• Prosta obsługa to jedna z większych zalet lekkich jednośladów
  • Nawet jeśli motocykl czy skuter używany jest okazjonalnie, to i tak raz do roku należy mu się przegląd
  • Wiele czynności obsługowych przy jednośladach da się wykonać samodzielnie

Dla większości właścicieli lekkie motocykle i skutery to nie pojazdy do codziennej jazdy, ale bardziej sprzęt do okazjonalnej jazdy rekreacyjnej. Często zdarza się tak, że przez pierwszy sezon lub dwa od zakupu pokonują duże przebiegi, później wyjeżdżają na ulice rzadziej – nie brakuje maszyn, których roczne przebiegi liczone są raczej w setkach, góra w tysiącach, ale na pewno nie w dziesiątkach tysięcy kilometrów. Oczywiście, zdarzają się wyjątki – są też i tacy, dla których "125-ka" to podstawowy środek transportu służący do codziennych dojazdów do szkoły czy do pracy. Niezależnie jednak od tego, czy jednoślad przejechał w poprzednim sezonie 500, czy 5 tys. km, i tak przynajmniej raz w roku należy mu się przegląd, i to nie tylko ten obowiązkowy w stacji diagnostycznej. Nie liczcie na to, że podczas dorocznego badania diagnosta rzeczywiście zbada dokładnie waszą maszynę – większość przeglądów odbywa się bardzo pobieżnie!

Od początku tego roku za jazdę bez ważnego badania technicznego grozi mandat w wysokości do 1500 zł – na pouczeniu czy zatrzymaniu dowodu sprawa się nie skończy!

Wiele podzespołów starzeje się i psuje nie tylko wraz z rosnącym przebiegiem, ale też na skutek upływu czasu. Dobra wiadomość jest taka, że wiele czynności można wykonać samodzielnie z niezbyt rozbudowanym zestawem narzędzi. Starsze maszyny są zwykle przyjazne majsterkowiczom, nowsze wymagają za to mniej troski. Raz na jakiś czas interwencja fachowca może być jednak konieczna – np. regulacja zaworów wykracza poza możliwości większości amatorów.