Mowa o wlotach powietrza na przednich błotnikach. To fajny detal, bardzo sportowy w swojej sportowości i jednoznacznie wskazujący na to, że mamy do czynienia z nietuzinkowym autem, ale na Audi Q7 wygląda dziwnie. Nie pasuje tam, choć bardzo byśmy chcieli, by pasował. Poza tym widać, że to zrobiona dla picu atrapa, więc wstyd tym większy. Cała reszta dodatków sprawia, że auto wygląda na groźnego dilera narkotyków i alfonsa po kuracji białkowej, więc jeśli komuś taka estetyka odpowiada, to ok, niech kupuję projectkahnowe Q7!