Jeżeli klimatyzacja jest sprawna i pracuje prawidłowo, to jej rutynowy przegląd można powierzyć serwisowi używającemu automatycznego „kombajnu”. Jeśli pojawiają się niepokojące objawy, np. spadek wydajności czy dziwne odgłosy, trzeba jechać do prawdziwych fachowców.
Auto Świat
Obsługa klimatyzacji
W układzie klimatyzacji chłodziwo musi być wymieszane z olejem, którego zadaniem jest smarowanie kompresora i uszczelnianie połączeń. Na tabliczce lub nalepce pod maską auta znajdują się informacje o ilości i rodzaju czynnika chłodzącego potrzebnego do napełnienia klimatyzacji oraz o wymaganej domieszce oleju. Niestety – mechanicy często nie zaprzątają sobie głowy czytaniem i np. przy „dobijaniu” klimy, czyli przy uzupełnianiu ubytków czynnika, zapominają o dolewce środka smarującego. W przypadku nieszczelności w nisko umieszczonych częściach układu gaz wypycha z niego olej, przez co podzespoły są coraz słabiej smarowane – dopompowanie samego czynnika przyspieszy wtedy zatarcie kompresora.
Auto Świat
Obsługa klimatyzacji
A co z klimą w autach starszych, kilkunastoletnich? Po naszych drogach wciąż jeżdżą auta z klimatyzacjami napełnionymi czynnikiem R12, czyli freonem. Oficjalnie czynnik ten jest już niedostępny, bo przyczyniał się do powstawania dziury ozonowej. Nieoficjalnie wciąż można znaleźć serwisy, które mają jeszcze zapasy tego chłodziwa lub wykorzystują freon z odzysku. Klimatyzacji na czynnik R12 nie wolno napełniać najpopularniejszym teraz chłodziwem R134a, chyba że po bardzo poważnych przeróbkach, obejmujących m.in. wymianę wszystkich przewodów. Na rynku dostępne są ekologiczne zamienniki czynnika R12, np. R413A, ale fachowcy twierdzą, że są gorsze od oryginału
Auto Świat
Obsługa klimatyzacji
Środek R12 może i był nieekologiczny, ale za to starczał na bardzo długo, bo prawie nie ulatniał się z układu. Zamiennik – R413A jest gorszy.