• Opony do samochodów elektrycznych muszą być dostosowane do wyjątkowo wysokiego obciążenia
  • Niektóre samochody elektryczne wymagają ogumienia o nietypowym rozmiarze
  • W samochodach elektrycznych większe znaczenie niż w przypadku aut spalinowych mają opory toczenia generowane przez opony

Artykuł zawiera linki afiliacyjne

Samochody elektryczne, a także znaczna część aut z napędem hybrydowym, mają cechy wymuszające stosowanie opon o innych właściwościach niż te, które prezentują opony do „zwykłych” samochodów. Czym się różnią?

Wyższa masa: samochody elektryczne i hybrydowe ważą więcej. Dużo więcej – pusty samochód elektryczny może ważyć tyle, ile wynosi dopuszczalna masa całkowita jego spalinowego odpowiednika! W efekcie pojawiają się nowe oznaczenia nośności opon, które projektowane są specjalnie pod kątem samochodów o zwiększonej masie. W większości modeli aut nie ma możliwości zastosowania po prostu większych kół, które maiłyby naturalnie wyższą nośność – konieczne jest zwiększenie nośności opon w aktualnie stosowanych rozmiarach. Jednocześnie pojawia się konieczność dostosowania opon do większych obciążeń podczas hamowania i na zakrętach.

Wysoki moment obrotowy: napęd elektryczny wyróżnia się wysokim momentem obrotowym, co przekłada się na przyspieszenie. Ma znaczenie dostępność wysokiego momentu w każdym zakresie prędkości i obrotów silnika.

Ograniczony zasięg: „krótką kołdrą” samochodów elektrycznych (ale też hybryd z wtyczką) jest ograniczony zasięg. W takim samochodzie zmniejszenie oporów toczenia opon ma znaczenie większe niż w „zwykłym” samochodzie spalinowym. Można powiedzieć, że „jest z czego ciąć” – obecnie suma oporów toczenia opon odpowiada za 20-30 proc. zużycia energii przez samochody.

Niższa prędkość maksymalna: samochody z napędem elektrycznym z powodu konieczności oszczędzania energii mają w większości przypadków elektronicznie ograniczoną prędkość maksymalną do 140 albo 160 km/h. W takiej sytuacji indeks prędkości opon „Q” (do 160 km/h) okazuje się w zupełności wystarczający. Jednocześnie coraz więcej samochodów z napędem hybrydowym ma elektronicznie ograniczoną prędkość do 180 km/h, co odpowiada indeksowi prędkości S. Tymczasem osobowe samochody spalinowe – w większości – wyposażane są w opony umożliwiające jazdę z prędkością od 190 km/h wzwyż.

Niska hałaśliwość napędu: ta cecha aut elektrycznych sprawia, że dźwięk generowany przez opony staje się bardziej dokuczliwy i zauważalny. Dobra opona do samochodu elektrycznego musi być cichsza niż opona do „zwykłego” samochodu z napędem spalinowym.

Opony do aut na prąd - jak je rozpoznać?

Continental EcoContact 6 Foto: Continental
Continental EcoContact 6

Niektóre samochody elektryczne mają specyficzne rozmiary opon, niespotykane w autach z napędem spalinowym. Weźmy np. BMW i3: ma 19- albo 20-calowe opony o szerokości od 155 do 175 mm przy jednocześnie stosunkowo wysokim profilu – czyli są to opony o dużej średnicy, ale bardzo wąskie! Niewielka szerokość opon ma redukować opory aerodynamiczne. W przypadku takich opon podaż modeli jest bardzo ograniczona, a jednocześnie wybór jest dość prosty. Jednak bardzo wiele samochodów elektrycznych ma opony, które wyglądają – jeśli chodzi o rozmiar – zupełnie normalnie. Tymczasem jednak pojawiają się nowe oznaczenia opon – np. HL. Opona z oznaczeniem HL – tłumaczy Dariusz Wójcik z firmy Continental – ma o 10 proc. wyższą nośność niż odpowiednik z oznaczeniem XL, a jednocześnie o 1/4 wyższą nośność niż standardowa opona. Continental ogłosił wprowadzenie pierwszej opony z indeksem HL na początku 2021 roku i jest to odpowiedź na potrzeby rynku samochodów elektrycznych oraz hybrydowych.

Symbol „HL” pojawia się na początku ciągu znaków opisujących rozmiar opony. Przykładowe oznaczenie: HL 245/40 R 19 101 Y XL.

Problemy z rozpoznaniem opony do samochodu elektrycznego pojawiają się w sytuacji, gdy ten sam model opony stosowany jest w normalnych samochodach – weźmy np. Continental EcoContact 6. Ten model opony oferowany jest po prostu w wielu opcjach – zarówno w nietypowych rozmiarach (np. pasujących do BMW i3), jak i o nośności odpowiedniej do aut na prąd. A zatem: kupując opony, należy zwracać uwagę i na właściwy rozmiar, i na dodatkowe oznaczenia, w tym te, które opisują nośność opony.

Opony do aut elektrycznych - niski hałas to podstawa!

Jak producenci opon walczą z hałasem wytwarzanym przez ogumienie? Nie zawsze cel da się osiągnąć, modyfikując samą rzeźbę bieżnika – ostatecznie opona nie tylko musi być cicha, ale też trwała, ma też zapewniać odpowiednią przyczepność podczas skręcania, przyspieszania i hamowania. Jedną z technologii (zaskakującą niektórych wulkanizatorów) jest stosowana już od dłuższego czasu wkładka ContiSilent: jest to warstwa lekkiej pianki wygłuszającej umieszczanej na wewnętrznej powierzchni opony (wzdłuż czoła bieżnika) nakładana już po zakończeniu zasadniczego procesu produkcyjnego. Ta warstwa obniża hałaśliwość we wnętrzu pojazdu nawet o 9 decybeli. Z oczywistych względów najbardziej korzystają z takich rozwiązań właściciele tych samochodów, które mają słabe fabryczne wygłuszenia.

Opony do aut elektrycznych - co ma się jeszcze zmienić?

Można się spodziewać, a w każdym razie producenci spodziewają się, że tak będzie, iż problem ograniczonych zasięgów aut elektrycznych będzie tracił na znaczeniu, a wraz z nim także zmaleje dodatkowe obciążenie związane z obecnością na pokładzie dzisiejszych ciężkich akumulatorów. Niemniej oszczędność energii uznaje się za tak samo ważną niezależnie od napędu samochodu. Rośnie na znaczeniu trwałość opon i możliwość wykorzystania ich, gdy już będą zużyte. Producenci myślą też o zastępowaniu kauczuku naturalnego innymi bardziej ekologicznymi materiałami – Continental np. wdraża wykorzystanie mieszanki produkowanej z mniszka lekarskiego – obecnie ta substancja już używana jest w oponach rowerowych. W przyszłości opony mają być równie czarne jak dziś, ale jednocześnie bardziej „zielone”.