Product placement jest dziś bardzo popularną formą reklamy. Szczególnie w przypadku samochodów. Najbardziej znanym tego typu przykładem w historii są filmy z Jamesem Bondem. Wiele firm lokowało swoje produkty w serii obrazów o agencie 007. Wystarczy wymienić choćby Lotusa, BMW, Forda, czy Jaguara. Ale bez wątpienia najbardziej pasuje do agenta Jej Królewskiej Mości Aston Martin. Brytyjska marka tak mocno zaangażowała się w tę produkcję filmową, że w 2014 roku skonstruowała nawet model specjalnie do Bonda. W Spectre pojawił się Aston Martin DB10, który powstał w liczbie 10 egzemplarzy wyłącznie na potrzeby filmu.

 Foto: Aston Martin / Aston Martin

Produkt placement jest skuteczny i łatwo przyswajalny, kiedy nie jest nachalny, podany z pomysłem i pasuje do historii. Właśnie tak jest w przypadku Astona Martina i Jamesa Bonda.

Już czekamy na moment, kiedy jesienią na ekrany kin trafi 25 część przygód Jamesa Bonda. Tymczasem Aston Martin zapowiada na najbliższe lata ofensywę modelową. Rok temu pokazano DB11, niedawno nowego Vantage’a, a jeszcze w tym roku na rynku pojawi się następca Vanquish’a. Na tym nie koniec. W roku 2019 do salonów wjedzie pierwszy SUV Astona, w 2020 model z centralnym silnikiem, a późniejszym czasie obecnie jeszcze owiana tajemnicą Lagonda. Ciekawe, które z tych modeli trafią na ekrany kin?

Zanim nowe modele Astona Martina staną się filmowymi bohaterami, możemy się delektować i ładować baterię otworem „Don’t Make Me Wait” nagranym przez Stinga i Shaggy’ego, którzy wybrali się na przejażdżkę nowym Jeepem Wranglerem po Jamajce. „Don’t Make Me Wait” zapowiada wiosenna wspólną płytę dwóch artystów. Wrangler ze zdjętym dachem idealnie wpisuje się w styl życia jaki panuje na Jamajce. Ciekawe czy tak samo odbieracie najnowszy utwór Stinga i Shaggy’ego? My mamy ochotę rzucić wszystko, kupić bilet na Karaiby, wynająć Jeepa Wranglera i dać się ponieść reggae.

 Foto: youtube / You Tube