• Ford Tourneo Connect w testowanej wersji występował z silnikiem Diesla o mocy 120 KM
  • Samochód zapewnia dużo miejsca dla pasażerów, a dzięki dużemu bagażnikowi nie będzie problemu z zabraniem urlopowego ekwipunku całej rodziny
  • Auto występowało w topowej wersji Titanium i z automatyczną skrzynią i kosztowało 108 916 zł

Ford Tourneo Connect jest dowodem na to, że praktyczność nie musi być w opozycji do udanej stylistyki. W przypadku tego auta to przede wszystkim zasługa przodu z mocno pochyloną maską zwieńczoną wąskimi reflektorami. Jeżeli do tego dodamy dużą atrapę chłodnicy i pokaźny wlot powietrza w zderzaku to możemy nawet zaryzykować stwierdzenie, że w tym nadwoziu wyczuwa się nieco sportowego ducha.

Z tyłu to już zupełnie co innego. Auto przybiera kształt skrzynki typowej dla modeli o dostawczym rodowodzie. Takie połączenie dwóch odmiennych koncepcji okazało się całkiem udane pod względem wizualnym. Poza tym daje radość bowiem możemy cieszyć się atrakcyjną stylistyką, a jednocześnie można liczyć na praktycznie rozplanowane wnętrze.

I nie przeliczyliśmy się. Już wsiadanie pokazuje na ile Ford Tourneo Connect jest udaną konstrukcją. Podłoga pojazdu znajduje się na takiej wysokości (lub niskości, jak ktoś woli), że do auta wręcz wchodzi się, a nie wsiada. Na siedzenia nie trzeba się ani wdrapywać, ani na nie nie opadamy.

Ford Tourneo Connect – wygodny już podczas wsiadania

To jeszcze nie koniec dobrych wiadomości dotyczących wsiadania. Bowiem do tyłu można dostać się dzięki odsuwanym drzwiom. Dzięki temu możemy być pewni, że dzieci opuszczające samochód nie uderzą w bok pojazdu stojącego obok – jedna kłótnia mniej.

Po zajęciu miejsca w samochodzie nadal uśmiech nie będzie znikał z twarzy kierowcy. Nie tylko dlatego, że pozycja za kierownicą jest wygodna, lecz także z racji odpowiednio wyprofilowanych (czytaj: komfortowych) siedzeń. Nawet po długiej podróży nie odczuwa się bólu pleców czy zmęczenia.

Powodów do narzekania nie daje również przestronność pojazdu. W obu rzędach siedzeń pod dostatkiem jest miejsca zarówno na nogi jak i nad głowami. Tu nawet rośli koszykarze mogą poczuć się swobodnie.

Ford Tourneo Connect – utrzymanie porządku w kabinie?

Przy takiej liczbie schowków jaką zafundowano temu autu nie będzie z tym żadnego problemu. Oprócz tradycyjnej skrytki przed pasażerem z przodu jest wgłębienie na podszybiu, głęboka kieszeń na konsoli środkowej i półki na tunelu pomiędzy przednimi fotelami. To jeszcze nie koniec, bo nad przednią szybą oraz pod sufitem w bagażniku wygospodarowano przestrzeń na obszerne pawlacze.

Z większym urlopowym bagażem też nie powinno być problemu. Do dyspozycji jest kufer o pojemności aż 1029 l. Osoby, które muszą transportować jeszcze więcej mogą złożyć siedzenia tylnego rzędu, a wówczas do dyspozycji jest część ładunkowa o pojemności 1838 l.

Ford Tourneo Connect – pod maską topowy diesel

Ford Tourneo Connect w testowanej wersji występował z silnikiem Diesla o mocy 120 KM i z automatyczną, 8-stopniową skrzynią. Samochód nie ma oczywiście aspiracji do dynamicznej jazdy (setkę uzyskuje się po 12,9 s), ale zastosowany silnik wystarczająco radzi sobie z napędem pojazdu. Nawet przy czterech osobach na pokładzie i z bagażem pozwala na żwawe rozpędzanie. Dopiero na dłuższych podjazdach autu zaczyna brakować tchu. Na szczęście w takiej sytuacji reaguje skrzynia, która sprawnie redukuje bieg i umożliwia sprawne pokonanie wzniesienia. Pochwały należą się przekładni również za płynne przełączanie.

Zaletą 120-konnej jednostki jest dodatkowo cicha praca. Nawet podczas jazdy autostradą dźwięk silnika nie jest natarczywy. Podczas szybkiej jazdy bardziej może przeszkadzać hałas spowodowany wiatrem owiewającym karoserię. Powody do zadowolenia daje zużycie paliwa. Wprawdzie jest ono wyższe niż podaje producent, ale spalanie na poziomie 9 l w mieście i 7 l na trasie jest akceptowalne. Jednak o ile zapotrzebowanie na trasie jest tylko o 2,2 l wyższe niż obiecuje producent (4,8 l/100 km), to już w mieście okazuje się ono o niemal 4 l wyższe (5,2 l/100 km) – to zdecydowanie za duża nadwyżka.

Ford Tourneo Connect – zawieszenie

Pod tym względem wyczuwa się dostawcze pochodzenie samochodu. Podczas pokonywania nierówności pustym samochodem tył zaczyna podskakiwać na większych poprzecznych przeszkodach. Po załadowaniu sytuacja zmienia się diametralnie – auto staje się bardziej stabilne, a w połączeniu z odpowiednią charakterystyką zawieszenia można cieszyć się dobrym komfortem resorowania.

Jak przystało na Forda samochód ma tak zestrojone zawieszenie żeby zapewnić dobre prowadzenie na zakrętach. Samochód nie przechyla się na nich nadmiernie, a w opanowaniu go pomaga dodatkowo precyzyjny układ kierowniczy.

Ford Tourneo Connect w testowanej wersji Titanium kosztuje 108 916 zł. Nie jest to mało, ale pamiętajmy, że cena dotyczy topowej specyfikacji oraz mocniejszego diesla (w ofercie jest jeszcze 100-konna odmiana) współpracującego z automatyczną skrzynią. Wersja z takim samym silnikiem, ale połączona z manualną skrzynią to wydatek 101 905 zł.

Ford Tourneo Connect – nasza opinia

Auto ciekawie wygląda, jest funkcjonalne, a do tego sprawia całkiem dużo frajdy z prowadzenia. To nie tylko zasługa wystarczająco dynamicznego silnika, lecz także zawieszenia, które z jednej strony zapewnia dobry komfort resorowania, a z drugiej umożliwia bezpieczne pokonywanie zakrętów.

Ford Tourneo Connect – dane techniczne:

Moc 120 KM przy 3600 obr./min
Moment obrotowy 270 Nm przy xxxx obr./min
Skrzynia biegów i napęd aut. 8, napęd na przód
Prędkość maksymalna 168 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 12,9 s
Średnie zużycie paliwa 5,0 l/100 km
Pojemność bagażnika 1029-1838 l
Cena testowanego egzemplarza 108 916 zł