Dawniej kierowcy aut z dieslami pod maską doskonale wiedzieli, do czego służą świece żarowe – przez kilkadziesiąt sekund przed uruchomieniem zimnego silnika musieli czekać, aż świece się nagrzeją i zgaśnie ich kontrolka.

W nowych dieslach o świecach żarowych łatwo zapomnieć – działają tak szybko, że silnik jest gotowy do rozruchu niemal natychmiast. Oczywiście, pod warunkiem że są sprawne. Świece żarowe podgrzewają powietrze w komorze spalania i tak naprawdę głównie są niezbędne tylko przy rozruchu, szczególnie w niższych temperaturach (poniżej 10 st. C), kiedy jest za zimno, żeby doszło do samozapłonu wtryskiwanego do cylindrów oleju napędowego.

O awarii świec wielu kierowców dowiaduje się dopiero podczas pierwszych chłodnych poranków, bo o ich niesprawności nie zawsze informuje zapalenie się kontrolki („check engine” lub kontrolki podgrzewania świec). Charakterystyczne objawy to utrudniony rozruch i dygotanie silnika przez chwilę po odpaleniu. Dłuższe ignorowanie takich objawów w nowym dieslu grozi m.in. zniszczeniem bardzo drogiego filtra cząstek stałych!

Wymiana: ile to kosztuje?

Koszty wymiany świec żarowych zwykle nie są wysokie – mechanicy radzą, aby ze względu na to, ile świec jest uszkodzonych, zawsze wymieniać cały komplet. Za markowe zamienniki zapłacimy od 30 do 60 zł za sztukę, drugie tyle kosztuje zwykle robocizna. No, chyba że mamy pecha i w naszym samochodzie producent zastosował drogie świece ze zintegrowanymi czujnikami ciśnienia w komorze spalania (np. Beru PSG, stosowane w wielu nowych oplowskich silnikach CDTI czy volkswagenowskich TDI), które mogą kosztować nawet ponad 700 zł za sztukę.

W wielu modelach dostęp do świec jest tak trudny, że za wymianę jednej warsztaty chcą nawet 150-200 zł. W przypadku starszych, prostych konstrukcji, gdy dostęp do świec jest dobry, można pokusić się o samodzielną wymianę. Niezbędne do tego będą: odpowiedni smar (ceramiczny), klucz dynamometryczny i w większości przypadków sporo cierpliwości. Jeśli dokręcimy za słabo, między świecą a kanałem w głowicy będzie zbierał się nagar, który spowoduje, że nowa świeca też się zapiecze, z kolei używając zbyt dużej siły, można zniszczyć gwint i ukręcić nową świecę. Jeśli samodzielna naprawa się nie uda, to poprawiający po nas warsztat prawdopodobnie zażąda podwójnej stawki!

Urwana świeca... co dalej?

Foto: ACZ / Auto Świat
Urwane świece żarowe

Nawet mechanikom zdarza się ukręcić świecę przy próbie jej odkręcenia. Wtedy możliwości są dwie: albo zdemontować głowicę (koszt to nawet kilka tys. zł), albo do akcji wkroczyć muszą fachowcy od usuwania świec żarowych, którzy – używając specjalnych akcesoriów – za 300-500 zł usuną urwaną świecę bez rozbierania silnika. Cena usługi zależy od tego, czy do świec jest dobry dostęp i czy ktoś nie próbował ich już wcześniej wykręcić amatorskimi metodami – wtedy jest drożej! Zwykle do urwania świecy dochodzi po nieprawidłowym montażu przez poprzedniego mechanika lub po zbyt długim okresie pomiędzy wymianami (zalecana jest kontrola świec co 75-100 tys. km).

Foto: ACZ / Auto Świat
Narzędzia ro wykręcania urwanych świec żarowych

Profesjonalny zestaw do wykręcania ukręconych świec żarowych kosztuje kilka tysięcy euro... za jeden zestaw. Tanie, dostępne na portalach aukcyjnych, narzędzia zwykle nie radzą sobie z usunięciem pozostałości świecy w bloku silnika.

Zasady bezpiecznej wymiany świec żarowych

Foto: ACZ / Auto Świat
Wkręcanie świecy żarowej

Współczesne silniki wysokoprężne mają coraz cieńsze świece – standardem są teraz „podgrzewacze” o średnicy 8 mm. To sprawia, że przy ich wkręceniu trzeba użyć odpowiedniego, podawanego zawsze przez producentów świec momentu (moment dokręcania to często zaledwie 8-12 Nm) – bez precyzyjnego klucza dynamometrycznego nie ma co myśleć o ich wymianie. Coraz trudniej się także do nich dostać, często najpierw konieczny jest demontaż podszybia, wycieraczek, kolektora dolotowego lub wydechowego, a i tak ich wkręcenie odbywa się po omacku lub przy użyciu lusterka. To wszystko sprawia, że coraz częściej dochodzi do uszkodzenia świec żarowych, zarówno przy wykręcaniu starych, jak i montażu nowych. W takich przypadkach lepiej zlecić tę pracę fachowcom!