Samochód jest nowy bardzo krótko — ledwo przykręcisz tablice rejestracyjne i wyjedziesz nim z placu od dealera, a cena już zaczyna spadać. I to całkiem zauważalnie — za przyjemność bycia pierwszym właścicielem trzeba sporo zapłacić. Sam wyjazd z salonu kosztuje zwykle 10-20 proc. wartości auta, po pierwszym roku większość modeli jest warta o 20-30 proc. mniej niż w salonie, a po trzech latach wartość samochodu może spaść nawet o ok. połowę.
Choćby dlatego taki przeciętny, prywatny nabywca samochodu do jego sprzedaży przymierza się dopiero po kilku latach, a nie zaledwie po kilku czy kilkunastu miesiącach. Tyle że "przeciętni, prywatni nabywcy" coraz rzadziej kupują samochody — a firmy czasami mają poważne powody, żeby wymieniać samochody częściej. Zresztą, prywatnym nabywcom też się zdarza, ale to często zależy od specyfiki konkretnego rynku.
W Niemczech jest specjalne określenie: "Jahreswagen" — czyli "roczny samochód" i jest to specyficzna kategoria na tamtejszym rynku. Przez dziesięciolecia utarło się w Niemczech, że pracownicy koncernów motoryzacyjnych mogą kupować auta z dużymi upustami (jako specjalny bonus dla zatrudnionych) — te rabaty były tak duże, że po roku mogli takie auto odsprzedać, a za uzyskaną kwotę, praktycznie bez dopłaty, mogli sobie sprawić kolejne nowe auto — i interes się kręcił.
Z takich bonusów korzystało nawet kilkaset tysięcy pracowników niemieckich fabryk motoryzacyjnych rocznie, więc podaż prawie nowych aut używanych była nieprzerwana — tak duża, że starczało takich aut nawet na eksport. Tyle że w międzyczasie zatrudnionych w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym ubyło, koncerny nie są już tak chętne do przyznawania bonusów pracownikom, a coraz częściej zamiast prawa do zakupu nowego auta z dużym rabatem pojawiają się oferty korzystnego wynajmu. Skąd więc biorą się "roczniaki" na rynku? Źródeł takich aut jest wiele — poniżej niektóre z nich.
- Samochody "demo" — czyli samochody służące do jazd próbnych i prezentacji. Zazwyczaj w niezłym stanie, bo w polskich realiach większość jazd próbnych odbywa się w towarzystwie pracownika salonu i samochody te mają stosunkowo lekkie życie. Z pewnym zastrzeżeniem: częste mycie przy świeżym, miękkim lakierze. Ale lepiej się takiemu autu dokładniej przyjrzeć — w niektórych salonach "demówki" łatwo stają się samochodami używanymi do bieżących potrzeb pracowników firmy.
Toyota Motor Europe
Młode auta poflotowe to dobry sposób, żeby mieć od ręki samochód na gwarancji.
- Auta rejestrowane na dilera — często z symbolicznym przebiegiem. Zdarza się, że dealerzy muszą realizować narzucone im plany sprzedażowe producenta czy importera. Jeśli nie znajdą się klienci, diler rejestruje samochód na siebie, pobiera prowizję, a później może sprzedać takie auto nawet poniżej oficjalnego cennika, już jako używane. To jedna z najbardziej opłacalnych form zakupu auta, które w praktyce jest nowe. Jeśli szukacie takich samochodów do sprowadzenia z Niemiec, to na tamtejszym rynku są one sprzedawane z dopiskiem "Tageszulassung".
- Samochody po wypożyczalniach — przez lata model biznesowy wypożyczalni był taki, że kupowały one auta hurtowo, z dużym rabatem flotowym, a po ok. roku sprzedawały za ceny pozwalające niemal za darmo pozyskać nowe samochody — unikając w ten sposób wydatków na przeglądy, wymianę opon itd. Ostatnio przez dużą podaż używanych samochodów mechanizm ten nie działa tak dobrze, jak kiedyś. Zdarzają się okazje, ale wiele egzemplarzy jest ponadprzeciętnie zniszczonych jak na wiek i przebieg. No i sam fakt, że auto pracowało w wypożyczalni, znacząco obniża jego wartość rezydualną, także przy kolejnej odsprzedaży.
- Samochody leasingowe i flotowe — niektóre firmy zawierają bardzo krótkie umowy leasingu lub wynajmu długoterminowego, trwające 12 miesięcy. Po zakończeniu kontraktu auta trafiają na rynek wtórny. Niekiedy można się zdziwić, ile kilometrów da się nakręcić w ciągu tak krótkiego czasu. Np. bus po roku intensywnej eksploatacji na trasach międzynarodowych może mieć już 150-200 tys. km przebiegu, a auta wykorzystywane jako taksówki lub do przewozu osób za pośrednictwem aplikacji mogą z łatwością przekroczyć 50-60 tys. km w ciągu pierwszego roku. Nawet w przypadku atrakcyjnych ofert warto poszukać informacji nie tylko o tym, kto był leasingodawcą, ale też o tym, kto był pierwszym użytkownikiem takiego samochodu. W przypadku aut pokonujących duże przebiegi roczne firmy często rezygnują z serwisu w ASO, za to wybierają najdłuższe możliwe interwały olejowe i niekoniecznie najlepsze oleje — co może się odbijać na kondycji aut.
- Samochody po poważnych szkodach — nawet w przypadku (niemal) nowych aut zdarzają się wypadki i kolizje, bywa, że auta są rozbijane w chwili wyjazdu z salonu. Jeśli to szkoda całkowita, to samochód trafia zwykle na aukcję ubezpieczyciela, jest kupowany przez handlarza, który naprawia go możliwie tanim kosztem (bo według cennika ASO się nie opłacało), a później znów pojawia się na rynku. W taki sposób trafiają też do Polski np. luksusowe auta z USA — często z minimalnym przebiegiem, ale za to z burzliwą przeszłością. Uwaga! To, że takie auto w teorii jest jeszcze na gwarancji producenta, nie znaczy wcale, że w razie czego uda się z niej skorzystać — producenci niechętnie płacą za naprawy aut, które po poważnych szkodach nie były naprawiane zgodnie z technologią wymaganą przez producenta.
- Samochody powindykacyjne — niektórzy nabywcy przeceniają swoje możliwości finansowe albo gwałtownie zmienia się ich sytuacja finansowa. Po kilku wpłaconych ratach brakuje pieniędzy na następne, więc bank albo inna instytucja finansowa przejmuje samochód i próbuje odsprzedać go dalej. Z takich źródeł rzadko trafiają się "normalne samochody", częściej to auta luksusowe lub sportowe. Zdarzają się okazje!
Przykładowe auto: jak wygląda Volkswagen Tayron po roku
Nasz VW Tayron ma zaledwie rok, podczas którego przejechał zaledwie 17 tys. km, a przez niemiecki salon został wyceniony na 32 989 euro (ok. 143 tys. zł), zamiast pierwotnych cennikowych 55 414 euro (niespełna 240 tys. zł) — choć niekoniecznie pierwszy właściciel aż tyle za niego zapłacił. To prawie 40 procent upustu za samochód, który wciąż wygląda jak nowy!
Może jednak Tayron dopiero teraz znalazł się tam, gdzie z perspektywy klienta od początku powinien być — teraz już skutecznie konkuruje ceną z nowymi chińskimi SUV-ami.
Jako młode auto używane może wreszcie pokazać swoje atuty: dużo miejsca dla rodziny i bagażu oraz wysoki komfort podróżowania przy rozsądnych gabarytach.
W serwisie OTOMOTO w chwili przygotowywania tego artykułu, oferowanych było 75 Tayronów z przebiegami powyżej 100 km, mających do roku. Rekordowe egzemplarze w ciągu jednego roku przejechały ponad 36 tys. km, największą grupę stanowiły auta o przeniegach rzędu 15-24 tys. km.. Najtańszy, nierozbity egzemplarz wyceniony był na taką samą kwotę, co egzemplarz ze zdjęć (ok. 143 tys. zł).
Volkswagen Tayron to taki Tiguan, ale w wersji XXL
Volkswagen Tayron został zaprojektowany w Wolfsburgu, tam też powstaje i w 2025 r. zastąpił model Tiguan Allspace. Technicznie bazuje na najnowszym Tiguanie 3 i platformie MQB-evo, ale przy długości 4,79 m jest aż o 22 cm dłuższy od mniejszego brata. Na tym zyskują pasażerowie i bagaż — i to naprawdę sporo.
Z wyglądu Tayron to typowy nowy Volkswagen: wąskie reflektory, ciągłe pasy świetlne i podświetlane logo VW wpisują się w aktualny styl marki. Z przodu przestrzeni jest dużo, a w drugim rzędzie jest wręcz luksusowo.
Przesuwana wzdłużnie tylna kanapa zwiększa walory użytkowe auta. W wersji pięcioosobowej Tayron pomieści do 885 litrów bagażu, a po złożeniu tylnej kanapy nawet 2090 litrów. Wariant siedmiomiejscowy oferuje za trzecim rzędem wciąż 345-litrowy bagażnik, wystarczający na codzienne zakupy. Składane fotele w trzecim rzędzie nie są jednak dla dorosłych pełnowartościowymi miejscami na dłuższe trasy. Wersje plug-in hybrid, z powodu konieczności pomieszczenia sporych baterii, zawsze mają pięć miejsc i oferują około 175 litrów mniej przestrzeni bagażowej.
Volkswagen Tayron: wyposażenie w standardzie i za dopłatą
Już podstawowy Tayron Life nie jest autem w wersji "golas". W standardzie otrzymujemy trzystrefową klimatyzację, cyfrowe zegary, 12,9-calowy ekran dotykowy, kamerę cofania, aktywny tempomat, asystenta zmiany pasa ruchu i asystenta pasa ruchu, a także system parkowania. Denerwujące jest to, że nie wszystkie funkcje w fabrycznie zamontowanym sprzęcie są też od razu dostępne — trzeba je odblokować w modelu subskrypcyjnym, co zwiększa koszty utrzymania w dłuższej perspektywie. To, że coś działa teraz, nie znaczy, że umowa wkrótce nie wygaśnie — warto to sprawdzić.
Wersja Elegance, z drewnianymi dekorami, szybami dźwiękochłonnymi, elektryczną klapą bagażnika, systemem bezkluczykowym i lepszymi tapicerkami, robi doskonałe wrażenie. R-Line ze sportowymi detalami i dużymi alufelgami wygląda świetnie, choć w kwestii praktyczności niczego nie wnosi. Opcje, jak fotele ortopedyczne ergoActive, adaptacyjne zawieszenie DCC Pro czy reflektory HD Matrix, uprzyjemniają codzienną eksploatację. Hak holowniczy i trzeci rząd siedzeń sprawiają, że to praktyczne i wszechstronne auto rodzinne.
Materiały w tak świeżym aucie wyglądają wciąż dobrze i nie wydają niepożądanych dźwięków, choć nie wszędzie uzasadniają wysoką cenę nowego auta. Kokpit prezentuje się nowocześnie, ale niektóre elementy obsługi wykonane z tworzyw sztucznych są zaskakująco mało "premium". Centralne pokrętło do regulacji głośności i trybów jazdy oraz stale dostępne na dole ekranu funkcje klimatyzacji to detale, dzięki którym pod względem wygody obsługi duży Volkswagen bije na głowę chińską konkurencję.
Jakie silniki ma Volkswagen Tayron?
Bazową jednostką jest 150-konny 1.5 eTSI z napędem na przednią oś i 48-woltowym układem mild hybrid. Pracuje cicho i dzięki funkcji żeglowania oraz odłączaniu cylindrów powinien być oszczędny na co dzień. Przy pełnym obciążeniu sprawia wrażenie nieco ospałego, ale dla przeciętnej rodziny powinien wystarczyć.
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Silnik 2.0 TDI o mocy 150 KM jest żwawszy i szczególnie na trasie pozwala oszczędniej podróżować. Wersja o mocy 193 KM z napędem 4x4 oraz możliwością ciągnięcia przyczepy do 2,4 tony to propozycja dla właścicieli przyczep kempingowych czy bukmanek do przewozu koni. Silniki benzynowe TSI o mocy 204 i 265 KM są wyraźnie bardziej dynamiczne, ale zużywają też wyraźnie więcej paliwa.
Hybrydy plug-in (204 i 272 KM) mają baterię trakcyjną o pojemności 19,7 kWh, która pozwala na krótkie trasy w trybie elektrycznym. Akumulator można ładować z mocą 11 kW (AC) lub za pomocą szybszej ładowarki prądu stałego (do 40 kW).
Czy Volkswagen Tayron dobrze się prowadzi?
W trakcie jazdy Tayron umiejętnie maskuje swoje rozmiary. Układ kierowniczy pracuje precyzyjnie, ale całość wyraźnie zestrojono pod kątem komfortu, a nie dynamiki. Zwłaszcza z zawieszeniem DCC Pro duży Volkswagen płynie po drodze i pokazuje klasę podczas długich podróży.
Co może denerwować w Volkswagenie Tayronie? To jego wady i usterki
Volkswagen oferuje dwa lata gwarancji na nowy samochód (opcjonalnie do pięciu lat), trzy lata gwarancji na lakier oraz dwanaście lat na perforację nadwozia. Na baterię wysokonapięciową przysługuje osiem lat lub 160 000 km (przy SoH na poziomie 70 procent).
Na klasyczną statystykę usterek Tayron jest jeszcze za młody. Do tej pory pojawiły się indywidualne zgłoszenia dotyczące m.in. awarii systemów asystujących, "czarnych" lub restartujących się ekranów multimedialnych, "gubienia" profili użytkowników, zbyt gorliwego asystenta parkowania i awaryjnego hamowania.
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron: system inforozrywki nie zawsze działa stabilnie
Warto zwrócić uwagę na system Keyless Go, elektryczną klapę bagażnika, pamięć ustawień foteli i zwolnienie blokady tylnej kanapy. W wersji eHybrid należy skontrolować port i kabel ładowania oraz upewnić się co do realnego zasięgu elektrycznego.
Aktualne modele Volkswagena to skomplikowane auta, które nie są ani tanie w naprawach, ani całkowicie bezawaryjne — przy zakupie prawie nowego egzemplarza warto się upewnić (sprawdzić w ASO), czy auto jest objęte gwarancją producenta — samochody po naprawach niezgodnych z technologią zalecaną przez producenta, np. po wypadkach czy zalaniu, gwarancji nie mają!
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron
Auto Bild
Używany Volkswagen Tayron