Kodeksowa jazda na suwak nie działa w każdych warunkach i nie zawsze koniec pasa ruchu oznacza prawo do "bycia wpuszczonym". Kierowcy często się mylą, a konsekwencją jest mandat i uszkodzony samochód.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Ucieczka z pasa, który skręca, ale się nie kończy, w żadnym wypadku nie jest jazdą na suwak
Jazda na suwak nie jest już kwestią grzeczności — to sposób jazdy podany w przepisach. Sposób jazdy, a raczej — przynajmniej dla wpuszczającego — przymus. Kierowcy, niestety, nie zawsze trafnie rozpoznają sytuację, w której mają prawo oczekiwać, że zostaną wpuszczeni na sąsiedni pas ruchu. Gdy warunki jazdy na suwak są spełnione, kierowca, który zmienia pas ruchu, może oczekiwać, że zostanie wpuszczony przez kierowcę znajdującego się już na tym pasie — według schematu opisanego w Kodeksie drogowym. A gdy dojdzie do kolizji, kierowca, który nie wpuścił go na swój pas, zostanie uznany za winnego.
Co mówią przepisy na temat jazdy na suwak?
Co do zasady, zmieniając pas ruchu, powinniśmy ustępować pierwszeństwa kierowcom, którzy już są na pasie, na który zamierzamy wjechać. Przepis brzmi:
Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, z wyjątkiem ust. 4a i 4b, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas ruchu z prawej strony.
Wyjątkiem są sytuacje znane powszechnie jako "jazda na suwak".
4a. W warunkach znacznego zmniejszenia prędkości na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy, w przypadku gdy nie istnieje możliwość kontynuacji jazdy pasem ruchu z powodu wystąpienia przeszkody na tym pasie ruchu lub jego zanikania, kierujący pojazdem poruszający się sąsiednim pasem ruchu jest obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasa ruchu umożliwić jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów, znajdującym się na takim pasie ruchu, zmianę tego pasa ruchu na sąsiedni, którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy.
W Kodeksie opisano też sytuację, gdy są trzy pasy ruchu i tylko środkowy jest przejezdny, a dwa skrajne są zablokowane lub równocześnie się kończą. Wtedy jadący środkiem ma wpuścić na swój pas ruchu jeden samochód (lub inny pojazd) z prawej strony, potem jeden z lewej strony — i dopiero wtedy sam może przejechać przez wąskie gardło.
Dwa podstawowe warunki, które muszą być spełnione, by działała jazda na suwak
Aby można było wymagać od innego kierowcy wpuszczenia na sąsiedni pas ruchu w ramach obowiązku, a nie przez grzeczność, musi być spełniony podstawowy warunek: chodzi o znaczące zmniejszenie prędkości na jezdni, czyli mówiąc po ludzku: korek albo spowolnienie spowodowane przeszkodą lub wysokim natężeniem ruchu. Jeśli auta jadą powoli, znacznie wolniej niż wynosi limit na danym odcinku drogi, to powinniśmy jeździć na suwak.
I drugi warunek: co najmniej jeden z pasów ruchu musi być zablokowany albo musi zanikać. Tu ważna uwaga: znaki drogowe mają nadrzędne znaczenie w stosunku do ogólnych zasad ruchu, a przepis mówiący o obowiązku jazdy na suwak jest właśnie ogólną zasadą ruchu drogowego. I to jest przyczyna wielu kolizji — gdy ktoś myśli, że inny kierowca ma obowiązek go wpuścić na swój pas ruchu, ale się myli, bo zgodnie z oznakowaniem drogi ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa.
Kiedy nie działa jazda na suwak? Dwie sytuacje
Jeśli ktoś wjeżdża z drogi podporządkowanej, mijając znak "ustąp pierwszeństwa", powinien ustąpić pierwszeństwa jadącym drogą głównąAuto Świat
Bardzo często zdarza się, że ktoś wjeżdża na drogę z pierwszeństwem, poruszając się pasem rozbiegowym. I ten pas rozbiegowy zanika, a gdy jeszcze na drodze, w którą wjeżdżamy, jest korek, sytuacja wydaje się idealna, by wymagać od innych kierowców wpuszczenia na pas ruchu. A tymczasem, jeśli minęliśmy znak "ustąp pierwszeństwa" , mamy obowiązek ustąpić pierwszeństwa kierowcom jadącym drogą z pierwszeństwem. Pod względem geometrii drogi sytuacja wydaje się idealna do jazdy na suwak, a tymczasem możemy liczyć jedynie na cudzą grzeczność.
Druga rzecz to sytuacja, w której zamierzamy jechać prosto, ale znajdujemy się na pasie ruchu do skrętu. Ten pas się nie kończy, on tylko prowadzi w kierunku, w którym nie chcemy jechać. Wtedy także nie ma mowy o jeździe na suwak.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj
nas w Google.