System start-stop to chyba jedna z najbardziej nielubianych funkcji w samochodach. Oszczędza paliwo, ale czy szkodzi silnikowi?
Opracowanie:
Paweł Krzyżanowski
Jeśli bazować jedynie na tym, jakie zdanie kierowcy wyrażają w sieci, to ten układ byłby jednym z najbardziej nielubianych, jeśli nie nawet jednym z najbardziej znienawidzonych systemów, które stosuje się we współczesnych samochodach. Kierowcy zatem zdecydowanie go nie lubią, za to panuje opinie, że "kochają" go mechanicy, bo m.in. dzięki właśnie niemu mają więcej klientów, którzy go w swoich samochodach nie wyłączają i dzięki temu szybciej zużywają swoje samochody, które częściej wymagają coraz droższego serwisowania. Jak jest naprawdę? Zapytaliśmy ekspertów.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Auto Świat
System start-stop
System start-stop wprowadzono w 2009 r. w ramach unijnych regulacji, aby spełniać normy emisji spalin Euro 5 i wyższe
Mechanizm automatycznie wyłącza silnik podczas postoju, zmniejszając zużycie paliwa i emisję spalin
Według EEA system start-stop może zmniejszyć zużycie paliwa o 5-10 proc., co przyczynia się do redukcji emisji CO2
System start-stop został wprowadzony do samochodów w ramach unijnych regulacji. W założeniu miał być receptą i odpowiedzią na rosnące wymagania dotyczące ochrony środowiska, a co za tym idzie, na obniżanie emisji np. dwutlenku węgla i innych szkodliwych substancji. Choć technologia ta w założeniu została opracowana w celu zmniejszenia emisji spalin i oszczędności paliwa, to coraz więcej kierowców oraz mechaników zwraca uwagę na to, że mimo szczytnego celu ma negatywny wpływ na żywotność silnika i innych podzespołów. Ale czy tak jest naprawdę, czy to tylko bezwiednie powielana opinia, która nie ma pokrycia w rzeczywistości.
Wprowadzenie systemu start-stop do nowych pojazdów zostało wymuszone przez dyrektywy Unii Europejskiej, które od 2009 r. nakładały na producentów obowiązek spełniania norm Euro 5 i wyższych. Od 2014 r. rozwiązanie to stało się standardem w większości nowych samochodów. Głównym celem było ograniczenie emisji dwutlenku węgla oraz zużycia paliwa, szczególnie podczas postoju w korkach czy na światłach.
Jak działa system start-stop?
Jednym z efektów wprowadzania coraz bardziej rygorystycznych norm emisji spalin jest powszechne stosowanie systemu start-stop w nowych samochodach. Mechanizm ten automatycznie wyłącza silnik podczas postoju, np. na światłach czy w korku, co pozwala na zmniejszenie zużycia paliwa i ograniczenie emisji spalin.
System start-stop działa w prosty sposób: w samochodach z manualną skrzynią biegów wystarczy, że kierowca puści sprzęgło i włączy luz, aby silnik się wyłączył. W pojazdach wyposażonych w automatyczną skrzynię biegów silnik wyłącza się po zatrzymaniu auta i naciśnięciu pedału hamulca. Ponowne uruchomienie silnika następuje po wciśnięciu sprzęgła lub zdjęciu nogi z hamulca. W warunkach miejskich rozwiązanie to pozwala na ograniczenie hałasu oraz emisji toksycznych spalin podczas postoju.
Czy start-stop szybciej zużywa podzespoły?
Choć idea wydawała się słuszna, praktyka pokazała, że system start-stop nie jest pozbawiony wad. System przynosi korzyści, ale wiąże się również z większym obciążeniem niektórych podzespołów pojazdu. Rozrusznik musi częściej uruchamiać silnik, a akumulator zasilać układy elektryczne podczas postoju. Intensywniejsza praca alternatora jest kolejnym wyzwaniem dla tych elementów.
Silnik spalinowy, którego konstrukcja nie zmieniła się znacząco od ponad stu lat, najlepiej funkcjonuje podczas rozgrzewania i pracy w stałym cyklu. Częste wyłączanie i ponowne uruchamianie silnika, zwłaszcza w miejskich warunkach, prowadzi do szybszego zużycia akumulatora, alternatora oraz samego silnika.
System start-stopHenadziPechan / Shutterstock
Jest jednak inaczej, bo faktycznie tak by było, gdyby w samochodach z funkcjonującym systemem start-stop dalej stosowano standardowe podzespoły, a producenci samochodów nie zadbali o odpowiednie dostosowanie ich do nowych wymagań. Ale zadbali, bo pojazdy z systemem start-stop są wyposażone we wzmocnione rozruszniki, akumulatory i alternatory, które są przystosowane do pracy pod większym obciążeniem.
To samo twierdzą eksperci — choćby w przypadku akumulatorów. Np. jak podkreśla Auto Bild współczesne akumulatory typu AGM lub EFB, stosowane w samochodach z systemami start-stop mają żywotność zbliżoną do tradycyjnych, oczywiście, o ile auto jest prawidłowo serwisowane.
Podczas wymiany takich podzespołów trzeba jednak koniecznie pamiętać, że nie wolno w nich stosować np. zwykłych rozruszników lub akumulatorów przeznaczonych do pojazdów bez systemu start-stop. Fakt, faktem jednak, że takie wzmocnione komponenty są droższe niż standardowe. Ich wymiana więc - choć przeprowadzana jest mniej więcej z taką samą częstotliwością, jak w samochodach, w których nie ma start-stop, kosztuje jednak więcej.
Jak system start-stop wpływa na środowisko?
Według danych Europejskiej Agencji Środowiska (EEA), system start-stop może ograniczyć zużycie paliwa o 5-10 proc. Tabela przygotowana na podstawie danych EEA pokazuje, że emisje CO2 z transportu w Europie spadają, jednak wartości te są nieco niższe, niż zakładane, choć w zasadzie niewiele.