• W 2017 roku spłonęło: 7904 aut osobowych, 1087 samochodów ciężarowych, 177 autobusów i trolejbusów, 113 motocykli
  • Niestety, mała samochodowa gaśnica nie wystarczy do ugaszenia nawet niewielkiego pożaru
  • Najtrudniej gasi się auta elektryczne – z ich ugaszeniem mają spore problemy także sami strażacy

Jechałam z pracy do domu trasą szybkiego ruchu. Nagle poczułam lekki smród spalenizny. Pomyślałam, że przy drodze coś się pali. Po kilku sekundach zauważyłam dym spod maski i niemal od razu również z nawiewów w kabinie. Kiedy zjechałam na pobocze, cały przód auta stał już w płomieniach. Ogień rozprzestrzeniał się tak szybko, że zdążyłam tylko zabrać torebkę i telefon, bałam się nawet podejść do samochodu, żeby wyjąć gaśnicę. Kilku kierowców zatrzymało się, żeby pomóc. Zużyli pięć czy sześć gaśnic, a i tak straż pożarna, gdy przyjechała na miejsce, mogła już tylko dogaszać zgliszcza. Samochód miał dopiero 5 lat, a najgorsze jest to, że ubezpieczyciel wcale nie chce płacić, bo według rzeczoznawcy do pożaru doszło z powodu usterki auta, a tego polisa nie obejmuje. Mimo wszystko i tak się cieszę, że udało mi się w porę wysiąść – to tylko jedna z wielu podobnych historii, które do nas trafiają. Nie ma się co dziwić, bo według oficjalnych statystyk straży pożarnej w ubiegłym roku paliło się na naszych drogach: aż 7904 auta osobowe (oraz przyczepy do aut osobowych), 177 autobusów i 1087 ciężarówek. Warto zauważyć, że to tylko te pożary, do których wyjechała straż – a przecież czasem z ogniem kierowcy próbują radzić sobie samodzielnie. W naszym kraju przypadki podpaleń aut nie zdarzają się przesadnie często, zwykle samochody palą się z przyczyn „wewnętrznych”, niekiedy też w wyniku wypadków, kiedy dochodzi do wycieku paliwa.

Jeśli auto zostaje u mnie w warsztacie na hali na noc, to mechanik ma odłączyć akumulator, bo mieliśmy już przypadki samozapłonów, wolimy dmuchać na zimne – twierdzi właściciel serwisu obsługującego floty aut, z których wiele ma na pokładzie dodatkowe, niefabryczne wyposażenie zasilane z instalacji samochodu.

Wycieki, których nie widać

{ "uuid": "fd74ef28-9dbb-5cec-a872-6a9778b5b518", "caption": "Astra I – wyciek oleju", "url": "http://ocdn.eu/images/pulscms/MzM7MDA_/7e46d45ddf89d80733cdf78070024099.jpg", "alignment": "center", "contentSources": [ { "uuid": "0306212f-a7ed-557b-a34f-fac64727da22", "name": "Auto Świat", "idref": "0306212f-a7ed-557b-a34f-fac64727da22" } ], "available": { "start": "2018-07-13 00:00:00+0200" }, "copyright": { "uuid": "43bd25f8-f877-5088-9093-5f23e64541cf", "idref": "43bd25f8-f877-5088-9093-5f23e64541cf", "note": "Auto Świat" }, "publicationId": { "type": "ocdn", "ocdn": "7e46d45ddf89d80733cdf78070024099", "ocdnExt": "jpg" }, "size": { "height": 678, "width": 1024, "bytes": 409533 }, "_gql": { "description": null, "url": null, "caption": { "main": "Astra I – wyciek oleju" }, "source": { "uuid": "59854eb6-e234-5a95-a880-16dd9edbc6a3", "name": "Auto Świat" }, "authors": [], "license": { "name": "Auto Świat / Materiały własne", "uuid": "43bd25f8-f877-5088-9093-5f23e64541cf", "note": null }, "topics": [ { "uuid": "8d92a0c7-1c85-5861-8718-eab16b1ac74a", "name": "Auto Świat / Używane", "taxonomy": { "name": null, "code": null } }, { "uuid": "52570e01-1189-541d-8796-d343293e48bd", "name": "Używane", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "24084155-32ed-55e3-9014-7305968fdcdd", "name": "Auto świat", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "ac140eb3-92ae-5f49-a6a7-9ae32d6594ca", "name": "Awarie", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "3b88f44f-3c0b-5f80-89c8-6919d3e00634", "name": "Problemy", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } } ], "flags": {} }, "asyncAdSlot": null } Astra I – wyciek oleju Foto: Auto Świat
Astra I – wyciek oleju

Dlaczego samochody się palą? Przyczyny bywają różne. W pierwszym opisanym przypadku prawdopodobnym powodem pożaru był...wyciek oleju. Nie, nie paliwa! Wyciekający z silnika olej przesączył się przez materiały wygłuszające pod maską, a do jego zapłonu mogło dojść wtedy, gdy krople środka smarnego trafiły na rozgrzany wydech lub turbosprężarkę. W nowych samochodach pod maską jest ciasno i ekstremalnie gorąco – podzespoły są gęsto upchane, a wiele z nich (np. katalizatory, turbosprężarki, kolektory wydechowe, filtry DPF) rozgrzewa się do temperatur rzędu 500-600 stopni i wyższych, przy których z łatwością może dojść do samozapłonu wyciekającego oleju lub nawet czynnika R1234yf z nowoczesnej klimatyzacji.

Właściciel auta może nawet nie wiedzieć, że jego samochód gubi palne płyny – silniki są obudowane od góry i od spodu plastikowymi osłonami, często wypełnionymi gąbką lub wyciszającym filcem. To, że ani z góry, ani pod samochodem wycieków nie widać, nie znaczy, że ich nie ma. Olej może nawet „wykipieć” z rozgrzanej automatycznej skrzyni biegów. Do pożarów często przyczyniają się niechlujni mechanicy: wystarczy, że np. oleju w silniku lub w skrzyni będzie za dużo albo podczas składania samochodu po naprawie „fachowiec” zapomni o jego zdaniem zbędnej osłonie termicznej – i nieszczęście gotowe!

Oczywiście, szczególnie niebezpieczne są wycieki paliwa – przede wszystkim benzyny oraz gazu, bo olej napędowy zapala się znacznie trudniej. Do zapalenia oparów benzyny lub LPG pod maską wystarczy iskierka z alternatora czy też rozrusznika. Jeśli z nowego auta dolatuje zapach paliwa, to znaczy, że sprawa jest poważna i nie wolno ignorować usterki – paliwo jest tłoczone pod znacznym ciśnieniem i wystarczy minimalna nieszczelność, żeby doszło do poważnego wycieku.

Problemy z instalacją

{ "uuid": "8ce7352b-1250-5f22-9979-124f0c98aad7", "caption": "Instalacja zestawu głośnomówiącego Bluetooth", "url": "http://ocdn.eu/images/pulscms/ZWU7MDA_/0a677f7f0d22c08060e385dd83f88872.jpg", "alignment": "center", "contentSources": [ { "uuid": "0306212f-a7ed-557b-a34f-fac64727da22", "name": "Auto Świat", "idref": "0306212f-a7ed-557b-a34f-fac64727da22" } ], "available": { "start": "2018-07-17 00:00:00+0200" }, "copyright": { "uuid": "43bd25f8-f877-5088-9093-5f23e64541cf", "idref": "43bd25f8-f877-5088-9093-5f23e64541cf", "note": "Auto Świat" }, "publicationId": { "type": "ocdn", "ocdn": "0a677f7f0d22c08060e385dd83f88872", "ocdnExt": "jpg" }, "size": { "height": 768, "width": 1024, "bytes": 590417 }, "_gql": { "description": null, "url": null, "caption": { "main": "Instalacja zestawu głośnomówiącego Bluetooth" }, "source": { "uuid": "59854eb6-e234-5a95-a880-16dd9edbc6a3", "name": "Auto Świat" }, "authors": [], "license": { "name": "Auto Świat / Materiały własne", "uuid": "43bd25f8-f877-5088-9093-5f23e64541cf", "note": null }, "topics": [ { "uuid": "d5d764fb-e9dd-5230-b767-ae4b94c9f1f9", "name": "Auto Świat / Wiadomości / Multimedia", "taxonomy": { "name": null, "code": null } }, { "uuid": "7a0432c9-565f-5410-a285-1d02ab3cce6c", "name": "Auto Świat / Porady / Eksplotacja", "taxonomy": { "name": null, "code": null } }, { "uuid": "4feebe2b-726f-5cf3-abf3-664269c6a838", "name": "Eksploatacja", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "7f2a9d5c-fdef-543a-888f-51c3acb4d925", "name": "Car audio", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "e44f54cd-61f0-5968-af3b-278a4fbb5af7", "name": "Bluetooth", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "018a7d70-2860-50e5-b343-b6fa9ea9a25c", "name": "Porady", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "9f67eea4-1c26-585c-bb48-99208db29421", "name": "Connected car", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } } ], "flags": {} }, "asyncAdSlot": null } Instalacja zestawu głośnomówiącego Bluetooth Foto: Auto Świat
Instalacja zestawu głośnomówiącego Bluetooth

Częstą przyczyną pożarów aut są zwarcia lub przeciążenie instalacji elektrycznej. Tu powodów może być wiele, począwszy od niefachowych ingerencji w instalację – np. montaż dodatkowych akcesoriów (szczególnie alarmów i sprzętu car audio), stosowanie do zabezpieczania obwodów bezpieczników o niewłaściwych parametrach (bo ten oryginalny za często się palił) – aż po nieprawidłowo zamocowane akumulatory, których klemy zwierają się z blachą. Elektrycy (szczególnie ci domorośli) często do izolowania przewodów używają taśmy o niskiej jakości – po kilku latach izolacja się po prostu łuszczy lub rozkleja i dochodzi do zwarcia.

Zdarza się też, że przyczyną pożaru jest urwany lub zaśniedziały przewód masowy między nadwoziem a silnikiem. W takiej sytuacji, m.in. podczas rozruchu, kiedy pobór jest olbrzymi, prąd musi znaleźć sobie inną drogę niż oryginalna „masa” i np. płynie przez jeden z cieńszych przewodów czy nawet linek. Przewód o zbyt małym przekroju błyskawicznie się nagrzewa, a jego izolacja staje w płomieniach.

Przyczyną pożaru samochodu może być też to, że... został zaparkowany w złym miejscu. Lepiej nie parkować samochodu np. w wysokiej trawie ani na ściernisku – po dłuższej trasie wydech auta może być tak rozgrzany, że się żarzy – trawa może się łatwo od niego zapalić.

Elektryki nie do ugaszenia

{ "uuid": "d24641de-caa6-5a58-ba92-34d83d8eebc9", "caption": "Tesla Model S w płomieniach", "url": "http://ocdn.eu/images/pulscms/NGY7MDA_/a364e711598c7d12de00ad01e675b765.jpg", "alignment": "center", "contentSources": [ { "uuid": "ad25cb97-196e-5c69-ac77-d3095df4a60c", "name": "Youtube.com", "idref": "ad25cb97-196e-5c69-ac77-d3095df4a60c" } ], "available": { "start": "2017-12-18 00:00:00+0100" }, "copyright": { "uuid": "9b661210-9cad-5304-a56f-81f400c68e92", "idref": "9b661210-9cad-5304-a56f-81f400c68e92" }, "publicationId": { "type": "ocdn", "ocdn": "a364e711598c7d12de00ad01e675b765", "ocdnExt": "jpg" }, "size": { "height": 265, "width": 500, "bytes": 16301 }, "_gql": { "description": null, "url": null, "caption": { "main": "Tesla Model S w płomieniach" }, "source": { "uuid": "ad25cb97-196e-5c69-ac77-d3095df4a60c", "name": "Youtube.com" }, "authors": [], "license": { "name": "x/Media", "uuid": "9b661210-9cad-5304-a56f-81f400c68e92", "note": null }, "topics": [ { "uuid": "bf13259a-1bc0-5307-b198-8417efd72534", "name": "Tesla", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "7b399050-bad2-50d3-b4e7-aa84ac9d017a", "name": "Aktualności", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "5e734a5c-9908-5216-a6d4-2d35d0a0d2ee", "name": "Moto (Serwis)", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "88985572-96a2-5fc5-9af9-d283452769d2", "name": "Onet Moto / Aktualności", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } } ], "flags": {} }, "asyncAdSlot": null } Tesla Model S w płomieniach
Tesla Model S w płomieniach

Coraz modniejsze pojazdy elektryczne i hybrydowe to coś, co w najbliższych latach może sprawiać strażakom mnóstwo problemów. Nie dość, że w ich przypadku ryzyko pożaru jest naprawdę duże, to na dodatek opanowanie ognia okazuje się niezwykle trudne, a w wielu przypadkach w praktyce niemal niemożliwe. I nie chodzi tylko o problemy z gaszeniem takich pojazdów za pomocą zwykłych gaśnic. Nawet wóz gaśniczy straży pożarnej może nie wystarczyć do ugaszenia elektryka lub samochodu z napędem hybrydowym!

Wydajne nowoczesne akumulatory są bardzo wrażliwe na przegrzanie i uszkodzenia mechaniczne. Jeśli dochodzi do ich awarii, zmagazynowana w nich energia błyskawicznie uwalnia się w formie ciepła. Problem polega na tym, że taki akumulator składa się często nawet z tysięcy pojedynczych, osobno opakowanych ogniw, np. pakiet akumulatorów o pojemności 85 kWh, stosowany w autach marki Tesla, składa się z 7104 osobnych litowo-jonowych „bateryjek” we wspólnej obudowie. Wystarczy, że kilka z nich zostanie uszkodzonych, np. w czasie wypadku, żeby cały pakiet zaczął się gwałtownie nagrzewać i w końcu stanął w płomieniach.

Skuteczne ugaszenie go jest niemal niemożliwe, bo środek gaśniczy po prostu nie dociera do zakamarków pakietu. Co najgorsze, ogień może wybuchnąć niespodziewanie dopiero po pewnym czasie od wystąpienia uszkodzenia, a później auto już po tym, jak zostanie przez strażaków ugaszone, znów może stanąć w płomieniach po kilku godzinach lub dniach. Dlatego rozbite samochody elektryczne powinny trafiać na „kwarantannę” na plac, z dala od innych aut i jakichkolwiek materiałów łatwopalnych.