Według konstruktorów turbo powinno wystarczyć na całe „życie” silnika. W praktyce jednak rzadko tak bywa, a niejednokrotnie turbina nadaje się do naprawy już po przejechaniu kilkudziesięciu tys. km. Zdarza się, że przyczyną przedwczesnego zużycia są błędy konstrukcyjne, ale najczęściej doprowadza do tego użytkownik nieprzestrzegający odpowiednich zasad eksploatacji silników doładowanych.

Niestety, nie tylko kierowcy, lecz także pracownicy warsztatów wykazują się brakiem elementarnej wiedzy na temat prawdziwych powodów awarii turbin. Mówiąc wprost: usuwają skutki awarii, a nie przyczyny. Dokładna znajomość budowy turbosprężarki przeciętnemu użytkownikowi nie jest potrzebna, jednak warto znać choćby podstawy jej współpracy z silnikiem po to, by lepiej zrozumieć konieczność ostrożnego rozruchu i wyłączania silnika (po schłodzeniu).

Turbina - zasada działania

Najważniejszym elementem turbosprężarki jest wirnik, na którym z jednej strony znajduje się turbina napędzana strumieniem spalin, a z drugiej promieniowa sprężarka powietrza tłocząca je do komór spalania silnika. W zależności od konstrukcji wirnik może obracać się z prędkością nawet 200 tys. obr./min. Do tego w czasie pracy działają na niego bardzo wysokie temperatury dochodzące do 400ºC! Musi więc być odpowiednio smarowany i chłodzony. Obie te funkcje pełni olej doprowadzony pod ciśnieniem z układu smarowania silnika. Przepływa on przez łożyska ślizgowe, na których opiera się wirnik  turbosprężarki i tworzy film olejowy umożliwiający uzyskanie wysokich prędkości obrotowych.

Jednocześnie olej odbiera ciepło z wirnika, po czym spływa do miski olejowej. Dlatego nawet krótka przerwa w dopływie oleju może spowodować nieodwracalne uszkodzenia turbiny. Po włączeniu silnika nie powinno się go od razu obciążać – musi minąć kilka sekund, zanim pompa prześle olej do wirnika.

Turbina - jak eksploatować

Jeśli włączamy zimny silnik, powinniśmy traktować go delikatnie, dopóki olej nie rozgrzeje się na tyle, aby bez zbędnych oporów krążyć w układzie. Jeśli od razu dodamy mocno gazu, to wirnik obróci się „na sucho” np. 5000 tys. razy! Jeszcze bardziej niebezpieczne jest szybkie wyłączanie silnika z rozgrzaną turbiną. W tej sytuacji następuje nagłe zatrzymanie dopływu oleju, a wirnik potrafi się kręcić jeszcze kilkadziesiąt sekund. Dodatkowo olej, który zatrzymuje się w rozgrzanym niemal do czerwoności urządzeniu, zostaje zwęglony i w takim stanie nie tylko pogarsza drożność kanałów, lecz także prowadzi do uszkodzeń łożysk ślizgowych. Żeby tego uniknąć, silnik przed wyłączeniem powinien popracować na wolnych obrotach co najmniej 30 sekund.

Przyspieszone zużycie turbosprężarki może być też spowodowane zanieczyszczeniami oleju, np. opiłkami (efekty tarcia między elementami silnika), lub jego niewłaściwymi parametrami. Wirnik może zostać też uszkodzony przez obce ciała zasysane z powietrzem – z powodu nieodpowiedniego filtra powietrza lub nieszczelności w układzie ssącym.

Turbina w używanym samochodzie

Niestety, jeśli kupujemy używane auto wyposażone w turbosprężarkę, może nas spotkać konieczność jej naprawy lub remontu. O ile jej stan nie jest już wręcz agonalny, trudno określić stopień jej zużycia bez wymontowania z auta. Sprawdzanie luzu wirnika ma niewielki sens, bo nawet w nowej turbinie jest on dość znaczy – luz kasowany jest podczas pracy przez duże ciśnienie oleju. Można ewentualnie wzrokowo ocenić stan łopatek sprężarki, które nie powinny być pokrzywione, a przede wszystkim nie mogą być już wyrobione.

Przy wymianie lub naprawie turbiny trzeba pamietać o tym, że mogła ona zostać uszkodzona przez zanieczyszczony olej. Warto więc ustalić źródło zanieczyszczeń i je usunąć. Inaczej nowa turbina szybko podzieli los poprzedniej. Warto przynajmniej poprosić warsztat o zdjęcie i wyczyszczenie miski olejowej, kanałów i oczywiście wymianę oleju i filtra. Wymiana oleju wydaje się w takim przypadku oczywista, ale jak się okazuje, nie dla wszystkich. Są ciągle warsztaty, które potrafią wymienić turbinę, nie robiąc nic wiecej... a koszty i tak poniesie właściciel.

Turbina - zdanie fachowca

Choć turbina może wydawać się bardzo delikatnym urządzeniem, wcale taka nie jest pod warunkiem jednak, że jest prawidłowo eksploatowana. Z naszej praktyki wynika, że użytkownicy bardzo często popełniają podstawowe błędy, skracając tym samym życie urządzenia. Aby tego uniknąć, wystarczy pamiętać o takich zasadach, jak odczekanie kilku sekund, zanim obciąży się silnik, wystudzenie turbiny po szybkiej jeździe czy regularna wymiana oleju. Przestrzegamy przed kupnem turbin używanych, które najczęściej są w fatalnym stanie i pseudo-nowych, niewiadomego pochodzenia.

Krzysztof Burzyński MOTO-REMO Burzyńscy Sp. j.