Dlatego osoba szukająca taniego auta staje przed prawdziwym dylematem. Czy oszczędzić przy zakupie, ryzykując częstymi wizytami w warsztacie, czy dołożyć i kupić auto cieszące się lepszą sławą? Wybór jest trudny, bo żaden z kilkunastoletnich samochodów nie gwarantuje bezproblemowej jazdy.Warto wybrać ospałego, ale trwałego dieslaZX można docenić za funkcjonalne nadwozie, dobre własności jezdne i komfortowe wnętrze (na ogół dobrze wyposażone) wykonane z przyjemnych materiałów. Dodatkowym atutem, zwłaszcza wersji kombi, jest ustawny i pojemny bagażnik (490 l). Niestety, zbyt często auto dręczą drobne, denerwujące usterki. Względny spokój mają posiadacze uboższych wersji, gdyż urządzenia elektroniczne często szwankują - im jest ich mniej, tym lepiej. ZX-em powinny się interesować raczej osoby potrafiące niektóre awarie usunąć we własnym zakresie. W przeciwnym razie auto może być kosztowne w utrzymaniu (pomimo tego, że części są tanie i łatwo dostępne). Dobrą propozycją są auta napędzane wolnossącym dieslem 1.9 o mocy 69 KM. Pozwala on sprawnie poruszaćsię po mieście, ale o dynamicznej jeździe nie ma mowy. Rekompensuje to niskie zużycie paliwa wynoszące średnio 5,5-6 l/100 km i wysoka trwałość mechaniczna. W osprzęcie silnika praktycznie brak jest elementów elektronicznych, które mogą zawieść. Silniki te w dobrej kondycji wytrzymują przebiegi przekraczające 300 tys. km. Jednostki benzynowe sprawiają więcej kłopotów eksploatacyjnych, choć zapewniają zdecydowanie lepszą dynamikę. Często mają kłopoty np. z układem zapłonowym. Opisywany diesel jest na ich tle niemal bezawaryjny. O tym, że to udana jednostka, świadczy jej szerokie zastosowanie w innych autach, m.in. w Polonezie i Citroënie Berlingo.Części i naprawy są raczej niedrogieW skrzyniach biegów problemem są wycieki, najczęściej przez uszczelniacze półosi (koszt naprawy około 150 zł). Przy zakupie trzeba też zwrócić uwagę na szczelność chłodnicyi stan zawieszenia. Przednie jest dość delikatne i często pojawiają się w nim luzy. Wykasowanie ich nie jest kosztowne - cena za komplet nowych sworzni, łączników stabilizatora i silentblocków wahaczy nie przekroczy 400 zł. Jeśli zastosuje się części dobrej jakości, to można liczyć na od 50 do 80 tys. km bezproblemowej jazdy. Czułym punktem jest łożyskowanie tylnej belki. Jeśli tylne koła są pochylone do środka, to niezwłocznie wymaga ona remontu - koszt regeneracji wynosi od 600 do 1200 zł (w zależności od stopnia zużycia). Niestety, po 100 tys. km denerwujące stuki mogą ponownie wrócić. Użytkownicy borykają się też z problemami układu hamulcowego, m.in. ciekną tłoczki i korodują przewody hamulcowe. Podczas jazdy po nierównościach często dokucza trzeszcząca tapicerka - to wina mało sztywnego nadwozia.Zdaniem fachowca- Diesel 1.9 D to wyjątkowo trwała i bezproblemowa jednostka. ZX z tym silnikiem nie jest autem dynamicznym, ale ma oszczędny i mało kłopotliwy napęd. Pozostają jednak problemy z zawieszeniem, które dość często trzeba naprawiać. Jednym z kosztowniejszych remontów w aucie jest regeneracja łożyskowania tylnej belki.Grzegorz Małecki,właściciel sieci warsztatów"Auto Crew" NASZ WERDYKTO modelu ZX można nasłuchać się sporo złego (duża częstotliwość występowania drobnych usterek), ale zdarzają się też osoby, które kilkuletnie użytkowanie auta oceniają pozytywnie. Mimo wszystko od kilkunastoletniego samochodu za kilka tys. zł nie powinno się wymagać zbyt wiele. W tym wieku przede wszystkim liczy się stan auta. Jeśli będzie zadbane, to i ZX może dobrze służyć. Zwłaszcza gdy wyposażony jest w prosty i ekonomiczny silnik Diesla 1.9 D. To samochód warty polecenia dla tych, którzy lubią i potrafią czasem naprawić coś sami. Zwłaszcza że prosta budowa temu sprzyja. Drobne awarie nie będą wtedy irytować. Przy majsterkowaniu niezbędny będzie zestaw kluczy typu torks.