz wzrost spalania.
  • Zaniedbanie problemów może skutkować uszkodzeniem silnika za kilkanaście tysięcy złotych.
  • Wymiana tylko jednego elementu rozrządu nie gwarantuje długotrwałej naprawy.
Wielu właścicieli samochodów wyposażonych w łańcuch rozrządu żyje w przekonaniu, że ten element nie wymaga praktycznie żadnej uwagi. Przez lata utrwalił się pogląd, że skoro w silniku nie ma paska rozrządu, ryzyko kosztownej wymiany praktycznie nie istnieje. Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej brutalna.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Mechanicy regularnie spotykają auta, których właściciele przez tygodnie, a nawet miesiące ignorowali niepokojące odgłosy dochodzące spod maski. Początkowo słychać jedynie krótkie metaliczne grzechotanie po uruchomieniu zimnego silnika. Później dźwięk staje się coraz głośniejszy i występuje coraz częściej. To właśnie wtedy kierowca ma ostatnią szansę, by uniknąć bardzo drogiej naprawy.
Problem polega na tym, że wielu kierowców przyzwyczaja się do nowych odgłosów albo tłumaczy je wiekiem samochodu. Tymczasem silnik często już wtedy wysyła sygnał alarmowy.

Dlaczego łańcuch rozrządu nie jest wieczny?

Jeszcze kilkanaście lat temu łańcuch rozrządu rzeczywiście uchodził za element zdolny wytrzymać cały okres eksploatacji samochodu. Dzisiejsze jednostki napędowe pracują jednak w zupełnie innych warunkach.
Producenci walczą o niższe spalanie i mniejszą emisję spalin. W efekcie stosują lżejsze elementy rozrządu, bardziej skomplikowane napinacze i niezwykle precyzyjne układy smarowania. Takie rozwiązania poprawiają parametry silnika, ale jednocześnie sprawiają, że cały układ jest bardziej wrażliwy na zaniedbania.
Ogromne znaczenie ma jakość oleju silnikowego oraz częstotliwość jego wymiany. To właśnie olej odpowiada za prawidłową pracę napinacza hydraulicznego oraz smarowanie łańcucha i prowadnic. Wystarczy kilka lat oszczędzania na serwisie, by proces zużycia znacząco przyspieszył.
– Współczesne łańcuchowe układy rozrządu różnią się między sobą konstrukcją, ale wszystkie wymagają prawidłowego smarowania. W wielu nowoczesnych rozwiązaniach olej doprowadzany jest do najbardziej obciążonych elementów bardzo precyzyjnymi kanałami smarującymi. Dlatego stosowanie oleju o lepkości i specyfikacji zalecanej przez producenta silnika oraz przestrzeganie interwałów jego wymiany ma bezpośredni wpływ na trwałość łańcucha, napinacza i prowadnic – wyjaśnia Tomasz Olawa, Product Manager Denckermann.
Rozrząd był kiedyś uważany za wieczny, a dziś? Rozciąganie, pękanie, czy łamanie zębów na kołach, jak na tym zdjęciu
Archiwum / Auto Świat
Rozrząd był kiedyś uważany za wieczny, a dziś? Rozciąganie, pękanie, czy łamanie zębów na kołach, jak na tym zdjęciu

Jakie są objawy zużytego rozrządu?

Najbardziej charakterystycznym objawem jest metaliczne grzechotanie słyszalne po rozruchu. To sygnał, że łańcuch lub napinacz mogą mieć już za sobą najlepsze lata. Później dochodzą kolejne symptomy. Silnik może mieć problemy z uruchomieniem, pracować nierówno na biegu jałowym lub tracić moc. Niektórzy kierowcy zauważają także wzrost spalania i gorszą reakcję na gaz.
W bardziej zaawansowanym stadium często zapala się kontrolka "Check Engine". Sterownik wykrywa wtedy nieprawidłową synchronizację pomiędzy wałem korbowym a wałkami rozrządu. To moment, w którym dalsza jazda staje się wyjątkowo ryzykowna.
Warto pamiętać, że rozciągnięty łańcuch nie naprawi się sam. Każdy kolejny kilometr zwiększa ryzyko bardzo kosztownej awarii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co się stanie, gdy kierowca zlekceważy grzechotanie spod maski?

Scenariusz jest często podobny. Najpierw pojawia się delikatny hałas. Później dochodzą błędy zapisane w sterowniku silnika. W końcu łańcuch przeskakuje o jeden lub kilka zębów, czasem może się nawet zerwać, a czasem dochodzi do uszkodzenia napinacza. W takim momencie zawory stracą prawidłową synchronizację z tłokami. Efekt bywa katastrofalny. Dochodzi do pogięcia zaworów, uszkodzenia tłoków, a czasem nawet zniszczenia głowicy.
Naprawa, która na początku mogła ograniczyć się do wymiany kompletu rozrządu za około 1500-3000 zł, nagle zamienia się w remont silnika kosztujący 10 000 zł lub nawet ponad 20 000 zł. W wielu przypadkach właściciel auta zaczyna rozważać wymianę całej jednostki napędowej.
Nigdy nie wolno ignorować uszkodzeń rozrządu. Niestety, czasem to droga sprawa. Skomplikowane układy powodują, że w niektórych przypadkach naprawa rozrządu może kosztować 4000-5000 zł
Auto Bild
Nigdy nie wolno ignorować uszkodzeń rozrządu. Niestety, czasem to droga sprawa. Skomplikowane układy powodują, że w niektórych przypadkach naprawa rozrządu może kosztować 4000-5000 zł

Dlaczego wymiana samego łańcucha rozrządu nie jest rozwiązaniem?

Gdy przychodzi czas naprawy, część kierowców szuka oszczędności. To zrozumiałe, ale w przypadku rozrządu może okazać się kosztownym błędem.
Jak przypominają spece z Deckermanna, sam łańcuch jest tylko jednym z elementów całego mechanizmu. W tym samym czasie zużywają się również prowadnice, ślizgi, koła zębate oraz napinacz hydrauliczny. Wymiana tylko jednego podzespołu często oznacza pozostawienie w silniku części, które już niedługo również mogą odmówić posłuszeństwa.
Profesjonalna naprawa powinna obejmować kompletny zestaw przewidziany przez producenta. Tylko wtedy można mieć pewność, że nowy układ będzie pracował prawidłowo i nie zmusi właściciela auta do ponownego rozbierania silnika po kilku miesiącach.

Jak uniknąć awarii łańcucha rozrządu i rachunku na przynajmniej 10 000 zł?

Warto regularnie wymieniać olej silnikowy, stosować środek smarny o parametrach zalecanych przez producenta oraz reagować na wszelkie nietypowe odgłosy dochodzące spod maski. Jeżeli po uruchomieniu silnika pojawia się grzechotanie, nie warto czekać, aż problem sam zniknie. Zwykle jest dokładnie odwrotnie. Niewielka usterka stopniowo się rozwija, a końcowy rachunek potrafi być nawet kilkanaście razy wyższy od kosztu naprawy wykonanej na czas.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!