Logo

Wydałem 20 zł i w 5 minut zaoszczędziłem 6 tys. zł. Tak sprawdzisz kluczowy element silnika

Odstawiłem auto do serwisu na wymianę oleju silnikowego. Nie był to mój zaufany warsztat, tylko pierwszy z brzegu serwis, który akurat miał wolny termin. W końcu rutynowa, okresowa wymiana oleju to nie jest inżynieria kwantowa — każdy mechanik powinien sobie z tym poradzić. Po godzinie telefon: "Nie wymienimy oleju, bo sprawa jest poważniejsza: uszczelka pod głowicą do wymiany. Naprawa potrwa z tydzień, koszt to jakieś 5-6 tys. zł". Po chwili właściciel serwisu przysyła mi zdjęcia korka wlewu oleju oblepionego "majonezem" — oleistą, burą mazią. Do tego wyjaśnienie, że to ślady płynu w oleju i że trzeba działać szybko, bo jak nie, to silnik się zatrze. Latem widząc coś takiego, prawdopodobnie przyznałbym rację mechanikowi i bez większych wątpliwości zlecił dokładniejszą diagnostykę i naprawę. Ale nie zimą!

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Jakie są objawy przepalonej uszczelki pod głowicą?
Ile kosztuje naprawa uszczelki pod głowicą?
Jak działa chemiczny tester uszczelki pod głowicą?
Czy zawsze wymiana uszczelki pod głowicą jest konieczna?

Naprawa bez dokładnej diagnozy? Zabierz auto z takiego warsztatu

Czy sprawdzili coś więcej? "Ja nie muszę tu nic więcej sprawdzać, ja widzę, co się dzieje" — stwierdził mechanik, ponaglając, że jak się szybko nie zdecyduję na naprawę, to następny wolny termin będzie miał za miesiąc. "To jak? Robimy?" .

Nie, bez sprawdzania niczego nie robimy!

"Majonez" pod korkiem wlewu oleju to niepokojący objaw, ale nie zawsze świadczy o poważnej usterce.
"Majonez" pod korkiem wlewu oleju to niepokojący objaw, ale nie zawsze świadczy o poważnej usterce.Żródło: Auto Świat / Piotr Szypulski

W takiej sytuacji postanowiłem natychmiast zabrać auto z tego warsztatu i sprawdzić, czy rzeczywiście uszczelka pod głowicą nadaje się do wymiany. To poważna naprawa — jeśli uszczelka pod głowicą rzeczywiście puściła, trzeba rozebrać silnik, oddać głowicę do obróbki, wyczyścić kanały olejowe i układ chłodzenia i nagrzewnicę, wymienić nie tylko samą uszczelkę pod głowicą, ale i kilka innych uszczelek i uszczelniaczy silnika. A skoro już silnik zostanie rozebrany, to należy przy okazji wymienić rozrząd. Przy dzisiejszych cenach 6 tys. złotych na taką naprawę, to wcale nie taka wysoka kwota, w wielu przypadkach rachunki po przepaleniu UPG bywają znacznie wyższe.

Wymiana uszczelki pod głowicą: koszty naprawy idą w tysiące!
Wymiana uszczelki pod głowicą: koszty naprawy idą w tysiące!Auto Świat

Ślady w postaci majonezowatego osadu pod korkiem oleju są niepokojące: to może być emulsja z oleju silnikowego, który zmieszał się z płynem chłodzącym na skutek przepalenia uszczelki pod głowicą. Taki objaw to często wstęp do katastrofy. Jeśli zostanie zignorowany, to silnik może się zatrzeć, bo z jednej strony taka mieszanina kiepsko smaruje, a z drugiej strony, gazy spalinowe przedostające się do układu chłodzenia mogą spowodować gwałtowny wzrost ciśnienia i jego rozszczelnienie, płyn wykipi i po chwili silnik może się nadawać na złom.

"Majonez pod korkiem": czy to na pewno uszkodzona uszczelka pod głowicą?

Tyle że szczególnie zimą "majonez pod korkiem" nie musi wcale być objawem przepalonej uszczelki pod głowicą! Podobny objaw pojawia się, kiedy z olejem miesza się woda ze skraplającej się na ściankach stygnącego silnika pary wodnej. Tu sporo zależy od konstrukcji konkretnego silnika, ale są jednostki, które rzeczywiście mają skłonności do tego, że skrapla się w nich woda. Kiedy jest ciepło albo auto jeździ na dłuższych trasach, podczas jazdy woda z reguły odparowuje, ale w samochodach używanych głównie do jazdy po mieście, "majonezu" może zbierać się tak dużo, że będzie się on gromadził w silniku. Nie jest to oczywiście aż tak poważny problem, jak w przypadku przepalonej uszczelki pod głowicą — zwykle, kiedy zrobi się cieplej, po prostu znika. W skrajnych przypadkach warto po prostu wcześniej wymienić olej, nie zaszkodzi użyć przy okazji specjalnej płukanki. Warto też dokładnie sprawdzić odmę (odpowietrzenie) silnika, bo oleista emulsja może je zalepiać, co też w końcu może powodować problemy.

Typowe objawy przepalonej uszczelki pod głowicą

Jak odróżnić objawy przepalonej uszczelki pod głowicą od efektów naturalnej kondensacji pary wodnej przy zmianach temperatury silnika? Przede wszystkim warto na początek zajrzeć do zbiorniczka płynu chłodzącego (uwaga, przy rozgrzanym silniku w zbiorniczku może panować spore ciśnienie, a płyn jest gorący — ryzyko poparzenia!). Jeśli zbiorniczek jest pusty albo prawie pusty, to może to oznaczać, że płyn trafił do cylindrów i do miski olejowej — to kolejny symptom typowy dla przepalonej uszczelki pod głowicą. Jeśli w zbiorniczku i pod jego korkiem widać oleistą breję, to też jest źle — to rzeczywiście może być efek przepalonej uszczelki pod głowicą, pękniętej głowica lub nawet pękniętego bloku silnika. Można zacząć panikować! Jeżeli jednak płynu w zbiorniczku jest tyle ile trzeba i jest on klarowny, to są duże szanse, że z uszczelką pod głowicą wszystko jest w porządku.

Tyle że w kilkuletnim aucie płyn chłodzący nie zawsze wygląda dobrze: bywa mętny, mogą się z niego wytrącać różne dodatki uszlachetniające, szczególnie jeśli na skutek dolewek lub niezbyt dokładnej wymiany, wymieszały się ze sobą płyny o nie do końca kompatybilnych ze sobą recepturach. W takiej sytuacji, przed podjęciem kosztownej w skutkach decyzji o rozbiórce silnika, warto zrobić test chemiczny. To nic trudnego!

Jak działa chemiczny tester szczelności uszczelki pod głowicą?

W sklepach motoryzacyjnych, na portalach aukcyjnych, czasem nawet na stacjach benzynowych można kupić "test uszczelki pod głowicą". Mechanicy też z takich korzystają! Te najprostsze testery składają się ze specjalnie wyprofilowanej rurki, zestawu adapterów na wlew do zbiorniczka wyrównawczego układu chłodzenia i specjalnego płynu. Niekiedy jest to po prostu zestaw, jak do domowej produkcji wina — z rurką fermentacyjną i gumowymi korkami, ale cała tajemnica tkwi w buteleczce ze specjalnym odczynnikiem. Taki właśnie tani tester kupiłem za 20 zł do swojego samochodu.

Jeżeli przez dłuższą chwilę przy rozgrzanym, pracującym silniku odczynnik nie zmieni koloru, to znaczy, że w układzie chłodzenia nie ma spalin. Jeśli płyn przebarwi się na zielono lub żółto, to jest to niepokojący sygnał.
Jeżeli przez dłuższą chwilę przy rozgrzanym, pracującym silniku odczynnik nie zmieni koloru, to znaczy, że w układzie chłodzenia nie ma spalin. Jeśli płyn przebarwi się na zielono lub żółto, to jest to niepokojący sygnał.Żródło: Auto Świat / Piotr Szypulski

Używa się go bardzo prosto: do rurki nalewamy odczynnika, korek z rurką zakładamy na odkręcony wlew zbiorniczka wyrównawczego układu chłodzenia. Później trzeba uruchomić silnik i zaczekać, aż płyn osiągnie temperaturę roboczą, a w układzie wzrośnie ciśnienie i pęcherzyki gazu parującego ze zbiorniczka zaczną przepływać przez wyprofilowaną, wypełnioną odczynnikiem rurkę. Trzeba tylko uważać, żeby ciśnienie nie wyrwało korka, albo nie wypchnęło całości odczynnika z rurki. Później pozostaje obserwować, czy odczynnik w rurce zmienia kolor. Jeśli z niebieskiego robi się zielony lub żółty, to jest to zły znak. Odczynnik dodawany do zestawów przebarwia się w zetknięciu z większą ilością dwutlenku węgla — czyli gazu, który występuje w spalinach. Jeżeli w układzie chłodzenia są spaliny — a to właśnie wykrywa tester za 20 zł — to z dużą dozą prawdopodobieństwa uszkodzona jest uszczelka pod głowicą.

W przypadku mojego auta test wypadł poprawnie — odczynnik nie zmienił koloru, więc nie ma powodu, żeby wymieniać uszczelkę pod głowicą, tym bardziej że nie ubywało płynu chłodzącego, silnik pracował poprawnie. W razie wątpliwości można jeszcze zmierzyć kompresję w silniku obejrzeć, w jakim stanie są świece zapłonowe.

Mętna zawartość zbiorniczka wyrównawczego układu chłodzenia – w tym przypadku problem widać już gołym okiem.
Mętna zawartość zbiorniczka wyrównawczego układu chłodzenia – w tym przypadku problem widać już gołym okiem.Auto Świat

Uwaga! W nowszych autach objawy bardzo zbliżone do przepalenia uszczelki pod głowicą (ubytki płynu chłodzącego, spaliny w układzie chłodzenia) to często efekt nieszczelnej chłodnicy EGR. Koszt wymiany takiej części to ułamek kosztów wymiany przepalonej uszczelki pod głowicą — uczciwy mechanik, przed zabraniem się za rozbieranie silnika, powinien zawsze zacząć od wykluczenia takiej awarii. Zdarzają się też takie uszkodzenia silnika (głowicy, bloku, uszczelnień — np. nieszczelność między kanałem olejowym i wodnym) w wyniku których olej miesza się z płynem, ale nie miesza się ze spalinami!

Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu